Godzina 0 - cd
Dopiero teraz mam dostęp do sieci, więc odpowiadam:
śliwki - mozna ich zjeść dużo, jelita szybko skoryguja ich nadmiar w organizmie.
Podaję linki do stron z kaloriami. Nie znam ich dokładnie (stron, nie kalorii),
ale wpadły w oko jako jedne z pierwszych w Googlach.

www.puella.pl/tabela.php3
Strona dla chorych na dnę, ale jest wymienionych bardzo dużo potraw i
składników. Nie podali wprawdzie w jakiej ilości są zawarte kalorie, ale chyba
w 100 gramach:
www.blubit.com.pl/science/09/1.htm
Sama nazwa strony mówi za siebie. Widziałam tam link do indeksów glikemicznych -
czesto ważniejszych niz ilość kalorii:
kalorie.net/

     

  Piwo.Frytki.I
Niezly pomysl, Sorta )
To zaczynamy:
- zimna wodka i sledzik (dla bogatszych kawior, dla mnie po sledziku koniecznie
kawaleczek czekolady - tak juz mam)
- czerwone wino i ser camembert z gruszka, albo winogronami
- woda mineralna i tabela kalorii...
Musza byc kulinaria? Bo mam jeszcze pare innych, niezwiazanych z kuchnia
skojarzen )

  można ważyć 48 kg przy 170 cm i być zdrowym
Oj dziewczyny!-co wy wypisujecie za bzdury.Czy naprawde myslicie,ze jesli ma
sie 170 cm i 48 kg to od razu jest anoreksja?Anoreksja to nie tabela ze
wzrostem i waga.To pochodzi z wewnatrz glowy.Ja kiedys mialam 48 kg i 168 cm
wzrostu.Mialam badania-zadnej anemii,wypadania wlosow,problemow z
zebami.Dziecko urodzilam z waga 3.920g.W ciazy przytylam tylko 10 kg!karmilam
piersia 8 miesiecy,a teraz chodze na silownie 3 razy w tygodniu aby troche
wygladac wysportowana.Lekarka powiedziala mi ze jestem okazem zdrowia.Czasami
chudosc sie dziedziczy.Widze to po mojej rodzinie!Co za bzdura,ze z waga
48 kg- ma sie anoreksje!Co robie na tym forum?Poprostu jak czytam te wszystkie
posty to oczom nie wierze-jakie glupoty dziewczyny pisza.Aha, ja jem duzo i
bardzo chetnie.Nie mysle po posilku jak sie wyzygac do muszli klozetowej!Ja nie
ograniczam kalorii,bo chce miec 43 kg!...TO JEST ANOREKSJA!!!!MOJE PANIE!!!!!!
Jesli dziewczyna jest zdrowa i dobrze sie czuje z 48 kg- to tak jest i juz.Tez
zalezy od budowy szkieletu.Drobniutkie kobiety zawsze beda wygladaly chudziej.

  Hilfe - pomóżcie, a będzie wam pomożone ...
No tak Smoku, tylko, ze tych pyszności suszonych to raczej nie jedz w ilościach hurtowych ;-))) Jeśli masz czas i ochotę, to polecam studiowanie wszelkich tabelek na opakowaniach z żarełkiem i stosowanie prostej zasady: jak ma więcej węgli niż tłuszczu to tłuszcz, a jak odwrotnie to odwrotnie. ALE!!! Jak ma być węglem, to nie może mieć tłuszczu wiecej niż 1,5%. Dorzuć do tego zasadę, ze węgli (suszonych też) nie jesz po 16,a dzień kończysz chudym białeczkiem (Monti nazywa to tłuszcz, czemu????) typu tuńczyk w sosie własnym, cycek drobiowy i warzywko. I nie jesz cukru, białaego pieczywa, ziemniaków, buraków i marchwi. Soki też sobie daruj, chyba, ze sam wyciśniesz. Gwarancja sukcesu! A jak masz jeszcze trochę więcej czasu, to weź liczydło i policz: Twoja waga obecna razy 23 kcal, otrzymasz ilość kalori jaką potrzebuje Twój organizm, żeby się trzymać w wersji obecnej przy normalnym, standardowym trybie życia. A Ty chcesz schudnąć... więc odejmij od tego z 500 kcal! A teraz zastosuj przez trzy tygodnie dietę redukcyjną, która będzie bardzo bogata w białako (czyli znowu czytamy etykiety jedzonka) i będzie mieć następujace ilości Białko-Tłuszcz-Węgiel (BTW): 45%-10%-45% przy wcześniej wyliczonej kaloryczności. Przy tej ilości białka DUŻO wody musisz pić, zeby nerek sobie nie wykończyć. I tak przez TRZY tygodnie.
Jak zastosujesz powyższe to daj znać tu albo na priv. Pozdrawiam Młotomiota Kulomiotka.

     

  Przyspieszenie przemiany dla chudnących inaczej
Przyspieszenie przemiany dla chudnących inaczej
To kieruję do tych dziewczyn, które są po różnych głodówkach,
niskokalorycznych dietach itd, jedzą teraz jak wróbelki i tyją.
Mam na myśli np. jadłospis Hani, który zawiera 500-800 kcal dziennie. To nie
jest żaden Montignac, ale głodówka.

To, co poniżej, ma przede wszystkim na celu przyspieszenie przemiany materii.
To jest cel numer 1, więc wagi chowamy tymczasowo pod szafę!

1) JEŚĆ WIĘCEJ!
Nawet jeśli miałybyście troszkę utyć, trudno - nie ma innego wyjścia! Dobra
przemiana materii jest oparta na jedzeniu, a nie na niejedzeniu. Porcje
zwiększajcie stopniowo, co 5 DNI o 100 kcal WIĘCEJ (to ściśle wg Montiego).
Normalny poziom dla większości kobiet to 1800 kcal. Naszym celem jest MINIMUM
1500-1600 kcal. Dla osób aktywnych okolice 2000 kcal będą bardzo dobrym
wynikiem.

Przykładowa tabelka z kaloriami:
kalorie.net/modules.php?name=Kalorietab
100 kcal to na przykład:

  dieta dla leniwych-węszę zbrodnię
i słusznie, że węszysz zbrodnię.
moim zdaniem to żywność w jakiś sposób przetworzona, naszpikowana
węglowodanami - bo jeśli to 1000 kalorii to musi być niskotłuszczowa.
nie polecam - zaopatrz się w tabelki i licz jeśli chcesz akurat taką dietę -
lepiej samemu coś zrobić niż zjeść coś, co składa się z wysokowęglowodanywych
skałądników (cukir, mąka, panierki, got marchewka itd)
nie od dziś wiadomo, że węgle są zabójcze.

  indeks glikemiczny
W książce Michela Montignac jest dośc krótka tabela indeksów glikemicznych.
Chciało by się mieć obszerniejszą, ale podejrzewam że u nas nikt sie tym
nie zajmuję, wszyscy z uporem maniaka liczą kalorie, bo tego się nauczyli i nie
chcą poznawać nic nowego. Cytuję pierwsze zdanie z jego książki:
"Teoria, że chudnięcie wynika z dostarczania organizmowi małej
ilości kalorii, z pewnością pozostanie największą bzdurą naukową
XX wieku. "
I on tłómaczy dlaczego w swojej książce oczywiście. Pozdrawiam.

  feminizm a lewica
uli napisała:

> > PKB się jak najbardzie starannie liczy ale płaca minimalna to poprostu efe
> kt
> > mniej lub bardziej pobożnych życzeń polityków.
>
> nie, nie sądzę. o ile pamiętam, jest to na JAKIEJŚ podstawie ustalane.

tak na JAKIEJS podstawie, ktora wymyslili i zrealizowali politycy.

> za tą samą pracę powinni dostwać tyle samo. powinni otrzymać przynajmniej
> podobną ofertę wyjściową.

absolutnie sie nie zgadzam. Nawet jesli to uderza we mnie - nb. bylem w sytuacji w ktorej zarabialem mniej niz
wspolpracownik na tym samym stanowisku i o tych samych obowiazkach. Poniewaz musialem z czegos zyc,
zgodzilem sie na taka pensje.I nie plakalem przy tym ani nie wnosilem petycji o uchwalenie ustawy, ktora by mi
zapewnila 'rownosc'. Po czym po znalezieniu lepszej pracy rozwiazalismy umowe za porozumieniem stron :))

>
> > Niezły ubaw.
> > Już widzę jak robisz tabelki wyliczające ile energii włożyła dana osoba w
> > wykonanie danej pracy.
>
> w zeszłym tygodniu zdawałam z tego egzamin...

ech teoria... teoria... W normalnej firmie powinno sie placic sie proporcjonalnie do zysku, jaki generuje dany
pracownik, nie liczyc kalorie czy kartki zapisanego jakims mniej lub bardziej sensownym projektem.

  Spalanie kcl.
nika10 napisała:

> Mam pytanko - może ktoś się orientuje czym różni się
jogging od biegania?

To tylko kwestia nazewnictwa i wieczny temat do niezbyt
produktywnych ;-) dyskusji na rozmaitych forach
dyskusyjnych. Ogolnie okreslenie "jogger" dla prawdziwego
"runnera" ma wydzwiek lekko pejoratywny ;-)

> Czemu tak durne pytanie?

No bo faktycznie tabelka jest durna. Bieganie to po
prostu bieganie i tyle :-). Jesli chcesz kontrolowac to
ile kalorii spalasz podczas treningu zainwestuj w monitor
pracy serca z odpowiednia fukcja

> to ile kcl mnie to kosztuje?

U kadego bedzie to inna wartosc - np. dla mnie (75kg)
godzina biegu w tepie 5 min/h to wydatek jakis 700 kcal

  Spalanie kcl.
ptah napisał:

> No bo faktycznie tabelka jest durna. Bieganie to po
> prostu bieganie i tyle :-). Jesli chcesz kontrolowac to
> ile kalorii spalasz podczas treningu zainwestuj w monitor
> pracy serca z odpowiednia fukcja

Z reguly pulsometr posiada instrukcje jak z nim trenowac.
Monitory np Vetta, maja instrukcje napisana wlasnie przez Sally Edwards.Inne
firmy tez opieraja sie na jej badaniach.Zawodowcy trenuja tez w tym stylu
i smiem twierdzic,ze sa troche w lepszej formie niz amatorzy.
Zawodowcom nie wystarcza juz sam pulsometr.
Pojawily sie urzadzenia mierzace na zywo moc zawodnika w watach.Na razie
niedostepne dla amatorow z uwagi na cene ($4000 - $12000).
Monitor pracy serca nie ustali tez Max pulsu jesli nie wiadomo jak dokladnie
przeprowadzic test.
Niektore osoby maja kontuzje stop,stawow kolanowych i przeprowadzenie takiego
testu jest niemozliwe.
Jesli monitor pracy serca posiada funkcje "spalanie kalorii" i w jego
algorytmie nie uwzgledniono wszystkich istotnych indywidualnych czynnikow to
do takiej funkcji lepiej podchodzic z rezerwa.
Monitor nie jest bez wad. Najwieksza jego wada jest wyswietlanie pulsu z
kilkusekudowym opoznieniem.Puls zalezy takze od tempetatury i wilgotnosci
powietrza.Dlatego watomierze sa tutaj bardziej precyzyjne.
Wiekszosc monitorow ma min granice pulsu 40.Moj puls w spoczynku spada ponizej
40.Przy treningu wyczynowym codzienna rutyna jego pomiar.
Jak widac nawet amatorski trening wybiega troche poza funkcje pulsometru.

Spector1 ...testujacy pulsometr nawet na rasowym owczarku,ktoremu nie chcialo
sie biegac.

  aktualne atkinsy...
dziewczyny...
skorzystajcie z tego linka od kwika - ten do strony żywienie.. bardzo obszerna
tabela, po polsku. są i kalorie i zawartość tłuszczu i węgli. Ja dopiero
wczoraj podsumowałam uczciwie jak co jem i okazało się, że wcale nie jest to
20g węgli dziennie tylko blisko 32g !!
mądrzejsza zatem o tę wiedzę może będę efektywniej pracować nad tłusczykiem.
ketoza na wczoraj wieczór jak zwykle +.. no ale jeśli odejmę węgle to może
pójdzie w górę..
waga rano - 64.5 b/z.. ale dobrze, ze nie idzie w górę.
ponawiam pytanie o zawartość węgli w siemieniu lnianym...
nie znalazłam w atbeli..

a jak efekty u Was..?

  1000-1200 kcal - Kto ze mna?
Przez jakis czas mnie nie bylo ... miałam pare spraw na głowie w tym wyjazd na
weekend gdzie ostro zaszalałam.
Teraz od poniedzialku dalej jestem na dietce 1200 kcal (tyle mi zazwyczaj
wychodzi)
Juz myslalam ze watek padnie bo tak malo osob sie wpisywalo.

Donia - radze sie zaopatrzyc w jakies tabelki kaloryczne. Pełno tego w sieci...
przynajmniej nie bedziesz musiala pytac
Polecam www.grubasy.pl - tam masz liste produktow i ile ona maja kalori

Wpisujecie sie dziewczyny! :)

  tabele kaloryczności - skąd wziąć?
tabele kaloryczności - skąd wziąć?
Pomóżcie, zaczęłam liczyć kalorie ale mam tylko malutką tabeleczkę gdzie jest
bardzo mało produktów. Zawsze byłam pewna, że mam takich solidnych tabel
mnóstwo w domu, a w sieci to już po prostu zatrzęsienie. I teraz ja potrzeba -
to nie ma (tak jest świat zbudowany...).Moze przyślepłam od tego liczenia,
ale nie mogę znależć w sieci tabelek, które mogłabym sobie wydrukować i
trzymać w kuchni. Jeżeli ktoś może mi podać jakiś adres - będę wdzięczna.
Polecam się pamięci, pozdr,H

  moja dieta cud
te 10 kg to bylo przez kilka m-cy, dokladnei nie pamietam bo sie nie wazylam
pierwsze 7 kg bylo przez jakies 2 m-ce
siostra 30kg przez jakis rok
1 grupa to owoce i warzywa, otreby, mleko chude, woda min., salatki wszelakie
ale bez majonezu, ser bialy chudy
2 to np. chrupkie pieczywo, soki, chude mieso gotowane lub pieczone, wedliny
chude, niektore sery (bron Boze zolty), pieczywo ciemne, jajka, ryby gotowane,
jogurty, ryz, ser feta
3. pizza, zapiekanki, ser zolty, majonez, smietana, makarony, alkohole (no piwa
sobie nigdy nie moglam odmowic i to bylo jedyne odstepstwo:), potrawy maczne,
smazone cokolwiek, slodycze - to wszystko co bardzo kaloryczne
to tak mniej-wiecej

to nie bylo scisle narzucone-tabela kalorii byla zawsze pod reka i jak mialam
na cos ochote to sprawdzalam ile to ma kalorii i czy moge
w pewnym momencie juz wiesz co mozesz i uodparniasz sie psychicznie na reszte
w sumie najgorszy to byl pierwszy tydzien:)

  do Joggera -napoje energetyczne
W CZERWCOWYM SHAPE jest tabela napoi energetyzujących np.isostar który ja
pijęma 73 kcal szklanka i ten Ci polecam bo uzupełnia składniki mineralne i
węglowodany. Ja piję gdy idę ćwiczyć na 2 godz.i mam intensywny wysiłek.Podczas
upałów też jest to wskazane ale są to jednak kalorie!Pozdrawiam

  rowerek stacjonarny - efektywnosc?jak to jest?
kalorie na godzine
spector1 napisał:
> Poza tym b.intensywne cwiczenia to pojecie wzgledne.
> B.sprawne osoby spala 2000kal/godz a poczatkujace jedynie 500.

Wybacz ale chyba licznik kalorii podwoil swoje wskazania na Twoim rowerze.

1) poczatkujacy nie dozipia nawet do 500kcal w 60min

2) Jest taka mila ksiazczyna o treningu US NavySeals, wiesz takich ultra
komandosow (faceci <28r zycia o fantastycznej kondycji i sprawnosci kardio).
Zawiera ona malutka tabelke z kaloriami. Gorna wartosc to jakies 1200 kcal/h
okreslane jako 'very, very hard'.

3) byc moze sadzisz ze zaszczycaja nas tutaj polskojezyczni uczastnicy Tour de
France tutaj w celu uzyskania porad treningowych zagladaja ale jest to, hmm,
przekonanie tylez smiale co ryzykowne.

Pozdr.

  Sinlac?
Nie dodaje sie Sinlaca do mleka...
Rozumiem , że masz wątpliowści - ale spróbujmy logicznie to wyjasnić:
Sinlac przygotowany na 150ml wody (czyli 150ml wody + 9 łyżek Sinlaca) to 200
kalorii, jeżeli zamiast wody dodasz mleka to będzie jakieś 90-100 kalorii
więcej - raczej za dużo na jednorazowa porcje dla 6 miesięczniaka....
Poza tym W Sinlacu jest białko ( i to dość sporo) jeżeli wzbogacisz go jeszcze
dodatkowo biakiem z mleczka to możesz maluchowi podac go za dużo (tak samo jak
z żółtkiem, żółtko dodaje się do obiadków warzywnych, nigdy mięsnych - bo
byłaby zbyt duża jego jednorazowa podaż dla dziecka...
Spójrz na tabele wartości odżywczych na pudełku Sinlaca i porównaj z taka sama
tabela na puszcze (lub pudełku) mleka - przecież to takie same wartości
odżywcze, prawda, więc po co je dublować??? (Sinlac jest po prostu
urozmaiceniem diety dla zdrowego dziecka lub alergika i tyle)...
Jeżeli producent pisze, że nie dodawac mleka, to ma jakąś ważna przyczyne żeby
to napisać - pamiętaj, że takie produkty i wszelkie napisy na opakowaniach sa
kontrolowane i konsultowane z placówkami zajmującymi sie w Polcse zywieniem
niemowlat i małych dzieci...

  Dlaczego tyjemy ?????
Dlaczego tyjemy ?????
Zacznę może od ulubionej sentencji mojej mamy : Czy się stoi czy się leży
200zł się należy :))) Przekładając to porzekładło na spalanie kalorii
wychodzi mi coś, co wprawia mnie w kompletne zdumienie :))) Poniżej
zamieszczę tabelkę, w której codzienne najprostrze czynności przełożone są
na czas w minutach i odpowiednio spalane w tym czasie kalorie !!!!!!
1. Spanie – 480/496
2. Praca biurowa( lekka ) -480/1120
3. Oglądanie TV – 120/20
4. Odpoczynek, leżenie -220/282
5. Prowadzenie samochodu 30/63
6. Ubieranie się i rozbieranie 4/8
7. Schodzenie i wchodzenie na schody 7/92
8. Zmywanie naczyń – 5/12
9. Siedzenie spokojnie 50/41
10. Spacer spokojny – 30/50
i wychodzi mi, że w ciągu doby, kompletnie nic nie robiąc ( oczywiście w
sensie fizycznym:)) spalam 2000cal

Stąd moje pytanie dlaczego, w takim bądź razie tyjemy ????

  do dziewczyn, ktore duuuuzo schudly
Gość portalu: kasiaa napisał(a):

> jaka dieta? jaki sport?
> i ile czasu trwa ten proces. Czy mam szanse zrzucic do lata 15 kg?

oczywiscie, ze masz szanse.
sport - dowolny, byle sie ruszac; ale nie za wyczynowy, bo przy diecie bedziesz
bardzo slaba...
jaka dieta? najlepiej malo-kaloryczna i malo-tlusta. co jakis czas pojawiaja sie
w roznych gazetkach kobiecych diety typu 800 lub 1000 kalori, lacznie z
przepisami, co i ile wolno jesc. ja trafilam na przepisy i smaczne i w miare
sycace (ale na krotko, w tak zwanym "miedzyczasie" jest sie glodnym...). jesli
nie znajdziesz gazetki, poszukaj w necie tabelki kalori i staraj sie jesc nie
wiecej niz 800-900 kalori dziennie. rozkladaj to na 3 posilki po ok. 200-300
kalori,z duza iloscia warzyw (witaminy!), malo chleba, ryzow, makaronow,
ziemniakow, 2 przekaski pomiedzy po ok 50 kalori (maly jogurt niskokaloryczny,
owoc, papryka, marchewka itp), jakis napoj owocowo-warzywno-mleczny (nie musi
byc wszystko na raz ;) i soki owocowe nieslodzone.
a jak jestes glodna, to pij wode niegazowana.
dziala. w ciagu miesiace mozna zrzucic ok 10-15 kilo bez problemu (ale trzba byc
wytrwalym). no i wazne - efekty zobaczysz dopiero w 2-gim tygodniu, w pierwszym,
mimo ze czujesz sie fatalnie (spalane sa toksyny w Twoim organizmie, i
przestawiasz sie na mniej jedzenia), nie widzisz rezultatow... nie nalezy sie
wtedy poddawac, tylko ciagnac to dalej, efejty *beda* widoczne :)
ale glodna tez bedziesz ;)

  Szukam listy kalorii produktów w necie
www.grubasy.pl świetny serwis dla odchudzających. zakładasz konto i masz
dostęp do mnustwa potraw z liczbą kalorii. Ja codziennie wpisuje tam do
tableki co zjadłam a program mi oblicza kalorie. Jest też tabela spalanych
kalorii i mnóstwo innych ciekawy funkcji.

Pozdrawiam

  białko
hej ! z tego co wiem to duzo białka + niezbyt duzo tłuszczu maja :
- wszelkie ryby + tunczyk w sosie własnym ( tylko nie wędzone)
- chudy twaróg
- piersi kurczaka,najlepiej gotowane
- serki wiejskie
- bialko jajka nie ma zbyt duzo białka ;) za to jest to białko najwyzszej
jakosci
- ja sobie popijam koktajle białkowe w której weglowodany i tłuszcze sa w
sladowych ilosciach ;)

podaje ci tabelke kalorie.net/modules.php?name=Kalorietab
pzdr.

  Od nowa! Teraz do celu! Kto ze mną? :)
kruwsko66, ja nie lubie żadnych diet, a juz na pewno nie polubiłabym
kopenchaskiej,uważam ją za zupełnie niezdrową!najlepiej to ograniczać jedzenie
a wytyczną w tym całym "ograniczaniu" są właśnie kalorie-1000-1200, myślę ze
mozna i nieco więcej jesli ma sie sporo ruchu...tabelki kaloryczne same po
pewnym czasie wchodzą do głowy!Pieczywo chrupkie,gotowane jajka,
gotowany/grillowany kurczak, gotowana w warzywach i koncentracie pomidorowym
ryba,twaróg chudy z kefirem i zieleniną,sałatki wszelkiego rodzaju,tuńczyk...
to standard w mojej diecie:):)Nie celuję w gotowaniu ale czasem jakimś fajnym
przepisem mogę się pochwalić:) do napisania!

  SąTuOsobyWażące< 80kg chcące schudnąć ze mną?
suchajcie nie wiem jak to jest ale spycjalnie patrzyłam w ksiazeczke[tabela
kalorii-Claudi Daiber]i to co przeczytałam tak napisałam.ja nigdy niczego od
siebie nie pisze,zawsze korzystam z poradnika zdrowego odzywiania,albo czytam i
staram sie stosowac do waszych doswiadczen i wiedzy.wic wybaczcie ale ja nie
zmyslam.cukinia surowa [200g ma 38kcl.]-tak bynaj mniej pisze.

  MLODZI GNIEWNI
MLODZI GNIEWNI
Mowa o mlodych wegetarianach. Nie potrzebuja sluchac zalecen siwych madrych
glow dnia wczorajszego. Nie robia na nich wrazenia statystyki, przestarzale
zalecenia zywieniowe, tabelki liczace kalorie ani hasla reklamowe "pij mleko,
bedziesz wielki". Ida na zywiol. Sluchaja glosu swego serca, swego sumienia i
doceniaja sile, energie jaka maja w sobie. Oni zmieniaja swiat, oni sa
przyszloscia. Obserwuje coraz wiecej mlodych wegetarian, poznaje wciaz nowych
i usmiecham sie cieplo. A partia starszych konserwatywnych moze tylko
rozlozyc rece z bezsilnosci. Bo tego pradu nie da sie juz zatrzymac.
A hoj mlodzi, jestem z Wami !! :))

  MLODZI GNIEWNI
balbinia napisała:

> Mowa o mlodych wegetarianach. Nie potrzebuja sluchac zalecen siwych madrych
> glow dnia wczorajszego.

Oczywiście, głupota jest przywilejem młodych z gorącymi łebkami.

Nie robia na nich wrazenia statystyki, przestarzale
> zalecenia zywieniowe, tabelki liczace kalorie

Oczwywiście! A czy na krowach owe statystyki i zalecenia robią wrażenie?
Nie! Bo do odbierania wrażeń trzeba mieć odpowiednio zdolny narząd z pracujacą
wyobraźnią. Krowy takowych nie mają i zawsze są tego samego zdania... ;)

ani hasla reklamowe "pij mleko,
> bedziesz wielki". Ida na zywiol. Sluchaja glosu swego serca, swego sumienia i
> doceniaja sile, energie jaka maja w sobie. Oni zmieniaja swiat, oni sa
> przyszloscia. Obserwuje coraz wiecej mlodych wegetarian, poznaje wciaz nowych
> i usmiecham sie cieplo. A partia starszych konserwatywnych moze tylko
> rozlozyc rece z bezsilnosci. Bo tego pradu nie da sie juz zatrzymac.
> A hoj mlodzi, jestem z Wami !! :))

Ja mam wrażenie, że to tylko Twoje szalejące hormony (pod wpływem Twojej diety,
a jakże) utrudniają realne odbieranie świata.

Zachowaj sobie ten "Wiekopomny Apel Do Wegetarian" na pamiątkę i sprawdź za
kilkanaście-kilkadziesiąt lat, gdy może będziesz już miała własne nastoletnie
dziecko i gdy poznasz plusy i minusy wieloletniego wegetarianizmu na własnej
skórze - czy nadal tak będziesz myśleć.

Krystyna

  Dieta niełączenia,dieta Montignac'a- a zdrowie
kwestia gustu, z powodow podobnych chyba do twoich (mozna jakiejs obsesji dostac
ciagle zastanawiajac sie nad kaloriami i dietami) zarowno nie licze kalorii jak
i nie mysle nad iloscia jedzenia i wole nadwage sportem zrzucać. raczej
podejrzewam, ze tyje sie od niezdrowego jedzenia( ktore oczywiscie jest
kaloryczne) niż rzekomego nadmiaru kalorii. uczucie głodu, niezakłocane
słodyczami, samo reguluje ilosc potrzebnego jedzenia. raczej watpie zeby ktos
sie roztyl jedząc sama naturalna zywnosc. jak sie wiecej zje, ma sie wiecej
energii, a nie koniecznie tluszczu.

tak na oko jak sobie policze ilosc kalorii jaka zjadam, od ktorej sie roztylem,
to jest ona niższa niż rzekome moje zaptrzebowanie wedlug tabelek, a jednak
tyje. a jak sobie policze ilosc jedzenia zalecanego, wypelniajacego
zapotrzebowanie kaloryczne, to w glowie mi sie nie miesci ze tyle moglbym jesc.

  110 kg przy wzroście 170 u faceta
Tu masz zapotrzebowanie kaloryczne w różnym wieku i różnej aktywności:
www.cafeteria.pl/?p=47 , teraz policz ile zjadasz dziennie sam: czyli
policz to z tabela kaloryczną. Generalnie dieta powinna taka być taka byś
przyjmował mniej kalorii niż wynosi Twoje zapotrzebowanie. Niech na poczatku
będzie to niewielka różnica 200 - 300 kalorii.

  Tabela kaloryczności - szukam fajnej
Tabela kaloryczności - szukam fajnej
Szukam dobrej tabeli podających kaloryczność produktów i potraw(np. produkt to ziemniak, a potrawa to ziemniak gotowany, smażony, pieczony), ale takiej w której mogę sortować produkty nie tylko po nazwie ale także po liczbie kalorii, zawartości tłuszczu itd itp. Znacie taką?

  Dieta Atkinsa - z tłuszczem zgub tłuszcz
krolowa_poludnia napisała:
> www.izz.waw.pl/wwzz/opinie-13.html

dopiero teraz odgrzebuję ten wątek bo zaczynam stosować ANA.
W linku podanym przez Ciebie widzę jakieś excuse le mot bzdury.
np. porównanie 3. etapu ANA do tzw. norm żywienia wygląda tak:

tłuszcz: ANA 114g, NŻ 65
białko: ANA 125g, NŻ 75
węglowd.: ANA 95g, NŻ 55-60

czyli na Atkinsie wszystkiego więcej (!?)
a ile to kalorii wg autorów tabelki?
ANA - 1990kcal, NŻ - 2000-2200 kcal

czyli jednym słowem ta ich strona to prowokacja :))

  mikrofalówka
natla napisała:

> A mnie ciasta i pieczywo wychodzą jak kamienie, cosik źle robię, chyba wody
> brak.

Polecam Ci książkę: "300 potraw z kuchenki mikrofalowej".
Omówione są w niej nie tylko przepisy na poszczególne potrawy (drób, mięso,
zupy, ciasta, jarzyny, zapiekanki itp. itd.), ale także poruszony temat naczyń,
czasu gotowania jarzyn świeżych i mrożonek, czas rozmrażania poszczególnych
produktów, oraz obszerna Tabela kalorii.

  I co tu zrobic, zeby tyle nie jesc :(
Jak to dobrze, ze nie jestem sama
Dzisiaj od rana postanowilam sie kontrolowac z jedzeniem, stwierdzilam, ze bede
pic caly czas po trochu wode mineralna. Niestety marny tego dzialania skutek,
ja poprostu jestem caly czas glodna i po tej wodzie chce mi sie jeszcze
bardziej jesc i na dodatek ciagle biegam siu siu
Znalazlam jakas tabelke z kaloriami i wyczytalam, ze pomidory i papryka maja
malo kalorii. To moze zamiast tej wody zaczne podjadac w ciagu dnia salatki,
naprzemian pomidorowa z paprykowa? Juz sama nie wiem co tu robic, a w brzuzku
znowu burczy! I to jak glosno!

  Kupiłam i polecam-"Smaki i smaczki" program na CD
Kupiłam i polecam-"Smaki i smaczki" program na CD
w dordze z pracy do domu wpadłam do kiosku ruchu i nabyłam "świat porad" wraz
z programen na cd - "smaki i smaczki" całość kosztuje 9,90 zł. program
dopiero zainstalowałam, nie zdążyłam zbyt wiele zobaczyć, ale chyba warto. na
płytce znajdziemy:
- 3000 przepisów (różne możliwości wyszukiwanie: po nazwie, po składniku,
poprzez bardziej zaawansowaną wyszukiwarkę)
- 500 przepisów na drinki i napoje (też różne możliwości wyszukiwania, np. po
kolorze drinka :-))
- opis sprzętów i narzędzi kuchennych (np. szpikulec do ziemniaków - to chyba
jakiś zbędnik :-))
- słownik terminów kulinarnych
- przeliczniki (kalkulatory kulinarne - zapotrzebowanie kaloryczne, BMI-
wskaźnik masy ciała, zużycie kaloryczne, tabela kalorii, przelicznik miar i
wag)
- savoir vivre (w restauracji, domu + etykieta i jedzenie)
- jak składać serwetki
- naklejki na pzetwory (ogólne, na wina i nalewki, przyprawy, przetwory) do
opisania i druku
- leksykony i poradniki (np. diety i przepisy, wina, zioła i przyprawy,
rodzaje serów, szkło, podział mięs, kawa i herbata, menu na różne okazje)
To chyba tyle w pierwszym rzucie. Myślę, że płytka jest na tyle interesująca,
że warto ją kupić, no i cena nie jest powalająca :-) Aha, całość oczywiście
okraszona zdjęciami, a przepisy przez problemu można drukować.
Mam nadzieję, że po głębszym zapoznaniu się z jej zawartością nie zmienię
zdania :-)
Wstyd się przyznać, ale gazetki, do której dołączona jest płytka nie zdążyłam
jeszcze przelecieć :-(

  T.Hogg: 12-godzinny nieprzerwany sen półroczniaka?
asiu, ja probowalam wprowadzac rady Trejsi, ale moj maly byl zbyt uparty i nie
polubil tabelek i schematow. Mnie samej wydawalo sie, ze jak na kazde aaaa
przybiegne i dam cyca to moje niemowle bedzie szczesliwe. Nie probowlam uczyc
go spac odkladaniem po 100 razy, bo bylam zbyt leniwa i malo konsekwentna. Nie
bronilam sie przed karmieniem nocnym w drugim polroczu, bo dziecko potrzebuje
przeciez wiecej kalorii, itp, itd. Jednym slowem, podobnie jak ty, czulam ze
metody zaproponowane prze Trejsi sa nie dla nas. Teraz mam 13 miesieczne
dziecko spiace wylacznie ze mna, budzace sie 10 razy w nocy i rzucajace sie na
piers, traktujacego mni jak smoczka, wybuchajacego placzem jak wychodze w nocy
do toalety.
Byc moze moj maly jest jeszcze nie gotowy na samodzielne zasypianie i gleboki
sen, a byc moze w pewnym momencie powinnam wprowadzic jednak "grafiki".

  A może dieta 1000 kcal???
Ja probowalam ale nie dalam rady. Bylam po prostu caly czas glodna, 1000
kalorii to bardzo malo. Moze Tobie sie uda. Ja teraz jem okolo 1200 do 1500
kalorii dziennie. Rano slim fast albo jakis inny mleczny napoj i kanapka.
Ostatni posilek okolo 18. Nie dopuszczam do siebie glodu w ogole, bo wtedy
organizm odklada kalorie w postaci tluszczu. Postanowilam ze bede chudla
kilogram tygodniowo. Jesli tez tak zrobisz schudniesz do maja.
Ty masz link do fajnej stronki z dietami. Jest tam tez tabela kalorii.
www.twojadieta.info/dieta/1000_kalorii/
Powodzenia. Daj znac jak idzie.

  Jak "podtuczyć" dziecko?
Asiu,prawdę mówiąc, nie wiem jak długo można podawać humanę.Filip dostaje ją od
urodzenia a teraz(16mcy)wprowadzam mu inne posiłki, żeby mu trochę urozmaicić
jadłospis.tak wiec humanę dostaje 3razy na dobę, a oprócz tego zupka i kaszka
Hipp.staram się wybierać produkty wysokokaloryczne-sprawdzam w tabelce na
opakowaniu ile co ma kalorii.Ostatnio wprowadziłam też danonki i powoli
jajecznicę z przepiórczych jaj(bo maja więcej żelaza), gotowane jajako dodaje
do zupek.Mam tylko jeden problem z Filipem, wszystko musi mieć zmiksowane,jeśli
wyczuje jakąś grudkę od razu pojawia się odruch wymiotny.Co ciekawe,kiedy sam
wcina jabłko lub ogryza skórkę od chleba nic mu nie przeszkadza. Adasiowi
jeszcze pewnie nie możesz podawać wszystkiego, ale zwróć uwagę na kaszki(takie
w torebce do rozrobienia w wodzie, często zawierają już mleko modyfikowane)smak
możesz poprawiać dodając troche owoców ze słoiczka,acha i jeszcze SinLac,o ile
pamietam to chyba kaszka kukurydziana, albo coś takiego-słodkie, pyszne, do
kupienia w supermarketach Geant,do rozrobienia w wodzie.Filip to lubi. A jeśli
chodzi o sinicę to rzeczywiście sprawdź saturację, bo nie wiadomo co się tam w
środku dzieje a to może jakiś (nie daj Boże)powolny proces.Pozdrawiam.
Monika mama Filipka

  Gdzie w jedzonku zelazo

Tu jest tabela z której warto skorzystać, nie tylko w przypadku żelaza.
Generalnie warto wprowadzić czerwone mięso, buraki, reszta w linku

kuniej.republika.pl/pliki/danuta/pliki/kalorie.htm

  Cukrzyca ciążowa, któraś z was ją miała???(lub ma)
Mam cukrzyce ciazowa, jestem pod opieka poradni diabetologicznej i na patologii
ciazy.
Obowiazuje dieta 1800 kalorii wyliczona przez dietetyczke z poradni (ja
wyzebralam 1600, bo leze w lozku i takiej ilosci zwyczajnie nie jestem w stanie
przejesc). Badanie glukometrem na czczo i godzine po kazdym posilku. Norma na
czczo 60-90 a godzine po jedzeniu 60-120. Calkowita eliminacja cukrow z diety.
Tu uwaga - cukry sa nie tylko w owocach (banan, jablko itd) - one sa
praktycznie wszedzie. W kazdym serku smakowym, jogurcie itd. Czyli jogurty
tylko bezcukrowe, soki tak samo. I ogolnie metoda prob i bledow, bo to, ze na
opakowaniu nie ma cukru jeszcze nie oznacza, ze po badaniu glukometrem nie
wyskoczy wysoko! Odpada wszystko co smazone i tluste - takze np. sery zolte.
W poradni dostaniesz dokladna rozpiske kiedy i ile czego wolno Ci a nawet
musisz zjesc. Dostaniesz tabelke z wymiennikami i policzysz Sobie ile kromek
chleba, plastrow miesa itd mozesz zjesc do kazdego posilku. Posilkow trzeba
zjesc 6 dziennie i nie wolno dopuscic do uczucia glodu. Brzmi strasznie, ale
mozna sie przyzwyczaic. Nie taki wilk straszny, nie boj sie.
Najwazniejszy jest teraz maluch - idz jak najszybciej do poradni po diete i
glukometr (wypozycza Ci w poradni, zeby nie szkodzic dziecku. Bedzie dobrze

  Dlaczego South Beach?
Na oko widac, ze ma jakis sens. Nie wyobrazam sobie takiej gdzie
musialabym sie glodzic juz predzej na zadna bym sie nie zdecydowala.
Nie wyobrazam sobie rowniez chodzenia z tabelkami i liczenia
kalorii. Nie wyobrazam sobie niezdrowego, tlustego jedzenia (D
Kwasniewskiego), bo zle bym sie z tym czula, nawet jesli tracilabym
kilogramy i balabym sie jej skutkow na starosc. Dieta MM rowniez
kompletnie mi nie odpowiada, bo jaka jest roznica pomiedzy lataniem
z tabelka i liczeniem kalorii a lataniem a tabelka, zeby sprawdzic
indeks glikemiczny? Odpadaja rowniez wszelkie diety proteinowe, za
bardzo obciazaja i zakwaszaja organizm. A SB? zasady sa jasne i
przejrzyste. Przy odpowiedniej inwencji kulinarnej i zastosowaniu
szerokiej gamy dozwolonych produktow ( nie tylko na okraglo paru z
listy) mozna sie zywic ciekawie, codziennie miec urozmaicenie, nie
chodzic glodnym i jeszcze skutecznie schudnac, bez efektu jojo.

  Produkty Low Fat -przeglad z markietu:)
Produkty Low Fat -przeglad z markietu:)
Takie pytanie mam. spedzilam wczoraj godzine przy lodowkach w supersamie i
czytalam tabelki z zawartoscia kalorii, tluszczy itp, itd:) na odwrocie
opakowan serow i innych nabialowo-serowych rzeczy. No i
rzeczywiscie...produkty low-fat maja mniejsza zawartosc tluszczu, za to
weglowodanow i cukru maja wiecej od tych normalnych. Pytanie: Czy jesli w
diecie SB w 1szej fazie mamy unikac weglowodanow, to nalezy raczej jesc te
low-fat czy normalne, z mniejsza zawartoscia weglowodanow?

  Z Frasyniukiem KRUS byśmy zlikiwidowali
Solidarusza tępota bije wszelkie granice.
Nie da się osiągnąć takiego dna, by od spodu nie słyszeć dalej pukania
solidarucha...

awuk napisał:

> Cierkawe co ty byś żarł, gdyby twoi towarzysze rządzili dalej.
www.greenfacts.org/en/diet-nutrition/figtableboxes/table-1.htm
Spożycie kalorii w przeliczeniu na jednego mieszkańca, "Transition countries" to
byłe kraje komunistyczne. Tabelka mówi sama za siebie kiedy spożycie było u nas
największe i kiedy gwałtownie spadło.

  Z Frasyniukiem KRUS byśmy zlikiwidowali
Komusza tępota bije wszelkie granice. Kalorie
wyznacznikiem dobrobytu !

tornson napisał:

> Spożycie kalorii w przeliczeniu na jednego mieszkańca, "Transition
countries" to byłe kraje komunistyczne. Tabelka mówi sama za siebie
kiedy spożycie było u nas
> największe i kiedy gwałtownie spadło.

A tutaj ludzie zaopatrujacy sie te "kalorie".

www.ksiegarnia-ekonomiczna.com.pl/modules.php?name=Sklep&plik=lista&nazwa=opis&nr_katal=8389437406&hthost=1&store_i
d=2

I nie wciskaj ciemnoty ludzim którzy przeżyli te czasy a ty znasz je
z przekazów ojca - ubeka.

  Od jutra się odchudzam! kto ze mną;)?
ja też:):)
ja też od jutra:) moja jedyna metoda to liczenie kalorii. jak liczę dokładnie, ile kalorii pochłaniam, to jakoś się ograniczam. łatwiej mi zrezygnować ze słodyczy, bo jak to potem zapisać?- czekolada-500 kcal?;) więc robię tabelkę zaraz w excelu, dzielę na 5 czy 6 posiłków (małych!) i zaczynam... pieczywo pełnoziarniste, płatki owsiane, jogurty, owoce. tylko warzywa zawsze spożywam w za małych ilościach, bo większosc nie nadaje się do zjedzenia ot tak (jak owoce- jabłko, banan, winogrona, cokolwiek). a na przyrządzanie niskokalorycznych potraw warzywnych stanowczo nie mam czasu:(
i jeszcze cwiczyc tez zamierzam. pomysle jeszcze, czy rower czy marsz czy cwiczenia w domu.
i z cera tez chce zrobic porzadek:) zeby ogolnie poczuc sie lepiej:) POWODZENIA:)

  Zmieniamy nawyki żywieniowe w 2010 r
ja tam nic nie mowie, ale dobra niewyjalawiajaca organizmu diete jet bardzo
trudno ulozyc i umie to naprawde niewielu dietetykow,bo w sumie niewielu patrzy
szczegolowo na pacjenta i jego potrzeby, a nie na tabelki kaloryczne, dlatego
tez zawsze bede twierdzic, ze jednak dieta powinna byc ukladana przez lekarza i
bardzo scisle kontrolowane zmiany w organizmie w takcie jej trwania, szczegolnie
przy duzych spadkach wagi.
Masz tylko 3 posilki? dziwne... bo w sumie tendencja idzie do 5-ciu ;) A racje
glodowe, ile to kalorii, bo chyba nawet do 1000 nie zlicze;)

A apropos diet i tym podobnych, Ewa Bem kiedys w wywiadzie opowiedziala o swoich
perypetiach z dietami i anoreksji, bo przeciez jak sie ogranicza przyjmowanie
posilkow do minimum, czyli pon. 1000kcal latwo powiedziec sobie , ze jak jemy
juz tak malo to przeciez mozemy jeszcze mniej, a waga spada przeciez w szalonym
tempie, wiec to motywuje i o chorobe nietrudno

  Popularyzujemy żeglarstwo! :)
wylogowany.pielegniarz napisał

> No właśnie czekam, aż się Ziutek wypowie!

Wnoszę, że nie można, ale bez zaciągania

> > > Choć i z tym ostatnio odpuściłem i zostałem przy wodzie mineralnej.
> >
> > I może jeszcze niegazowanej? No, nie, koniec świata!
>
> Tylko niegazowanej! Gazowane to może być piwo, ale nie woda
>

Ech, takie czasy nastały. Cukier bez kalorii, kola bez cukru, kawa bez kofeiny,
żarówki beż żarnika i woda bezalkoholowa. Czas umierać!

> > > A co do mieszczenia to zdaje się, że już dawno udowodniono, że dawk
> a śmie
> > rtelna
> > > to tylko puste liczby
> >
> > Z autopsji - raczej nie potwierdzam
>
>

> "Śmiertelna dawka alkoholu dla "przeciętnego" człowieka to około 4 - 5 promili.
> Rekord dawki to 12,3 promila alkoholu stwierdzonego u człowieka poszkodowanego
w wypadku samochodowym pod Skierniewicami.
> 45-letni mężczyzna przeżył zarówno wypadek, jak i upojenie alkoholowe."

Hmmm... jeśli ważył ok. 75 kilo, to na podstawie tej tabelki:

www.cowtoruniu.pl/artykul-619
wypił 65 porcji standardowych, czyli zaledwie trzy półlitrówki. Nie wiedziałem
że to takie ryzykowne!

  jecie jajka?
Masz racje, sprawdziłam w innych tabelach. A wiadomość jest z KALORIE NET-Tabela
kaloryczna. Też się trochę przeraziłam. to zmienia postać rzeczy, bo zaczęłam
wątpić w mojego dietetyka, który mi kiedys wlączył do diety sporo jaj.
Pozdrowionka.Nie zmienia to faktu, ze NIE MA PRZECIWSKAZAN DO SPOZYWANIA.

  Liczcie kalorie!!!
Liczcie kalorie!!!
Moje Drogie ani Meridia, ani gimnastyka nie pomogą jeśli nie będziemy miały
świadomości pochłanianych kalorii w produktach. Na temat szybkiego spadku wagi
na skutek stosowania głódowki już pisałam. To bez sensu i jo-jo murowane. Ktoś
, kto nie ma świadomości kaloryczności zjadanych posiłków, nie ma szans.Nie
mówię,że nie schudnie. Schudnie. Tylko co potem? Mówienie"nic nie zjadlam"
podczas gdy to "nic" to np. dwa btoniki Milky Way ...- i po wszystkim! Prawie
100 Kcal wrzuciłysmy a praktycznie nic nie zjadłysmy , tak?Norma wykonana i
wszystko co ponad to już nadwyżka. Jeden zestaw w McD to 1200 kcal!!!Paczka
chipsów 100 g = 600 KCal. Zerknijcie na tabele kaloryczności i zrozumiecie
skąd nadwyżki.W pewnym wieku metabolizm zwalnia i trudniej spalamy (mamy na
wychowaczym po burzy hormonalnej- tu jakaś kaszka, czekoladka, batonik,
chrupki ,herbatnik itd).Jak policzycie -zrozumiecie.Panie po 40-tce,siedzący
tryb życia jest wprost proporcjonalny do tycia.Bije sie w piersi ale tez nie
miałam tej świadomości długi czas. Teraz od jakiegoś czasu z tabelą i Meridią
jakoś idę do przodu, a waga do tyłu. I tak ma być. Jestem z siebie
dumna.Zgubiłam świadomie już 5 kg od początku sierpnia. Pozdrawiam.

  po miesiącu
z serkiem Almette prosta sprawa: cały ma 150 gram, więc patrzysz, ile z tej
całości wysmarowałaś na kanapkę
Ja np na jedną kromkę chrupkiego smaruję ok. 1/5 kubeczka almette, więc 1/5 ze
150 gram to 30 gram. A 30 gram Almette to 75 kalorii
Mintaj w occie też nie powinien stanowić problemu, jeśli na słoiku masz podana
tabelkę kaloryczną. A jeśli nie - licz jak normalnego mintaja. A wagę - ja
przynajmniej - oceniam "na oko", ale w tym można szybko nabrać wprawy.
A zamiast truć, że 400 kcal to mało, opowiem Ci historię z mojego ogródka: przez
ostatnie dni miałam problem z jedzeniem, tzn. nie mogłam prawie nic jeść, miałam
straszne mdłości po nowym leku - masakra. Przez pierwsze dni było to na tyle
uciążliwe, że najchętniej nie jadłabym nic. Ale rozsądek kazał wmuszać w siebie
kaszkę, po łyżce, dwie, do jakichś 500 kcal dobijałam. Ale wbrew pozorom w te
dni, kiedy jadłam tak mało, wcale nie chudłam więcej, ba! nie chudłam wcale.
Organizm sam bronił się przed głodem. Dlatego jeśli nie chcesz pogorszyć sobie
przemiany materii, która, jak już pisałaś, rewelacyjna nie jest, to musisz
zacząć jeść minimum 800 kcal, jeśli nie 1000. Bo tak właściwie jedziesz po równi
pochyłej i wiesz pewnie, czym może się to skończyć

  Wegadzieci
W owocach i warzywach jest porównywalnie tyle samo białka, co w mięsie i
nabiale. Cytat z broszurki Fundacji Viva!:

"My, ludzie świata Zachodu, zjadamy zazwyczaj o wiele więcej białka, niż
naprawdę potrzebujemy. Według ekspertów, takich jak Światowa Organizacja Zdrowia
(WHO), kalorie pochodzące z białka powinny stanowić nie więcej, niż 8% dziennego
zapotrzebowania energetycznego (Hegsted, 1968; Irwin i Hegsted, 1975; Scrimshaw,
1976; COMA, 1991). Nawet ta liczba zawiera w sobie duży margines bezpieczeństwa,
więc potrzeby większości ludzi są jeszcze niższe. Innymi słowy, musisz
praktycznie głodować, aby narazić się na niedobory białka. Ironiczne jest więc
to, że tak bardzo martwimy się o białko w naszej kulturze dobrobytu.

Najważniejszym globalnym źródłem kalorii są zboża, które zapewniają również
białko – chociaż większość ludzi uważa, że wyłącznym źródłem białka są produkty
zwierzęce, takie jak mięso czy nabiał. Prawdą jest jednak, że wszystkie pokarmy
roślinne – zboża, rośliny strączkowe, orzechy, nasiona, warzywa – zawierają
białko. Większość z nich może bez problemu dostarczyć nam 8% dziennej dawki
kalorii pochodzących z białka, normy zalecanej przez WHO (patrz: tabela 2).
Wyjątkiem są owoce (które dostarczają 5% energii z białka), wiele słodyczy oraz
śmieciowe jedzenie. Okazuje się więc, że bardzo łatwo jest dostarczyć
organizmowi potrzebną ilość białka i nie trzeba wychodzić z siebie w celu
włączenia go do swojego jadłospisu."

Ja również żywię się po wegańsku, w sierpniu będzie 6 lat. :)

  kalorie w restauracjach
Wlasnie wrocil moj M z pracy i toczy sie dyskusja... No i masz go po swojej
stronie ;) On jest z zaday przeciwny wszelakim zbednym nakazom urzedniczym,
szczegolnie takim ktore trudno wyegzekwowac. Uwaza ze tego typu "ustawa"
jedynie zwiekszy cene produktu bo ktos bedzie musial te analizy i tabelki
wyprodukowac...
Teoretycznie kazdy z nas moze wybrac salatke z vinegre albo burgera i zdaje
sobie sprawe co jest zdrowe/niezdrowe, kalorycznie/niekaloryczne.
A ja i tak z ciekawosci chcial bym wiedziec ile co ma kalorii :)

  Jedzenie w pracy-tylko jogurciki?

"""Obiadu dla osoby liczącej kalorie - tak. Ale na pewno nie obiadu
> typu schabowy i ziemniaki""

alez ty bzdury gadasz bez sensu - zobacz sobie sama tabele
kaloryczne racje ma ta osoba ktora mowi ze jogurt moze miec tyle
kalorii co schabowy z ziemniakiem
prosze bardzo:

kotlet schabowy 237
ziemniak (80 g) 48

jogurt owocowy 1,5% tłuszczu, 1 szklanka (250 ml) 235

a wiec dwa kubeczki jogurtu owocowego maja 470 kalorii czyli wiecej
niz schabowy z ziemniakiem

nic dziwnego ze tyle wsrod was grubasow - nie macie pojecia o
wartosci kalorycznej jedzenia a juz o jego zawartosci odzywczej w
ogole
i wasze dochudzanie polega na glodowaniu i przewaznie nabyciu anemii.

nic tez dziwnego ze zazdroscicie tym "co obzeraja sie smakolykami"
skoro same napychacie sie tuczacymi jogurcikami, i jeszcze od tego
chodzicie glodne.

czy to taki problem poznajdowac sobie tabele kaloryczne i odzywcze
zdrowezywienie.w.interia.pl/tabelekaloryczne.htm
tabelekaloryczne.w.interia.pl/
i ulozyc zdrowy, sycacy a nietuczacy jadlospis?

strona za strona w guglu pod "tabela kalorii" a w sklepie mozna
nawet poczytac sklad i wartosci na opakowaniu.

a wiec tyje sie jednak z lenistwa....

Minnie

  zapotrzebowanie kaloryczne
Taka dostalam tabelke, ale jak widze, sa rozne tabelki... Sadze tez, ze
zapotrzebowanie kaloryczne nie powinno byc przeliczane na kilogramy, tylko na
wiek, bo wynikaloby wtedy, ze grubasy maja wieksze zapotrzebowanie kaloryczne
niz chudzielce a to przeciez nieprawda... co wiecej - grubaskom nalezy kalorie
ograniczac, a chudzielcom dodawac (np. maslo w kaszcze czy mleku). Tak ze
bardziej przemawia do mnie przeliczanie kalorii na wiek a nie na kilogramy.
Ale to przeliczanie kcal na kila jest ciekawe, napisz, jak bedziesz cos
wiedziec na ten temat. Pozdrawiam.

  Muszę schudnąć
Dziewczyny, przestańcie się katować!
NIE MA DIETY CUD!
Gdyby takowa była, to problem otyłości nie męczyłby ludzi krajów
rozwiniętych (bogatych).
Jest tylko JEDEN sposób: LICZYĆ KALORIE.
Tę prawdę nareszcie przedwczoraj potwierdzili naukowcy, a ja już
dawno sprawdziłam na sobie: waga leci w dół, gdy nie przekraczam
1200 kcal/dzień. Możesz jeść wszystko, na co masz ochotę, byleś
liczyła kalorie. Bardzo pomocnym jest sok wielowarzywny, który można
kupić w każdym sklepie i zapić głód. Rozcieńczam go wodą pół na pół.
A więc: na stół kuchenny wjeżdżają waga i tabelka z kaloriami,
uzbrajamy się w cierpliwość, by chudnąć powoli (najlepiej 0,5 kg,
najwyżej 1kg/tydzień), gdyż organizm nienawidzi chudnąć. (w geny
wpisana jest gromadzenie zapasów, a nie ich tracenie).
Jeśli zbyt szybko chudniesz, pojawia się efekt jo-jo, a tego nikomu
nie życzę, gdyż po jo-jo jest jeszcze trudniej schudnąć.
Organizm dobrze pamięta wyrządzoną mu przykrość!

  ~ preparaty odchudzające
Kurcze ale kiedy ja właśnie nie nadaję się do stosowania diety !!!
Właśnie dlatego wymysliłam sobie te preparaty jako mniej
skomplikowane od trzymania sie diety, kupowania składników
specjalnie pod dietę, gotowania codziennie w/g przepisu. To nie dla
mnie. Nigdy w zyciu sie nie odchudzałam aż tu nagle okazało się, że
przemiana materii już nie ta sama co kiedyś bo uważam, że jem nie
więcej niż dotąd a jednak tyję !!! Po porodzie wróciłam do formy a w
zeszłym roku nagle zaczęłam tyć i jestem przerażona tym co
widzę ;o))))) Mamy w domu "crosstrainer" i czuję, że prędzej się
zmobilizuję do ćwiczeń na tym urządzeniu niż do diety niestety.
Mimo, że sama byłam świadkiem jak mój mąż zaczął liczyc kalorie
(miał tabelke w excell'u i takie tam) podczas posiłków i schudł
jakieś 4 kg, to i tak uważa, że ja się nie nadaję do
takich "kombinacji". Za leniwa jestem.

  nietypowe pytanie
to wszystko zależy od tego, ile dziecko zjada mleka w jednej porcji
i ile słoiczkowych dań chce/moze przyswoić. Wystarczy zerknąć na
tabelkę wartości odżywczych i porównać kaloryczność porcji mleka i
słiczka z obiadem/owocami. Jeśli dziecko zjada np. 200 ml mleka to
jest ok. 140 kcal, a słoiczek z obiadem 130 ml (5m dziecko raczej
190 ml dania nie zje, choć moze i takie dzieciaki są :)) to ok. 60-
80 kcal. Teraz kwestia tego, ile dziecko "wyrabia" na butli mleka, a
ile wyrobi na słoiczku -> czy po nim w krótkim czasie nie będzie
domagać się karmienia, czyli dodatkowych kalorii. Itd, itd :)
Moja córka zjada słoik 200ml i za godzinę dopija (domaga się) 200 ml
mleka, więc jakbym miała ją odchudzić, to ciężko byłoby :) - a jest
na 10 centylu.

  "Same sie odstawiaja w pierwszym roku zycia" ;)
no mój zrezygnował jak miał 10,5 miesiąca czy 11 było mi bardzo bradzo
smutno. Ale przed tym faktem miał najpierw zapalenie prawego ucha, potem lewego
i w ogóle strasznie płakał przy karmieniu w każdej pozycji... no i też
popełniłam sporo błędów karmiąc zgodnie w wytycznymi z tabelki bo po prostu nie
potrzebował kalorii z mleka i tyle

  sinlac- dawkowanie i konsystencja
Karmisz piersia czy butelka? Nie bardzo rozumiem czemu wlasnie
sinlac jest taki "dobry" na przyrosty wagowe? Wcale taki kaloryczny
nie jest, zwykla kaszka jaglana na wodzie plus odrobina owocow ma
wiecej kalorii (i smakuje lepiej) niz 100 g gotowego sinlacu
Warto przejrzec tabelki roznych mieszanek i kaszek pod tym katem i
sobie porownac. Jezeli jeszcze zwykla kaszke jaglana przygotuje sie
na mleku modyfikowanym to kalorycznosc wzrasta jeszcze bardziej i
bije sinlac na glowe (ok. 150 kcal na 120 g gotowej kszki, taka
sama ilosc sinlaca ma zdaje sie ok 90 kcal). Moim zdaniem sinlac
bardzo dziecko "zapycha", moja mala wcale bynajmniej po nim nie
przytyla (naczytalam sie na tym forum, jaki to "cudowny" srodek na
niejadka), stracila zupelnie apetyt a ja od swojej lekarki dostalam
ochrzan, ze "zamulam" dziecko i mam lepiej pomyslec o "bardziej
wartosciowych posilkach" Sinlaca wiec odstawilam, zaczelam
raczej podawac obiadki, kasze z owocem, zwiekszylam porcje mleka
(mniej a czesciej karmilam, bo mala nigdy nie potrafila
zjesc "przepisowych" ilosci i pierwszy raz 150 g kaszki zjadla majac
bodajze rok, 200 ml mleka tez wypila majac gruuuubo ponad rok,
podczas gdy na opakowaniach podawali, ze 180 ml to porcja dla
polroczniaka - prawie sie zalamalam). Warto tez pamietac, ze po 4
mcu dzieci zdecydowanie mniej przybieraja na wadze.

  sposób na 7 miesięcznego niejadka
sluchaj, normy mowia ze w tym wieku jakies 400 gram miesiecznie
ale to ciagle sa normy z dzieci butelkowych
dzieci rozwijaja sie skokowo, 7 miesiecy to ruchliwy etap, widac duzo spala
inna sprawa, ze te obiadki owocki odchudzaja, bo zapychaja a maja mniej kalorii
niz mleko, tuczenie kaszkami to tez nie sposob na zdrowego dzieciaka

mnie waga dzieci malo stresowala, dopoki wygladaly zdrowo i rosly
bo wzrost jest istotna przeslanka zdrowia dziecka, tutaj spadek gwaltowny po
centylach czy calkowite zahamowanie na pewno by mnie zaalarmowalo, waga - nie
poczekaj jeszcze i obserwuj, moze zeby jej ida wiec mniej i stad zahamowanie
przyrostu
zreszta, piszesz ze zawsze slabo przybierala - wiec moze ten typ tak ma i ma w
nosie tabelki..
naprawde, wyluzuj

  Modeling w rozmiarze XXL
Gość portalu: Albin Siwak napisał(a):

> Za dużo żresz i tyle. Tu nie ma magii, masa nie bierze się z powietrza. Dopóki
> żresz tyle ile zużywasz, nie masz możliwości przytycia nawet grama.

Posłuchaj idioto. Mam cukrzycę od kilku lat i na temat wagi, kalorii i
odżywiania wiem wszystko, bo muszę. Kalorie liczę codziennie, bo muszę.
Węglowodany liczę w każdym posiłku, bo od tego zależy moje życie (insulina). I
ważę niezmiennie 73 kg przy wzroście 163 cm. Jestem facetem, więc nikt się nie
czepia, ale lekarka w szpitalu powiedziała mi, że mam 20 kg nadwagi. Problem w
tym, że nie jem ani kalorii za dużo, a na ciele nie mam praktycznie ani grama
zbędnego tłuszczu. Słyszałeś może o różnicach w budowie ciała? Słyszałeś o
różnicach kośćca? Nie każdy ma naturalną wagę identyczną z tą podaną w
tabelkach. Z twojego postu wynika, że na temat zdrowego żywienia słyszałeś
jedno: kalorie. A są jeszcze takie elementy, jak woda zatrzymana z różnych
powodów w organizmie, duża ilość tkanki kostnej i mięśniowej, która podnosi wagę
i inne czynniki, o których nie powiedzieli ci w gimnazjum na biologii. Nie
zabieraj więc głosu, bo gó... wiesz.

  Modeling w rozmiarze XXL
pereiro napisał:

> Gość portalu: Albin Siwak napisał(a):
>
> > Za dużo żresz i tyle. Tu nie ma magii, masa nie bierze się z powietrza. D
>
> Posłuchaj idioto. Mam cukrzycę od kilku lat i na temat wagi, kalorii i
> odżywiania wiem wszystko, bo muszę. Kalorie liczę codziennie, bo muszę.
> > czepia, ale lekarka w szpitalu powiedziała mi, że mam 20 kg nadwagi. Problem w
> tym, że nie jem ani kalorii za dużo, a na ciele nie mam praktycznie ani grama
> zbędnego tłuszczu. Słyszałeś może o różnicach w budowie ciała? Słyszałeś o
> różnicach kośćca? Nie każdy ma naturalną wagę identyczną z tą podaną w
> tabelkach.>

a moze poprostu jestes za niski do swojej wagi????????

  zwiazek anginy ropnej z astma
Napisze Ci jak bylo u mnie.Juz od lekarza dostalam leki wziewne na
poczatki astmy. W tym samym czasie dostalam bzika na ziolowe
odrobaczanie i uzupelnianie witamin i mineralow Byc moze
zatluklam jakies nicienie plucne bo astma ustapila bez wdychania
lekow w pudrze.Na anginy, zwiekrz wit C, dodaj wit A zeby leczyc
slozowki.Tran jest perfekt.Poczytaj troche o potrzebach organizmu.
Moje powiedzonko do wszystkich co choruja to - zacznij dostarczac
organizmowi bron a on sam zacznie Cie bronic. Pozbywaj sie
pasozytow zeby nie niszczyly tego co organizm naprawia.Ucz
sie ,co ,czego i ile powinien dostac Twoj organizm. Przyklad -
jablko zawiera 5 mg wit C. Czlowiek potrzebuje minimum 40 mg na
dzien, Chory potrzebuje duzo wiecej tej wit. Teraz , patrzac na
kalorie i zeby nie utyc jemy o wiele mniej . Efekt to taki ze
dziennie brakuje mam duzo. Popatrz na wapno. Oblicz czy w dziennym
jedzeniu masz go wystarczajaca ilosc - czyli 1200mg.I tak dalej i
dalej. Na poczatek wyglada to trudne. Potem wejdzie to w rutyne. Na
wszelki wypadek mam powieszone na lodowce pomocne tabelki. Efekt
mojej pracy- duzo leprze zdrowie, czego i Tobie tez zycze.

  zupki i mleko modyfikowane
Nie przekarmisz dziecka jeśli bedziesz kierowac sie jego apetytem, a nie tym co
podaje tabela na mleku czy w schemacie to tylko podpowiedź, a nie dogmat. Mój
syn w wieku 6m wazył 9100 A na roczek pieknie potroił wage urodzeniowa tak
jak w książkach pisuja Apetyt w II półroczu z każdym miesiącem bedzie
mniejszy,bo przyrost wagi jest o polowe wolniejszy, poza tym dziecko zacznie
się ruszac i wyciagnie kalorie odlożone w nadmiarze. B.

  jak zmniejszyć ilość karmień z 7 do 6 dziennie?
Ja myślę, że Twoje dziecko jeszcze nie potrafi czytać i dlatego nie bardzo wziął
sobie do serca schemat stosowny dla swojego wieku.
Spokojnie, dziecko samo dorośnie do zmiany sposobu i ilości posiłków. To nie
matematyka tylko żywy organizm. Widocznie potrzebuje jeszcze 7 nie 6 karmień w
ciągu dnia. Gdyby miał 10 miesięcy i jadł 7 razy dziennie pomyślałabym żeby coś
z tym zrobić.
A Ty jadasz zgodnie z tabelą zapotrzebowania kalorii stosowną do swojego wieku,
wagi i trybu życia?

  Probowalyscie quinoe?
A czy mogłaby któraś z Was podać szczegóły tego, jak zdrowa jest ta kasza? Np.
zajrzeć na tabelkę na opakowaniu i podać mi ilość kalorii, węglowodanów, itp.?
Jedzenie na obiad samych warzyw i mięsa czasem trochę mi się nudzi, chętnie
poznałabym zdrowszy zamiennik ryżu, kaszy, makaronu czy ziemniaków.

Kraniku, jeśli tego nie ma w Norwegii a tutaj jest, to mogę Ci wysłać.
Musiałabym tylko najpierw sprawdzić, czy faktycznie tu jest

  Dieta - update
Tabelki zawartości dla osób w Stanach
Tu znajdziecie wszelakie dane dla osób _w_Stanach_, które chcą sparwdzić ilość
np. kalorii, węglowodanów, witamin, itp w _amerykańskich_ produktach:
www.fdiet.com/
No bo na co mi dane np. kefiru Piątnica, o którym tutaj to ja sobie mogę tylko
poczytać?

  co zrobić, aby nie chcieć być chudą?
Normalnie. Mam 173 cm, ważę 65 kilo, ale nie mam wałków (hehe, ja
się śmieję, że mam szkielet ciężki i mózg). Lubię sobie dobrze
zjeść, nie wiem, ile kalorii ma ptyś. Kobieto, daj sobie spokój z
dietami i tabelkami i normami i już.
Kiedyś jeden mój znajomy powiedział dziewczynie, która się szczyciła
swoją chudością: "Co facet może zrobić z takim badylem jak ty ;)".

  Mleczko kokosowe
pelna zgoda
raz w tygodniu - wystarczy
walory smakowe wspaniale co do dietetycnych wartosci... no coz
niewiele zadawalam sobie trudu jak dotychczas by to rozszyfrowac

uzywam mleka kokosowego zamiast smietany czasami - wiem, wiem ma
wiecej tlussczu ale (wg zalinkowanych tabelek) mniej cholesterolu

z drugiej strony jednak ; to wiecej tluszczu przypada na 240 gram
mleczka porownywane z 230 gamami kwasnej smietany - wiec ... no nie
chce mi sie zagladac do excela - chyba na to samo wychodzi

za to patrzac na linijke pt"cholesterol" mleko kokosowe ma "0%" a
smietana "34%".. WIEC WYGLADA NA TO ZE LEPSZE NIZ smietana do
zaprawiania zup - ... co mi bardzo odpowiada bo stosuje je do zup
nagminnie

ale mysle ze dobry dietetyk rozlozy te informacje na czynniki
pierwsze i byc moze wytknie mi moje niezrozumienie tematu - niegdy
nie licze kalori itd, zawsze kieruje sie smakiem i zdrowym rozsadkiem

co do postu otwierajacego - tajskie pasty curry i mleko kokosowe
malajskie jedzenie (curry i mleko)

ryba z imbirem, chilli i mlekiem (mozna kurkume i kolendre dodac

wszelkie wyspiarskie potrawy (od Jamajki po Vanvatu i Nowa Gwinee)

Ja dodaje do pomidorowej... ale takiej z 'pieprzykiem' lub odrobina
chilli

ogorkowa i botwinke tez probowalam - rezultat zadziwiajaco dobry....

dodaj mleka do zwyklego gulaszu (no sprobuj wpierw mala
ilosc) ... ... poeksperymentuj!

tylko, na Boga, nie za slodyczami(deserami), bo nie przysluzysz sie
nikomu a wyprodukujesz pare kulinarnych gniotow

  Dietetyk-porady i efekty! Kto chce się podzielić
chce spróbować tylko na dzień dobry muszę kupić wagę kuchenną i nie wiem czy dam
radę żyć z wagą i kalkulatorem w ręku aż tak ale chcę spróbować najważniejszą
rzecz w odchudzaniu już dawno zakupiłam wagę elektroniczną a wiecie co dlatego
elektroniczną aby pokazywała nawet te małe spadki wagi to zmusza do działania.
drugi krok to muszę podrukować te wszystkie tabelki kalorie i ułożyć sobie z
góry na tydzień menu i pod tym kątem zrobić zakupy: chlebek wasa już mam hihi.Od
poniedziałku wracam do pracy wiec bede musiała przyjąć tryb odżywiania jak
hatifnatka te 3 śniadania ale ja 40 minut ćwiczeń na rowerku postanowiłam co
drugi dzień utrzymać Zobaczymy ale rezultaty hatifnatka dają nie złego kopa.Ale
się wyspowiadałam. A ty od czego zaczynasz? Hatifnatka ty szczęciaro początki
masz za sobą a co najważniejsze pierwsze efekty też.Trzymam kciuki

  ruskie pierogi
To zależy od wagi tych pierogów i ilości masła. Do ciasta pierogowego jedni
dodają jajko inni nie więc trudno powiedzieć, bo kaloryczność będzie różna.
Według podanych w linku tabelek 100g pierogów ma 167 kcal. Znajdziesz tam też
masło więc łatwo sobie obliczysz.
www.google.pl/search?hl=pl&q=ruskie+pierogi+kalorie&btnG=Szukaj+w+Google&lr=

  Ile jest w stanie zeźreć czerwony?
Ile jest w stanie zeźreć czerwony?
Przeglądam właśnie podręczniki szkolne mojego dzieciątka, a ponieważ są one
wydane w Poznaniu stąd tutaj wpisuję parę słów w tej kwestii, a poza tym, na
naszym forum jest osoba, która specjalizuje się w żywieniu, i dodatkowo
środowisko czerwonych jest jej bliskie, więc pewnie udzieli pomocy
zatroskanemu ojcu. W ćwiczeniach do historii natrafiłem na tabelę pt. "Normy
przydziałów przysługujące niektórym grupom osób pracujących", a w niej takie
oto m.in. dane: pracownicy III kategorii - 699 kalorii dziennie, generałowie
UB w Warszawie - 8145 kalorii dziennie. A pod tabelą pytanie - o czym
świadczy taki przydział kalorii? No właśnie o czym świadczy? Czy czerwoni
byli aż tak głupi, by się tak niezdrowo odżywiać?

  tabela kaloryczności? tematyczna!?!
tabela kaloryczności? tematyczna!?!
Witam,
szukam i nie mogę znaleźć tabeli tematycznej. Chodzi mi o to ile mają kalorii
np. ryby: smażony pstrąg, pstrąg w pomidorach, grilowany itp. Kotlet mielony-
smażony, gotowany na rosole typu zraz itp?Czy wiecie o co mi chodzi? i gdzie
to znaleźć? znalazłam tabelę która ma 29 rodzai chleba i składa się z 30 stron
i nie jest to zbyt wygodne przy zakupach albo gotowaniu, a chciała bym coś
praktycznego.
Z góry dziękuję za pomoc :)

  tabela kaloryczności? tematyczna!?!
Nie jest to jedyna tabela w necie. Poszukaj takiej, ktora Cie
zadowoli.
www.dieta.pl/
Przy okazji, chodzisz na zakupy z tabela kalorii? Odradzam: tabele
kalorii nalezy znac pobieznie, ale nigdy nie wolno stac sie jej
niewolnikiem. Obrzydzisz sobie dbanie o wage, zakupy i przede
wszystkim gotowanie. A celu byc moze nie osiegniesz...

  kalorie-jak liczyć?
Potwierdzam. Nalezy zapoznac sie z tabela kaloryczna po to, aby wiedziec np.
ktore z owocow maja najmniej kalorii, ile kalorii ma 100 g szynki, 100 g piersi
kurczaka itp. Glownie jednak po to, aby orientowac sie w poziomie kalorii
poszczegolnych produktow. Liczenie kalorii jest zmudne i na dluzsza mete moze
prowadzic do obsesji na punkcie jedzenia. Z fastfoodow, slodyczy, tlustych
sosow, zasmazek itp. nalezy po prostu nalezy zrezygnowac.

  jak liczyć kalorie?
jak liczyć kalorie?
zawsze byłam szczupła i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby liczyć
kalorie.Do czasu! Teraz dośc szybko przytyłam , zaczynam nie mieścić się w
ciuchy . Czytam Wasze Forum. Zrezygnowałam ze słodyczy , jem mniej , piję
zielona herbatę. Wszystko fajnie tylko nie umiem policzyć sobie kalorii...
skąd wiecie co ma ile kalorii... taka powiedzmy kanapka z zytniego chleba,
plasterek szynki drobiowej , sałata , kawałek papryki ..ile to będzie? Dajcie
jakąs tabelkę....plizzzzz

  Czy to początki bulimi???
rotten_flower napisała:

po wiedzę kaloryczną radzę
> zajrzeć do jakiejś tabeli kalorii albo coś podobnego (www.kalorie.net)
A ja radze Wam obydwu wdzięcznym łukiem posłać tabele kalorii do kosza. Po czym
ugotować coś pysznego na kolację, zaprosić miłego osobnika płci przeciwnej,
zapalic świece, włączyć muzykę i otworzyć wspomniane powyżej czerwone winko.
Dobrze, wiem, ze to nie jest takie łatwe. ale spróbujcie przynajmniej wyobrazić
sobie siebie w takiej sytuacji. To chyba przyjemniejsze niz samotnie wrzucac w
siebie zawartosc lodówki. Albo z połowką grejpfruta ślęczeć nad tabelką
kalorii.
Wiczka, sama też przez to przechodziłam i wiem jak się czujesz. Mówisz, ze
kiedy pekasz i zaczynasz jeśc, to czujesz że to jest silniejsze od Ciebie. A
jak sie czujesz, kiedy nie jesz? Myslisz, ze to Ty wtedy jesteś silniejsza?
Nieprawda, kochanie. Podporządkowujesz wtedy swoje myśli, swój tryb zycia
jedzeniu, pozwalasz zeby Odchudzanie kontrolowało Twoje zycie. To nie tędy
droga. Jezeli pozwalasz, zeby coś Tobą rządziło, poddajesz się temu, uznajesz
swoją słabośc. Przemyśl to sobie. Odżywianie sie jest normalną czynnością
zyciowa zywych organizmów, jakkolwiek by to nie brzmiało. Na tym polu nie
wykażesz swojej siły czy słabości.

  za dużo przytyłam, ratunku!
dokladnie - nic sie nie martw, jak bedziesz karmic piersia to schudniesz
momentalnie
jesli chcesz sobie sprawdzic czy jesz za duzo to 30kcal na kazdy kilogram wagi
sprzed ciazy i dodaj jakies 300-400kcal, tabelki kalorii mozna znalezc
www.puella.pl/tabela.php3
a co do zmiany diety to na pewno nie wolno sie glodzic! mozesz conajwyzej
kolacyjne kanapki zastapic surowka lub zupa warzywna ale to juz ci pewnie
powiedzial lekarz
pozdrawiam

  Dieta kopenhadzka/kopenhaska
Dieta jest źle zbilansowana i szkodliwa - dostarcza masę cholesterolu, wymaga
zdrowej wątroby i spora część utraty wagi, to zwykłe odwodnienie [a więc po
powrocie do normalnego jedzenia następuje efekt jo-jo]. Kiedyś dałam się na nią
złapać, ale po poczytaniu for na temat diety kopenhaskiej, po 4 dniach
zrezygnowałam na rzecz diety ż.p. - poczytałam sobie tabelkę z kaloriami i
opychałam się warzywami, zamiast chleba, makaronu i ziemniaków, unikałam
smażeniny i innych tuczących rzeczy - efekt -9 kg. bez głodowania. Co prawda
trwało to 5-6 miesięcy, ale zmiana nawyków żywieniowych kosztowała mnie mniej,
niż katowanie się głodówkami, chudłam "przy okazji" i nie ma efektu jo-jo.

Diety działają, póki się je stosuje - rzecz w zmianie nawyków żywieniowych -
polecam postudiowanie tabeli z kaloriami [można się przekonać, że jedząc mało,
je się kalorycznie], a o diecie można poczytać wrzucając nazwę w google.
www.twojadieta.info/kalorie/

  Czy faktycznie tak sie odkłada?
Spoczynkowa przemiana materii:
www.thekcrachannel.com/sh/health/diettv/calc/bmrcalc.html
Ten z kolei mówi, że godzina rowerka to nie 600, a 480 kcal:-(
handbag.com/healthfit/calresults/
więc znów trzeba przeliczyć wcześniejsze dane. Jak widzisz, nie jest to całkiem
trywialne i niewielki błąd może spowodować krach całego przedsięwzięcia.
Najgorzej jest z liczeniem tego, co się zjada. Koleżanka twierdziła, że jest na
diecie 1000 kcal i tyje. Kupiła w jakimś sklepie ze sprzętem domowym (?) wagę,
która sumowała kalorie z wszystkich ważonych produktów. Wyszło jej nie 1000,
jak wyliczała z tabelek, a 2000 kcal dziennie.

  Głupie i mądre sposoby na schudnięcie
Ziemniaki zawierają m. in.: sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź,
cynk, fosfor, fluor, chlor, jod, karoten, witaminy: K, B1, B2, B6, C; biotynę,
fruktozę, sacharozę, skrobię, kwasy: nikotynowy i pantotenowy.

Ziemniak 80 g ma 42 kalorie

TABELA KALORII

www.blubit.com.pl/science/09/1.htm
Nie dajmy się zwariowac.

  dieta bialkowa
Możesz stosować do skutku, tzn. do osiągnięcia pożądanej wagi :) Ten cukier...
jak naprawdę musi być to trudno, ale staraj się jak najmniej. Ilości jabłek (czy
owoców w ogóle) lepiej na codzień nie zwiększać (trzymaj się ilości jednego 100
g owoca dziennie, truskawek moze być więcej, ok. 180g), bo zawierają węglowodany
proste, niewskazane w diecie odchudzającej (i w diecie w ogóle) i są dość
kaloryczne. No i musiałabyś je jeść kosztem czegoś, by utrzymać odpowiedni
bilans składników i kalorii.

Podrzucę Ci jutro na maila "samoliczącą" tabelkę, która pomoże kontrolować dietę :)

  ladna figura na wakacje
wystrzegaj się owoców, które mają cukier - winogrona, nie za dużo bananów...
korzystaj z czereśni (miotła dla organizmu) ale pamiętaj, że kilogram ma ok 450
kalorii... pomidory, ogóry, na parze brokuły, jogurty ale uważaj na te z
zawartością tłuszczu pow 5% - takich możesz zjeść najwy żej trzy w ciągu dnia.
No i bardzo daleko od pieczywa baiałego, świeżych bułeczek...
Nie łącz ziemniaków z mięsem - ogólnie lepiej grillowane niż smażone na
tłuszczu...

ja w dwa miesiące zruciłam 7 kilogramów - o nie zmordowłam się tą dietą....
zajżyj na intenetową stronę www.grubasy.pl - masz tam tabelki kaloryczne, porady,
TOLERANCYJNYCH ludzi, którzy nie będą się wymądrzać, że to nie to forum.
Pozdr,

  ladna figura na wakacje
agick napisał(a):

> wystrzegaj się owoców, które mają cukier - winogrona, nie za dużo bananów...
> korzystaj z czereśni (miotła dla organizmu) ale pamiętaj, że kilogram ma ok 450
>
> kalorii... pomidory, ogóry, na parze brokuły, jogurty ale uważaj na te z
> zawartością tłuszczu pow 5% - takich możesz zjeść najwy żej trzy w ciągu dnia.
> No i bardzo daleko od pieczywa baiałego, świeżych bułeczek...
> Nie łącz ziemniaków z mięsem - ogólnie lepiej grillowane niż smażone na
> tłuszczu...
>
> ja w dwa miesiące zruciłam 7 kilogramów - o nie zmordowłam się tą dietą....
> zajżyj na intenetową stronę www.grubasy.pl - masz tam tabelki kaloryczne, porad
> y,
> TOLERANCYJNYCH ludzi, którzy nie będą się wymądrzać, że to nie to forum.
> Pozdr,

Wielkie dzieki Agick :)
Dziekuje wszystkim, za odpowiedzi. Mam nadzieje, ze sie latwo nie poddam.
Jak sobie pomysle, ze w lodowce mam lody......
No coz, na ladna figure wiekszosc z nas musi sobie zapracowac :))
Pozdrawiam serdecznie.

  podgrzewanie w kuchence mikrofalowej
Yenna poda do sadu bo wie ze moze wygrac sporo kasy A lojer pracuje dla niego za darmo, a wlasciwie za 25% tego co ewentualnie wygraja Ostatnio slyszalam o takiej sprawie - jakas grupka ( nie wiem ile dokladnie osob ) podaje do sadu Mc Donalda za to ze utyli jedzac makdonaldowe przysmaki Glupie, co ? Jak mozna takich rzeczy nie wiedziec Ze hamburger, frytki i litrowa Cola dziennie nie sluzy niczyjej linii Ale nie o to chodzi Jak im udowodnic ze nie wiedzieli Mc Donald nigdzie w swoich reklamach nie mowi ile kalorii, tluszczu itp. jest w ich zestawach. No i kto wie, moze maja szanse wygrac troche kasy jezeli chociazby posadza w jury ludzi ktorzy beda chcieli wsadzic szpilke Mc Donaldowi i ukarac ich wielomilionowymi "punitive damages " A Mc Donald ostatnio troszeczke wypada z lask, w ostatnim kwartale ubieglego roku zanotowal pierwsze od 48 lat straty A jezeli tak sie stanie, to kto wie, moze nastepnym krokiem bedzie tabelka na kazdym opakowaniu hamburgera czy kubku Coli, o zawartosci tluszczu, kalorii czy weglowodanow Agnieszka YennaM napisała/ł: > ale wiecie, jak sie Amerykanowi nie napisze prosto z mostu, to on producenta jakby co - do sądu gotów pozwac . Tam z tego, co pamietam, chyba nie ma oplaty sądowej za wszczęscie sprawy cywilnej.

  a ja ciagle jestem gruba... buuuu
Doskonale Cię rozumiem, strasznie sie bałam zbednych kilogramów po ciązy.Całe
szczęście jakos ocalałam, w czasie ciązy przybyłam tylko 10 kilo i teraz po 2
miesiacach ważę tyle co przed ciążą. Przeczytałam jednak wszystko co tylko
mogłam o diateach i odchudzaniu. W czasie karmienia powinnasz jeśc przynajmniej
2000 kcal - żeby nie popaśc w anemię. Jeżeli do 2000 kcal dodasz pół godzinki
ruchu dziennie powinnaś powolutku tracić na wadze (bez szkody dla siebie i dla
dziecka) Liczy się cierpliwośc i konsekwencja.
PS koniecznie musisz się nauczyc liczyc kalorie - polecam spejalne tabelki

powodzenia pozdrawiam Kssia

  kilogramy i waga w ciazy
Z wielu powodow sie tyje. Chocby dlatego, ze zwlania Ci sie metabolizm, bo
organizm chce jak najwiecej przyswoic i zrobic zapasy dla dziecka. Oczywiscie
mozesz mniej utyc a nawet sie odchudzac, ale ciaza to nie jest najlepszy czas
na to, zeby pilnowac wagi. Sa kobiety, ktore tyja wiecej a inne tyja mniej i
nie zawsze kalorie z tabelki beda gwarancja sukcesu.
Ja zawsze przed ciaza wazylam okolo 50kg przy wzroscie 164 i jadlam kilogramami
slodycze, cole i inne tego typu rzeczy i nigdy nei utylam. W ciazy obserwuje
swoj organizm i widze, ze wszystko wyglada inaczej i jesli mialabym przytyc
nawet 15 kg to wiem, ze po urodzeniu Macka wszystko wroci do normy.
Najwazniejsze to jesc rzeczy zdrowe dla malucha i dostarczac mu witamin.
Przeciez nie Twoja waga ale to, zeby dziecko bylo zdrowe i dobrze rozwiniete
jest teraz najwieksza wartoscia,
pozdrawiam,
Ania i 25/26 tyg Maciek

  Tabela kalorii
Tabela kalorii
Czy znacie moze jakąś stronę, z której można ściągnąc tabelę, w której będą
podane kalorie poszczególnych produktów. A może macie taką u siebie w kompie
i możecie mi przesłać.
Serdeczne dzięki za odpowiedź!

  Godzina 0
Ja mam taką małą książeczkę "Kalorie w kromce, łyżce, plasterku", wydaną przez
Wydawnictwo "Wektor", a także dodatek do miesięcznika "Vita"-Licz i chudnij,
tabela kalorii i punktów. I tam te etapy znalazłam.
betka

  to dla mnie bardzo wazne!!!!
to jest tabela w ktorej znajdziesz ilosc kalorii w zjadanych
pokarmach.powodzenia.

www.puella.pl/tabela.php3

  Monti - strony
Monti - strony
Jest tutaj o diecie Montignaca, tabela z IG, forum i wiele innych informacji.

www.kalorie.net

  Dieta Optymalna
Czyli w sumie nie ma tak lekko i trzeba się ostro kontrolować, i to do końca
życia (bo jak kiedyś tu wyczytałam, diety optymalnej nie da się przerwać bez
poważnych konsekwencji zdrowotnych). Ja, na ten przykład, w swojej diecie
opartej na liczeniu kalorii, przez jakiś czas też żyłam na tabelkach,
kalkulatorku i wadze. Teraz od jakiś dwóch miesięcy jem normalnie, pilnując
jedynie, żeby tak na oko liczba kalorii trzymała się w normie, i waga się
utrzymuje, a nawet wykazuje nadal lekką tendencję spadkową. I niczego sobie nie
odmawiam, nie rozbieram każdego posiłku na czynniki pierwsze, zawartość mojego
talerza nie jest przedmiotem wnikliwej analizy.

> A i jeszcze jedno dr. K. nie potępia w czambuł wegetarian, jaroszy i
> innych "roślinożernych" i "bezmięsnych". Tępi natomiast jedzenie tzw.
> korytkowe. Wpychanie w siebie wszystkiego bez ładu i składu: hamburgery
> zapijane coca - colą, sokami z kartoników (sam cukier), te sandwicze, hot
dogi
> i inne wynalazki, a do tego różne sztuczne witaminki i odżywki. Nie ma takiej
> diety przy której wpieprzając ciasteczka (tłuszcz + węglowodany) dało by się
> schudnąć i jeszcze zdrowym być. "Polski" przysłowiowy obiadek ze schabowym w
> roli głównej, furą ziemniaków i zasmażaną kapustką, a do tego talerz zupy +
> kromka chleba zapite piwkiem w diecie optymalnej nie ma żadnych szans. Nawet
po
>
> dodaniu kostki smalcu.

No, Ameryki nie odkrył, to akurat i bez niego wiedziałam. Tylko że niektórzy
jego zwolennicy "są papiescy bardziej niż sam papież" i wszystko wiedzą lepiej,
a stosujących inne diety i mające inne zdanie na temat zdrowego odżywiania
traktują jak swoich osobistych wrogów. I z tego właśnie, a nie z samej
koncepcji diety optymalnej, wynikają tu dyskusje.

Pozdrawiam wszystkich i tych co za i tych co przeciw.
> Nikt nikogo do niczego nie powiniem zmuszać. Nie lubisz lub nie jesz mięsa z
> różnych przyczyn, nie jedz. Widocznie tak lubisz Twoja wola i Twój wybór.

Oby więcej tak tolerancyjnych osób.

Pozdrawiam.

  Dieta Optymalna
emka_waw napisała:

> Czyli w sumie nie ma tak lekko i trzeba się ostro kontrolować, i to do końca
> życia (bo jak kiedyś tu wyczytałam, diety optymalnej nie da się przerwać bez
> poważnych konsekwencji zdrowotnych). Ja, na ten przykład, w swojej diecie
> opartej na liczeniu kalorii, przez jakiś czas też żyłam na tabelkach,
> kalkulatorku i wadze. Teraz od jakiś dwóch miesięcy jem normalnie, pilnując
> jedynie, żeby tak na oko liczba kalorii trzymała się w normie, i waga się
> utrzymuje, a nawet wykazuje nadal lekką tendencję spadkową. I niczego sobie
nie
>
> odmawiam, nie rozbieram każdego posiłku na czynniki pierwsze, zawartość
mojego
> talerza nie jest przedmiotem wnikliwej analizy.
>
Emka myślę, że po jakimś czasie dochodzi się do wprawy w stosowaniu tej czy
innej diety i można przestać tak dokładnie wszystko ważyć i mierzyć, liczyć
składniki, kalorie itp.
>
> No, Ameryki nie odkrył, to akurat i bez niego wiedziałam. Tylko że niektórzy
> jego zwolennicy "są papiescy bardziej niż sam papież" i wszystko wiedzą
lepiej,
>
> a stosujących inne diety i mające inne zdanie na temat zdrowego odżywiania
> traktują jak swoich osobistych wrogów. I z tego właśnie, a nie z samej
> koncepcji diety optymalnej, wynikają tu dyskusje.

Dietę optymalną stosują różni ludzie. Może niektórzy chcą w ten sposób
(traktując innych jak to ujęłaś: "jak osobistych wrogów") "podzielić się"
trudami stosowania tej diety (we dwoje zawsze raźniej). Mnie jest naprawdę
wszystko jedno czy moja koleżanka stosuje taką czy inną dietę, bo nie dlatego
jest moją koleżanką.
>
Pozdrawiam.

  indeks glikemiczny
Polecam gorąco wszystkim dietę opartą na indeksie glikemicznym. Schudlam na
niej 10 kg w 6 m-cy bez glodu, zubażania diety i efektu jo-jo. To pierwszy raz
kiedy schudłam tak dużo, z takim spokojem i tak długoterminowymi efektami (2
lata).
Ja korzystałam z książki "Dieta dobrych kalorii" wspomnianej już tutaj i ją tez
polecam, jest tam dosc obszerna tabela produktow i ich indeksów a także potraw
zalecanych i odradzanych w diecie. To nie jest jakaś krótkoterminowa dieta cud,
tylko sposób na stałe, zdrowe odżywianie się, zgodne z piramidą żywieniową i
innymi rozsądnymi zasadami mówiącymi np. o konieczności urozmaicania i
odpowiedniego bilansowania diety.
Tu też trzeba trzymać się zasad i istnieją także ograniczenia ilościowe, choć
znacznie mniejsze niż w jakichkolwiek innych dietach. Wielką zaleta tego
sposobu odżywiania się jest to, że nie trzeba skupiać się obsesyjnie na
liczeniu kalorii. Po prostu przestawiasz się i w pewnym momencie różne batoniki
i chipsy przestają cię kusić. W tradycyjnych, związanych ze znacznym
ograniczeniem kalorii dietach często nieustannie myśli się o jedzeniu. Ma się
zachcianki, które związane są ze zbyt niskim poziomem cukru we krwi. W diecie
dobrych kalorii nie dopuszcza się do takich spadków procentujących gigantycznym
obżarstwem i jeszcze większym poczuciem winy. Tu nie myśli się - " o jeszcze
tylko tydzień i w końcu się najem". I dlatego później nie przybiera się znów na
wadze.
Teraz tę dietę stosuje moja mama, chora na cukrzycę. Właśnie diabetykom się ona
przydaje wyjątkowo bo oni muszą stale kontrolować poziom cukru we krwi.
W każdym razie polecam i chorym i zdrowym. Tym bardziej, że można ją w sporym
stopniu modyfikować zgodnie ze swoimi indywidualnymi zapotrzebowaniami.

Do tego jeszcze inna warta pamięci rada. Ćwiczcie. To podnosi przemianę materii
a dodatkowo- 1 kg tłuszczu w Waszym ciele powoduje spalanie ok 7 kcl a mięśni
ok 70 kcl. Czyli nie tylko wasza obecna waga jest istotna ale też ile macie w
tym tłuszczu a ile mięśni. Im więcej mięśni tym szybsze spalanie.

Życzę powodzenia i efektów przynajmniej takich jak u mnie.
RH

  Artykuł powtórka z Atkinsa (ratunku :()
i jeszcze tabela..
zawartości węgli, białka, tłuszczu i kalorii...
bardziej obszerna - wszystko podawane generalnie w 100 gramach.

zywienie.host.sk/tabele/btw.php

  to już ósmy dzień kopenhaskiej!
Cześć :)
Ja też się zastanawiam co będzie po. Bo nie chciałabym żeby mi ten tłuszczyk
wrócił. I tak czytam całymi dniami o tych dietach: niełączenia, Montignaca,
Atkinsona i z przykrością stwierdzam, ale ja nic z tego nie rozumiem :((((
Piszą ciągle o jakimś indeksie glikemicznym. Znalazłam nawet tabelkę z tym
indeksem, ale co z tego skoro nie wiem ile na dzień tego można zjeść, jak to
liczyć, czy to jest podane na porcję czy na 100 g. Same wątpliwości. Tak samo
jak z tekstami typu: nalezy jeść tylko "dobre" węglowodany". A ja nie wiem,
które są dobre, a które złe. Nigdy wcześniej nie interesowałam się żadnymi
zadasami żywienia, jadłam to na co miałam ochotę, ewentualnie liczyłam kalorie.
A tu jest napisane, że od liczenia kalorii się odchodzi. Że można jeść prawie
wszystko tylko trzeba wiedzieć, o której porze, ile i jak to z czymś innym
połączyć.
No to poszukałam przepisów. No i znalazłam jadłospis na cały tydzień. Ale ja
nie wiem jak jest napisany np. chleb to ile tego chleba. Tak do najedzenia czy
kromka. I jeszcze jedno. Ja jestem dosyć wybredna i nie wyobrażam sobie
jedzenia soczewicy. Ja nawet nie wiem jak to wygląda :(((
Ja mogę mieć nieurozmaicone posiłki. Nie ma sprawy, ale to muszą być rzeczy,
które lubię: pomidory, ogórki, owocki, jogurty, serki białe, jajeczka, kawałek
mięska od czasu do czasu... A nie sałata, brokuły :((( Ja po trzech dniach już
na brokuły patrzeć nie mogłam (nigdy za nimi specjalnie nie przepadałam) i po
prostu ich teraz nie jem.

Przepraszam za tak długiego posta, ale musiałam to z siebie wyrzucić.

Pozdrawiam gorąco
Kinia Jones

  gdzie białko?
chudy biały ser, piersi z kurczaka, tuńczyk
tabela:
kalorie.net/modules.php?name=Kalorietab
może być pomocna :-)

  2 miesieczniak ciagle glodny
Mozna nie karmic, ale wtedy nalezy zaopatrzyc sie w korki do uszu:-)Oczywiście
nalezy byc uczulonym na przekarmianie i nie beic z butla jak dziecko tylko
płacze, bo płacz może oznaczac 100 innych powodów poza jedzenie czy z jedzeniem
włacznie. Nie nazley niepotrzebnie zwiekzsac porcji mleka, bo po jedzeniu
dziekco jeszcze płacze, a moze zwyczajnie domagac się smoka , bo to ssak i ma w
tym wieku ogromną potrzebe ssania a jeszcze taki ssak bezcycowy. Dzieci
pzrybierają jak chca i nie ttylko na mieszance( cięzkostrawnej i bardziej sytej
niz mleko kobiece) ale takż ena piersi potrafia yc utuczone. Wierz mi jak mama
jest mądra to dziecko ładnie wyrasta z tego nadnmiernego pzrybierania, bo w II
polowie 1rz dziecko zwalnia na wadze, a ok. 12mz to już zupełnie jedzenie
przestaje je interesowac na rzecz poznawania świata. Mi syn jadł i przybierał
tak, ze w 6mż mial ponad 9 kg. Na 1rż juz tylko kasiązkowo potroił wage, sam
wczesniej niz podaja schematy zrezygnował z porcji mleka( zreszta jadl wg
uznania, przez pierwsze miesiące więcej, potem mniej), a teraz zupełnie już nie
ma problemów z jedzeniem bo potrafi powiedziec co i ile chce:-)Zdrowy rozsądek
przezde wszytskim. Jak dziecko się upomina o jedzenie( o ile dobrze to
odczytujesz, bo moze chciec na ręce, przytulic się, smoka, pic, gorąco mu,
zimno, niewygodnie itp...)to krzywdy dziecku nie zrobisz. Włąsnie prędzej
wczesniej zageszczając, wporwadzając stałe posiłki- bo sie nie najada, można
wyrzadzic maluchowi krzywde fundując rozepchany zoładek, nietol. pok. ,
dolegliwości zołodkowo-jelitowe. Można spróbowac podac bardziej kaloryczna
mioeszankę i zobaczyc jak to wpłynie na malucha, w tabelkach, schematach sa
średnie pewne, a dzieci nie sa średnie!!!Jeden potrzebuje mniej do szczęścia a
inny więcej kalorii, duzo zalezy od masy ciała urodzeniowej, bo 4 kg. niewmowlak
potzrebuje więcej kalorii niż taki zaledwie 2,5 kg. To, ze mamy rózne apetyty i
zapotrzebowanie kaloryczne widzac po luzdiach- jedni sa szczupli, drobni, a inni
duzi:-) Beata

  Do Agaty Mazur w sprawie karmienia
a mi się wydaje, że staliśmy się niewolnikami tabelek

Gruby NIE podwoił wagi urodzeniowej na koniec 6 miesiąca życia, udało mu się to
dopiero koło miesiąca numer 8, NIE potroił jej tym bardziej na pierwsze
urodziny - miał prawie trzymiesięczny poślizg

w dodatku bardzo szybko spadł wagowo z 75 do 25 centyla, zachowując
jednocześnie 50 centyl wzrostu

pomiędzy drugim a trzecim tygodniem życia przybrał 400 g, zaliczenie następnych
400 zabrało mu już ponad miesiąc, pomiędzy ósmym a czternastym miesiącem życia
przybrał w sumie 200 g, w dodatku wyraźnie osłabła mu jakakolwiek dynamika
wzrostu, kiedy wprowadziłam stałe pokarmy.

jadł bardzo chimerycznie - przez pierwsze trzy miesiące w zasadzie non stop
wisiał przy cycku, potem zaczął jadać nagle co dwie godziny po trzy minuty
najwyżej

a jednak uznałam, że skoro ma dobry humor, wali kupy, nie jest odwodniony i nie
sprawia wrażenia chorego, głodnego i tak dalej, to wszystko jest w porządku - i
dostałam pełne wsparcie od naszego lekarza, nigdy nie było mowy o żadnym
dokarmianiu, zwiększaniu podaży kalorii i tak dalej - po prostu od początku
Gruby jadł tyle, ile chciał, był szczupłym ruchliwym niiemowlakiem, a teraz
jest szczupłym ruchliwym dzieckiem

adzia - gdzieś czytałam (chyba na jakiejś obcej internetowej stronie), że
pokarm matki nie tylko zmienia swoje właściwości wraz z porą dnia, czasem
karmienia i wiekiem dziecka, ale i w magiczny sposób dostosowuje się do potrzeb
tego egzemplarza, który aktualnie wisi u cycka :) może twój egzemplarz
potrzebował mniej tłustego ;)

a tak na marginesie - w Afryce WHO zaleca utrzymanie karmienia piersią do końca
chyba trzeciego, czy nawet czwartego roku życia dziecka, po pierwsze ze względu
na działanie antykoncepcyjne, a po drugie, bo nawet niedożywione matki są w
stanie wyprodukować pokarm, jesli nie pełnowartościowy, to w każdym razie
bardziej wartościowy niż jakiekolwiek dostępne jedzenie

  dieta po 50-ce
Gość portalu: rybak napisał(a):

> Dziekuje za odpowiedzi. Gdybyscie tak mogly mi jeszcze powiedziec jak liczyc
te
>
> kalorie, gdzie ich szukac w pozywieniu lub komu wierzyc w ich okreslaniu. W
> pewnym sensie do waszych zalecen to ja sie juz jakis czas stosuje sama lecz
> efekty sa mizerne lub wrecz odwrotne. Co robic?
> Pozdrowienia

Swego czasu w aptekach widziałam tabelki z przelicznikami na kalorie poszcz.
artykułów spożywczych i określ. zawartości cholesterolu w tych artykułach.
Można też dostać wydawnictwa na temat racjonalnego żywienia w różnych grupach
wiekowych. Napewno okażą się dla Ciebie bardzo pomocne.
Mogę Ci w tej chwili podać w przybliżeniu t.zw. piramidę zdrowia. Nie popełnisz
błędów żywieniowych korzystając z tej ściągawki.

1. Mięso, ryby, wędliny, jajka - spożywamy raz dziennie

2. Produkty mleczne - naturalne zródło wapnia, białka i soli mineralnch
- spożywamy dwa razy dziennie

3. Owoce - zródło witamin i soli mineralnch, naturalna ochrona przed
infekcjami - spożywamy trzy razy dziennie

4. Warzywa - zródło błonnika, witamin i soli mineralnch - spożywamy
trzy razy dziennie

5. Artykuły zbożowe, czyli pieczywo, makaron, kasze, wbrew rozpowszwchnionym
opiniom nie tuczą, natomiast dostarczją znacznych ilości węglowodanów,
błonnika oraz częściowo białka - spożywamy pięć razy dziennie.

Jeść zdrowo, to znaczy jeść różnorodnie, nie przejadać się. Jeśli jemy za dużo,
otrzymujemy zbyt wiele energiii i część jej przybiera postać tłuszczu.

Zyczę Ci powodzenia w racjonalnym odżywianiu.
Z pozdrowieniami - Mria

  Otręby owsiane a kalorie??
www.kalorie.net/modules.php?name=Indeksglik
sprawdź proszę w tej tabelce, gdzieś koło kuskus
w innym miejscu znalazłaminfo, że mają bardzo mało hihi, ale precyzja ;))

  gdzie szukać?
gdzie szukać?
Witam!
CZy wie ktoś gdzie znajde strone na której są tabelki co ile ma czego
(białko,tłuszcze,kalorie,węgle)
Bedę wdzięczna za odpowiedź.Chcę od jutra przejść na diete 1000 kalori i
zmniejszyć ilość węgli do 30.
POzdrawiam )

  ILE TO MA KALORII???
a nie łaska samemu policzyć
wpisz w google "tabela kalorii" i sobie policz, przy tym spalisz kilka
następnych, mózg też potrzebuje energii, warto czasem zrobić coś samemu, nie
dość że ćwiczysz rozum to i jaka satysfakcja :)
"umiesz liczyć? to licz na siebie"

  Ile powinien jest owczarek niemiecki 2 letni ?
Mięso mięsu nierówne-zależy ile ma w sobie tłuszczu,ile białka,a to się różni i
zależnie od gatunku zwierzecia z którego pochodzi i z jakiej części ciała(nawet
kurczak kurczakowi nierówny-jedne bardziej tłuste inne "typ wyścigowy"-są
orientacyjne tabelki z wartością żywieniową-gdzieś tu wpisywałam już linki do
takich tabel,a może ktoś ze znajomych stosuje dietę 1000 kalorii i ma takie
tabelki(to tak orientacyjnie bo jak napisałam nawet kurczaki są różne).Natomiast
z gotową karmą nie ma problemu-bo tak jak oznacza się kaloryczność i skład
(białko %,węglowodany% itd.choćby na soczkach z marchewki:-) pokarmów dla ludzi
i jest wymóg zapisania tego na opakowaniu tak jest to zapisane na opakowaniu
każdej karmy i dla każdej indywidualnie oznaczane,bo karmy trochę się różnią
zależnie od producenta-pisze kcal(lub niektórzy w kilodżulach-kJ)na 100 g
produktu zwykle.Kaloryczność oznacza się o ile dobrze pamiętam w tzw.bombie
kalorycznej-zamknięty hermetycznie kocioł w którym całkowicie spala się(nie
pamiętam jak to dokładnie wygląda)próbkę produktu i mierzy chyba o ile wzrosła
temperatura-jaką ilość energii w postaci ciepła wydzielił dany produkt.Jak coś
znajdę w necie to podrzucę link dla ciekawości jak to się odbywa(jest to na
pewno prostsze dla producentów ale i dokładniejsze niż wylicznie na podstawie
tabel-ilość składnikaXjego kaloryczność na podstwie tabel żywieniowych i tak
dodać wartości dla wszystkiego co wrzucono do produktu-tak się liczy właśnie
tzw.dawki żywieniowe np.chcąc idealnie żywić zwłaszcza chorego psa dietą domową,
albo np.krowy mleczne-i to zależnie od tego ile dają mleka na przykład,albo
liczą tak ludzie na diecie 1000 kalorii a do tego jeszcze odpowiedni musi być
udział kalorii z białek,z węglowodanów i tłuszczy-tzn.można też od tyłu-policzyć
najpierw odpowiednią ilość białka,węglowodanów i tłuszczy np.w gramach lub
procentach a potem sprawdzić ile to ma razem kalorii i zrobić jakieś poprawki,i
jeszcze żeby wyszło że np.witamin będzie odpowiednio po połączeniu tego
wszystkiego w porcję(dlatego nigdy nie będę pracować jako zootechnikolekarz-jak
to wymagają w ramach oszczędności etatów na fermie wysokowydajnych zwierząt,to
strasznie mozolna praca takie liczenie jeśli jest rzetelnie robione,choć to nie
jest podstawowy powód przeciw pracy wśród <wykorzystywanych> zwierząt).

  Mam sposób
Pozwolę sie nie zgodzić z tym stwierdzeniem. Nie można w żadnym wypadku
porównywać jadłospisu dziecka z dorosłym, zwłaszca kobietą. Dzieci mają
znacznie wyższe zapotrzebowanie na kalorie, wiec moga sobie jeść co chcą, a i
tak jest mnóstwo otyłych, właśnie tych które sobie nadużywają tej błogiej
nieświadomości. Z resztą mogę śmiało powiedzieć, że moja przemiana materii od
dawna jest bardzo wolna, i jedząc tyle ile wg wszelkich tabelek powinnam
spożywać po prostu tyję, a jak wiadomo chcę tego uniknąć. W dodatku kobiety nie
są raczej biologicznie zaprogramowane do bycia szczupłymi (biodra i te
wszystkie sprawy). Ja nie chcę wiele... chcę się pozbyć odrobiny tego tłuszczu,
którym matka natura tak szczodrze mnie obdarza. No i dochdzą względy
genetyczne... akurat w moim przypadku mam wielką słonność do łapania
kilogramów. Z ogromną zazdrością zawsze patrzyłam na koleżanki, które są
chudziutkie i śliczne, a wpychają w siebie po parę batoników dziennie, plus 2
pełnowartościowe obiadki, okraszone tłuszczykiem, ziemniaczkami i wszystkim, o
czym ja nie mogę nawet marzyć (rażąca niesprawiedliwość losu...)

Jak mogę zapomniec o swojej wadze? To by było zbyt piękne. Nie potrafię, nie
umiem. A co do kwestii "wymiarowo-dietetycznych"... przecież ja wcale nie
namiawiam nikogo do złych nawyków żywieniowych, przecież sama cierpię z tego
powodu, i pomimo moich wszelkich obsesji, marzeń, oddałabym wiele by podchdozić
w miarę racjonalnie do jedzenia. Ja przecież ciągle walczę tylko z tym, co
doprowadzało mnie do łez i czarnych mysli w ostatnim kwartale mojego życia... z
bulimią. Walczę z nadmiernym objadaniem się. I na razie udaje mi się!
Zrezygnowałam ze słodyczy, co było moim grzechem głownym. Staram się jeść
wszystko, czego potrzebuję, w odpowiednich ilosciach. Dzisiaj na obaidek
zjadłam sobie 150 g sałatki jarzynowej i kawałek pieczonego łososia. Przeciez
nie ma w tym nic złego? A że do tego chudnę trochę... Nie mam przecież
irracjonalnego celu. Chcę ważyć 50-52 kg przy wzroście 168, wyglądałam ważąc
tyle po prostu świetnie. Wtedy postaram się zapomnieć o tym wszystkim. O
jedzeniu, bo ono jest dla mne teraz wszystkim. Dzisiaj jest wszystkim, co mnie
cieszy, gdyż odnosze sukces.

  Mam sposób
Nie można w żadnym wypadku
> porównywać jadłospisu dziecka z dorosłym,
Nie chodzilo mi o porownanie jadlospisu.

Dzieci mają
> znacznie wyższe zapotrzebowanie na kalorie,
Ewentualnie to mozna by zarzucic mojemu przykladowi, ale tez nie do konca.

a i
> tak jest mnóstwo otyłych, właśnie tych które sobie nadużywają tej błogiej
> nieświadomości.
Moze patrzac Twoja miara, albo poza Polska.

Z resztą mogę śmiało powiedzieć, że moja przemiana materii od
> dawna jest bardzo wolna,
To ty ja spowalniasz swoimi dietami.

i jedząc tyle ile wg wszelkich tabelek powinnam
> spożywać po prostu tyję,
Organizm dazy do swojej wagi gdy tylko moze.

a jak wiadomo chcę tego uniknąć.

W dodatku kobiety nie
>
> są raczej biologicznie zaprogramowane do bycia szczupłymi (biodra i te
> wszystkie sprawy).
Troche wiecej zapasu niz mezyczyni powinny miec, to fakt, ale zauwaz tez ze sa
mniejsze, drobiniejsze itd.

Ja nie chcę wiele... chcę się pozbyć odrobiny tego tłuszczu,
>
> którym matka natura tak szczodrze mnie obdarza.
Ponad 10 kg, o ktorych wspominasz to odrobina? (Tyle ile juz schudlas pewnie
wystarczy.)

No i dochdzą względy
> genetyczne... akurat w moim przypadku mam wielką słonność do łapania
> kilogramów. Z ogromną zazdrością zawsze patrzyłam na koleżanki, które są
> chudziutkie i śliczne, a wpychają w siebie po parę batoników dziennie, plus 2
> pełnowartościowe obiadki, okraszone tłuszczykiem, ziemniaczkami i wszystkim,
o
> czym ja nie mogę nawet marzyć (rażąca niesprawiedliwość losu...)

>
> Jak mogę zapomniec o swojej wadze?
Nikt nie kaze Ci zapominac, ale krecic sie tylko wokol tego, na dodatek gdy nie
ma do tego powodu to jednak co innego.

Wtedy postaram się zapomnieć o tym wszystkim
O tym juz pisalam.

  Dlaczego sie objadamy?

eurytka napisała:
> A ja ostatnio coraz mniej jem.


Jesli jesz mniej to oczywiste ze musisz spasc na wadze ...
Gdzies widzialam tak tabelke, ze jesli chcesz spalic 300 kalorii
z jednego ciastka, to musisz zrobic godzinny marsz ...

  licznik kalorii (ang)
tabela kaloryczna+skł. odż., dobra wyszukiwarka
kalorie.net/modules.php?name=Kalorietab

  licznik kalorii (ang)
tabela IG + wyszukiwarka
kalorie.net/modules.php?name=Indeksglik

  zarządzono przerwę!
Dzieje się ze mną cos dziwnego
Od czwartku, zgodnie z radą konsultantki, przeszłam na 1000 kcal. Niby jest ok,
no bo: 1. przyrządzam sobie różne ciekawe potrawy, z tabelą kalorii w ręku,
czyli bawię się w odkrywcę nowych niskokalorycznych przepisów, co jest fajne, a
i mój domownik skubnie czasem cos innego, niż tłuste mięcho i nawet jest
zadowolony :-)
2. nie jem żadnych smazonych rzeczy, nie jem nic z mącznych rzeczy, co najwyżej
jedną dziennie, małą kromkę takiego ciemnego, "mokrego" chlebka z ziarnami.
3. Nie ciagnie mnie zupelnie do slodyczy - wolę zjeść mandarynkę - i to też
jest super, bo slodycze i pieczywo, to było to, co mnie zawsze gubiło

Na początku czułam się lekko, lepiej niż DC.

Jednak od kilku dni mam problem: mimo, ze nie przejadam się, przeciez jem o
wiele mniej - czasem wręcz liczę wieczorem te wszystkie kalorie, które zjadłam
i wychodzi często jakieś 800 - 900 (gotowane lub grillowane mięso, ryby,
warzywa, owoce, czasem ser biały, jajko, albo płatki owsiane na chudym mleku),
a czuję sie, jakbym zjadła 5 zestawów z McDonalda - wzdęty brzuszek, kłopoty z
zaparciami, no i przede wszystkim ból żołądka, który zdarzał mi się już pod
koniec ścisłej (i dlatego zresztą przeszłam na 1000 kcal) Robię, co mogę:
mięta+dziurawiec, czasem senes, ale nie zawsze skutkuje. Zastanawiam się czy to
może być: a) od kawy, b) od papryki surowej lub grillowanej, c) od papierochów,
które niestety palę?
A dzisiaj lekko się przestraszyłam, bo pojawiły się plamienia, których nigdy
raczej nie miewałam między miesiączkami - konsultantka mówiła mi, że plamienia
bardzo często występują na ścisłej. Ale dlaczego u mnie dopiero teraz, kiedy w
miarę normalnie, rozsądnie się odżywiam?? Czy miałyście takie "przygody"??

  Forumowicze wypelnili
Dawniej często mi się śniło, że latam - ale tego sportu nie uwzględniają w
tabelkach spalania kalorii...

  karob w supermarkecie?
Zajrzalam do wloskiej tabelki: ma malo kalorii / 207 na 100 g /, malo
tluszczy / 0,70 g na 100 g /.

  dieta motignac z thermomixem
> Najważniejsze informacje o diecie są tutaj
> www.twojadieta.info/dieta/Montignac/

No, tak mniej więcej... Jest tam kilka błędów w tych regułach. Można np. pić
wino, a na śniadanie jemy węglowodany o indeksie glikemicznym do 50. Dieta nie
jest specjalnie trudna, o ile człowiek oswoi się z indeksem glikemicznym (swoją
drogą indeksu gliekmicznego nie wymyślił Montignac!).

Indek glikemiczny dotyczy wyłącznie węglowodanów, więc nie trzeba wszystkiego
sprawdzać. Na dodatek liczy sie wyłącznie to, czy dany produkt wpada do
przedziału "niski indeks" (mniej niż 35), "średni" (do 50), czy "wysoki" -
trzeba zapamiętać, które węglowodany znajdują się w której grupie i nie trzeba
chodzić na zakupy z tabelką ;-)

Ja stosuję tę dietę od sierpnia zeszłego roku. Jak dla mnie, jest wymarzona. Od
sierpnia do grudnia zgubiłam 12 kg - bez głodzenia się, liczenia kalorii, nawet
bez ćwiczeń, bo jestem leniuszek. Teraz jestem w ciąży i nadal stosuję te dietę
(tzw. II fazę) - jest to dieta zrównoważona, więc nie trzeba się jej obawiać.

Co do gotowania I fazowego - nie stosujemy białej mąki, białego ryżu, cukru, a
produkty mączne robimy z mąki pełnoziarnistej, bez tłuszczu (z tego tytułu w
towarzystwie mąki zamiast całych jajek stosujemy same białka).

Thermomix byłby świetny, gdyby pomagał w robieniu wypieków Montignacowych
(chleb pełnoziarnisty). Ponadto można go chyba wykorzystać do robienia
bezcukrowych dżemów i powideł. Pisze "chyba", bo ja sama nie posiadam
thermomixa (zastanawiam sie nad nim). Napewno jest przydatny do gotowania na
parze, ale tu i bez thermomoxa można sobie poradzić.

Ten wątek bardzo mnie zaciekawił, także jeśli są tu osoby na tej diecie, to
byłoby super, gdyby podzieliły sie doświadczeniami :-)

  niskokaloryczne produkty??
hahaha dietetyk co leczy ludzi a nie wie gdzie znalezc kalorie w tabelkach i
pyta na forum . Czytaj etykietki zamiast komiksow amatorze !
znachor - dietetyk :-)

  Dziewczyny, jak schudnac?
Och, włos się jeży na głowie, jak czytam te wasze "metody" odchudzania. Same
sobie szkodzicie.

Jeżeli schudłaś już 30 kg to marsz do lekarza i to szybko!!! Ale nie do
rodzinnego, tylko do bariatry, albo diabetologa. Np do gabinetu leczenia
otyłości. Mogłaś sobie zaszkodzić i rozchwiać bilans cukrów, hormonów,
tarczycę!!! Musisz sobie zrobić badania podstawowe, cukier, hormony tarczycy.
Odchudzać trzeba się zdrowo. A skuteczne odchudzanie to takie kiedy sie traci
MAXIMUM 1 kg/ tydzień.
Polecam stronkę: www.odchudzanie.org.pl
Koniecznie poczytaj!! Tam wypowiadają się mądre osoby, które są lekarzami. Nie
szukaj pomocy na forum jeśli masz takie wahania wagi.

Trzeba liczyć kalorie, zapoznać się z tabelą wymienników pokarmowych,
konsultować się z lekarzem. Lekarz zaleci dietę 1200 lub 1000 kalorii. Na
początku jest trochę zabawy z liczeniem kalorii ale po kilku tygodniach już się
nauczyć odmierzać na oko. Byc może dostaniesz środki farmakologiczne które
zmniejszają apetyt.
A poza tym dużo ruchu - tak żeby się spocić (jesli nie masz cukrzycy) i ostre
ograniczenie cukrów prostych.
Produkty, zawierające cukry złożone trzeba jeść i to często ale w małych
ilościach. Np trzeba zjeść dziennie około 5 kromek chleba ciemnego i 3
ziemniaki. Odstawiamy smażeninę, i Zupy!!!!
Zamiast tego gotowane chude mięso i chude wędliny (łacznie 100 g dziennie)
Masełko można na wieczór - tylko/ aż 5 g. Można używać tłuszczów roslinnych
(około 10 g dziennie).

Jabłka wcale nie tuczą, chyba że ktoś zjada kilogram dziennie. Dostarcza sobie
wtedy bombę kaloryczną w postaci glukozy. Można zjeść dziennie jedno jabłko, i
po trochę innych owoców, np pół grejpruta, pół banana, 5 sliwek itp. Dlatego
trzeba się zapoznać z tabelą wymienników pokarmowch.
Warzywa mozna jeść bez ograniczeń (oprócz ziemniaków). Kawa (gorzka)i woda w
dowolnych ilościach.

Wszystkie inne diety powoduja efekt jojo, albo szkodzą twojemu zdrowiu.

  MOJ SUKCES:DDD
A czy mozesz mi polecic strone z tabela kalorii? Az tak sie na tym nie znam...

  MOJ SUKCES:DDD
Najlepsza jest na www.dieta.pl
Jezeli chcesz inna musisz wpisac w wyszukiwarke: tabela kalorii

  odchudzające się-palec do góry;)
na początek witam serdecznie :) Martanana, Katrix1, Zarika :)

"klub" będzie wdzięczny za wszelkie komentarze, opisy osiągnięć i grzechów,
przepisy na "odchudzone" dania, itepe :) dzięki temu forum naprawdę jest
łatwiej.

Martanana: 17 lat zupełnie nie wyklucza z tego klubu. to świetnie, że starasz
się "od początku" o siebie dbać ("czym skorupka za młodu"... itd). uważaj z
niedoborami kalorii, bo w Twoim wieku ciągle potrzebujesz trochę więcej, żeby
organizm rozwijał się właściwie.

Katrix1: kolory w jedzeniu są świetne. sama nie wiem jak, ale łatwo mi to
przyszło. codziennie rozpisuje to co zjadłam w tabelce podzielonej
kolorystycznie i gdy jest zbyt dużo czerwonego, to jest mi wstyd... stawiam
sobie wtedy wielki wykrzyknik - ku pamięci i przestrodze :) spróbuj przełamać
się z ćwiczeniami. wtedy nie wiesz, kiedy chudniesz, a ciało nabiera właściwych
kształtów.

Zarika: w odpowiedzi na prośbę kopię Cię w tyłek i zaganiam do roboty... proszę
odwiedzać to forum i pisać, co udało Ci się zrobić każdego dnia, albo czego się
zrobić nie udało :)

Jonajona: nie martw się świętami, mięsem, pryszczami... to wszystko na
szczęście sprawa przejściowa... od nowego roku, miesiąca, tygodnia, dnia
(wszystko w tym roku pasuje) trzeba się za siebie wziąć i zapomnieć o tym co
było :) "było minęło" jak mawiał Fish...

Madzia: ja również wczoraj nie ćwiczyłam :( miałam spotkanie z koleżankami
(jedna z nich pracuje w Brukseli i przyjechała na święta do domu)... nie
objadłam się, ale i tak mam wyrzuty sumienia.

w związku z powyższym dzisiaj mam zamiar skatować się do upadłego. na śniadanie
zjadłam wielkie jabłko, później zjem jakieś warzywa i grahamkę. po pracy mam w
planie rybę z duszonymi warzywami.

pozdrawiam dziewczyny :)