Debile a nie rodzice !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gość portalu: lann napisał(a):

> Haj, ja w mojej BMCe mam zabezpieczenia ktore blokuja np. otwarcie sie drzwi
> czy otwieranie szyb i wiem ze w wiekszosci aut tez to jest (BMW, Audi,Merol,
VW
>
> i wiele innych )

Takie zabezpieczenia sa w wiekszosci samochodow posiadajacych 4/5 drzwi, nawet
w antycznych polonezach. Ale to nie zastapi fotelika. I to nie chodzi o taki
najtanszy, zeby byl, ale o solidny i bezpieczny. Jak kogos nie stac na fotelik,
to znaczy, ze nie stac go tez na samochod i powinien go sprzedac albo oddac na
zlom.

     

  Nowe policyjne auta
Do wielkiego Czarownika!
wielki_czarownik napisał:

> Te Astry raczej nie są dla drogówki, a jako auta patrolowe. Drogówka kupuje
Mon
> deo 2.5 V6, Passaty 1.8T i inne takie. Astra nie spełnia wymagań jako wóz
pości
> gowy (minimum chyba 2.3 litra lub mniejszy z turbiną).

Witam.
Kiedyś przeczytałem w gazecie,że Policja krakowska ma do swojej dyspozycji parę
samochodów zarekwirowanych gangom!To są autka z motorkami o bardzo dużej mocy i
takich marek jak BMW,AUDI,VW.Oczywiście są nie oznakowane a policmajstry
używają ich w walce z gangami samochodowymi.Kiedyś widziałem takie Audi A 6 z
ciemnymi szybami z którego wysiadł policmajster w mundurze drogówki!
Pozdrawiam.

  Jest tu ktoś, kto sam kupil auto u Niemca?
Zależy co chcesz kupić
Ostatnio był u mnie kumpel. Północ Niemiec. Jeździliśmy w okolicach Hamburga i
Lubeck. Było parę samochodów, ale ogólnie rewelacyjnie tanich już nie ma. Jeśli
szukasz dla siebie, to znajdziesz. Jeśli na handel - ciężko. Szukaliśmy
najpierw przez internet, ale jeździliśmy po różnych komisach. Kupił Audi Coupe
z 1992 roku. Przebieg 206.000 km. Elektryczny dach, szyby, lusterka,
podgrzewane siedzenia. Cenę wystawioną na 2350 EUR udało się zbić do 1700 EUR.
Potem od razu do Zulassungstelle (rejestracja samochodu). Tam 10 minut na
załatwienie formalności. Tylko auto trzeba pokazać. No i zostawić około 180
EUR. To wszystko. Potem zatankować i do Polski.
Ale najlepiej mieć krewnego lub znajomego, bo bez znajomości języka lub noclegu
jest bez sensu.

  A nasi złodzieje na to...
A nasi złodzieje na to...
Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że Audi A8 jest
samochodem, który najtrudniej ukraść i do którego najtrudniej się włamać.

A8 otrzymało bardzo dobre noty za wysokiej klasy autoalarm oraz immobiliser.
Ponadto, jako jedyny samochód, flagowe Audi ma szyby boczne pokryte warstwą
laminatu, co utrudnia ich zbicie.

Badanie zostało przeprowadzone przez angielskie firmy ubezpieczeniowe. A8
otrzymało maksymalne noty zarówno jeśli chodzi o kradzież całego pojazdu, jak
i włamanie.

Na Wyspach Brytyjskich w ciągu godziny dochodzi do 240 włamań do samochodów.

motoryzacja.interia.pl/news?inf=518538

Jak mniemam, nasi "specjalisci" pewnie juz dawno rozpracowali te wspaniale
zabezpieczenia :)

     

  Krwawe porachunki w podwarszawskim Raszynie
Sam byłem kiedyś w nocy świadkiem włamania do sklepu RTV AGD w centrum małego miasta. Podjechali czarnym BMW. Wybili szybę. Załadowali, co im było trzeba i sobie pojechali. Alarm wył. Ale na ulicy żywej duszy. Nie wiem, czy potem ktoś zeznawał, że widział itd. A to było centrum miasta. Dobrze oświetlone miejsce.
Czarne BMW i Audi z przyciemnionymi szybami to praktycznie zawsze samochody bandziorów. Gdyby policja nie brała pieniędzy od gangów, to te wszystkie skradzione BMW byłyby dawno pozabierane i zwrócone właścicielom. Tych samochodów nie ma przecież tak wiele w kraju. Wystarczy odwiedzić "właściciela" takiego samochodu i go dokładnie sprawdzić. Naprawdę nie trzeba dodatkowych pieniędzy na takie działania. Ale żyjemy w kraju bandytów, złodziei i skorumpowanej policji, która udaje kółko emerytów. A ponieważ u władzy jest SLD, to jak oni mają łapać bandy będące zbrojnym ramieniem czerwonej partii? Tow. I Sekretarz KC SLD Miller przecież nie kazał.

  Wymiana samochodów egzaminacyjnych w ośrodkach ...
Wymiana samochodów egzaminacyjnych w ośrodkach ...
A moze by wprowadzic Audi A3 1.8T z szyberdachem i 17 calowymi alufelgami
oraz jak przystalo na panujaca mode glosny wydech i obowiazkowo czarne
szyby.Achhh ten widok L na dachu był by taki piekny . Tak bardzo by pasowal
do takiego auta jak Audi A3:->.no jasna sprawa auta MORD koloru black
matalic:-P

  Dlaczego tutejszym antyskodziarzom... ;-)
Gość portalu: mr x napisał(a):

> Ha haha ! Dobre. Nam nie zalezy na utrzymaniu jakiegos tam prestizu lae na
> pokazaniu polityki skody i waszej glupoty a to nie to samo...

Chwalicie się na tej samej stronie, z której Ty wyczytujesz opinie skodziarzy.

Bez przerwy piszesz, że skodziarze porównują swoje auta do Passatów, Audi i Bóg
wie do czego jeszcze. Zapytany skąd czerpiesz te dane, powołujesz się w
najlepszym razie na niejakiego skodomana.

Przeczytaj Stanleya, jak twierdzi, że dla niego godnym szacunku jest złodziej
samochodów. Przywal się do niego, bo psuje Wam opinię:

"kradziona Alfa za 15 tys. z czarnymi szybami i
rurą od traktora ma więcej prestiżu niż nowiutki Superb. I powiem ci więcej,
właściciel takiej Alfy ma więcej szacunku do siebie i na większy szacunek
zasługuje niż frajer jeżdżący Skodą. Ty zupełnie nie czujesz tej różnicy, nie
rozumiesz, że jeżdżąc Skodą się ośmieszasz. Nie wiem co ci mam jeszcze napisać
żebyś oprzytomniał - Skoda to nie wyrok możesz ją sprzedać ! Po cholerę tak jej
bronisz?!"

  "Więcej Octavii".
A SEAT Toledo Leon i Audi A3 to co? Przecież technicznie to dokładnie to samo.
Może Poplujcie trochę i na te marki. Kokpit Seata jezt żywcem wyjęty z Audi.
Kpina co? Gościa nie stać na Audicę to kupuje turbo Leona i szpanuje, że ma
samochód. A seat to takie same "G" jak skoda. Tak więc czy to golf,czy
otavia,leon,toledo, bora i A3 kupuje się to samo. Większości forumowiczów nie
stać na żadnen z tych samochodów. Za Octavię czy Leona i Toledo - technicznie
to samo, z pełnym wyposażeniem trzeba dać co najmniej 60 000 PLN. A byle
palanta na to nie stać. Jeździ taki to poniemieckim gnilcem w wieku lat
kilkunastu, z workami na śmieci na szybach, albo z służbową kratką i gardzi
każdym innym użytkownikiem drogi marząc o ferrari albo choć o własnym audi lub
volwo, wszak jeździ takim ale służbowym. Powodzenia chłopcy!!!

  Przyciemniane szyby - plusy i minusy ?????????????
Oj widze kompleksik sie pojawil.
Juz spiesze ze sprowadzeniem na ziemie. Otoz wiekszosc luksusowych samochodow
posiada w opcji lub standardzie przyciemnione szyby (tylna i tylna boczna).
Przyciemnienie takie mial moj tata w Laguna II, takie samo tylko mocniejsze
(tak ze nic nie widac z zewnatrz) oferuje Toyota i Mitsubishi do swoich modeli
terenowych. Nie wiem jak Mercedes, Bmw i Audi, ale przypuszczam (a wrecz jestem
pewien) ze tez maja taka mozliwosc.
Ale ze kolega ma pewnie Matiza w porywie Lanosa to kompleksik sie pojawil :)
Niestety prszypadek niezadki i ciezki do wyleczenia. Mimo wszystko zycze
sukcesu.

  Przyciemniane szyby - plusy i minusy ?????????????
polokokt napisał:

> Oj widze kompleksik sie pojawil.
> Juz spiesze ze sprowadzeniem na ziemie. Otoz wiekszosc luksusowych samochodow
> posiada w opcji lub standardzie przyciemnione szyby (tylna i tylna boczna).
> Przyciemnienie takie mial moj tata w Laguna II, takie samo tylko mocniejsze
> (tak ze nic nie widac z zewnatrz) oferuje Toyota i Mitsubishi do swoich
modeli
> terenowych. Nie wiem jak Mercedes, Bmw i Audi, ale przypuszczam (a wrecz
jestem
>
> pewien) ze tez maja taka mozliwosc.
> Ale ze kolega ma pewnie Matiza w porywie Lanosa to kompleksik sie pojawil :)
> Niestety prszypadek niezadki i ciezki do wyleczenia. Mimo wszystko zycze
> sukcesu.

nic dodac nic ujac :)) pozdrawiam gangsterow z ciemnymi szybami :P <<gangster
omM3n>>

  Najbardziej buracka zmiana samochodu
Jestem burakiem !
Moje samochody 0- prawie każda zmiana "buracka":
1. Fiat 126 p
2. Polonez
To na poczatku /Polska/. W Stanach:
1. Mitsu Colt
2. Dodge Neon
3. Lincoln Town Car
4. Audi A 6
plus 5. Ford Mustang
znowu Polska:
5. Toyota Corolla Wagon
Wszystkie zmiany wiązały się z zakrętasami życiowymi i zmianą poptrzeb po
prostu. Buraków oceniających ludzi wg samochodów olewam na przednią szybę :)

  Chyba skasują moją była Skodę :(
Gdyby takie Skody były na złomie, nie byłoby problemu :( Sęk w tym, że MR 93-95 jest bardzo mało, a różnice do starszych roczników są naprawde ogromne. Poza tym mój egzemplarz miał np. głowicę od Felicii, silnik po 250 tys. km nie brał grama oleju, łańcuch rozrządu nie wymieniany przez 130 tys. km wciąż sie nie tłukł. Wymienione sprzęgło i łożyska w skrzyni, nowy rozrusznik od Felicii, szyba tylna i akumulator mają 2 miesiące, opony ok. 5 tys. km, alufelgi od Audi Coupe Quattro i sportowa kierownica z atestem (tę mogę wymienić na oryginał bo mam starą ;) ). I instalacja gazowa, która zwróciła się już chyba z 10 razy :)

Samochód, który znam lepiej niż własną kieszeń, właściwie na nim naprawde nauczyłem się budowy i napraw samochodów (Maluch ze względu na swoją konstrukcję nie jest "normalnym" samochodem). Nie mówiąc o wspomnieniach z czasów studenckich i nie tylko ;)

  Złodzieje - okradanie domków !!!
Telefon warto zapisać! Może coś się zmieniło w naszej komendzie?
Przez kilka miesięcy miałam koło swojego płotu "towarzystwo".Przyjeżdżali
przemiennie raz AUDI, to znowu BMW. Przyciemnione szyby, 2-3 łysych, szyba od
strony kierowcy opuszczona do połowy, dość głośna muzyka i nic... patrzyli się
tak i patrzyli. Kilka razy podeszłam do panów i zapytałam, czy mogę w czymś
pomóc, czy się przypadkiem nie zgubili? Wtedy zamykali okienko i odjeżdżali.
Mieli już pewność, że ich widziałam. Po pierwszym włamaniu podałam numery i
marki samochodów policji.Zaproponowano mi wtedy abym zgłosiła sprawę do
dzielnicowego, to on (dzielnicowy) porozmawia z nimi. Świetne, prawda!?
Niestety, musiałam się opodatkować.

  Najbardziej przypałowe auto
swoboda_t napisał:

> Kilka dolarów na wyłącznik i jego zamontowanie razy kilka milionów
samochodów -
>
> oszczędności robią się poważne. Nawet dla tak dużej firmy jak Audi kilka
> milionów baksów jest godne uwagi, toteż argument o kosztach wydaje się
całkiem
> logiczny.

kilka dolarow to ty musisz zaplacic w ASO.
pare centow. maks.
zreszta zostanie ci to i tak doliczone do ceny.
idac natomiast waszym tropem zrezygnujmy z szyb i wstawmy folie,bedzie taniej.
kilka tysiecy sztuk i oszczednosci ogromne.
zastosowanie tych samych przelacznikow w roznych autach nie ma najmniejszego
wplywu na kierowalnosc auta. a taki pipek wylaczajacy ABS ma wg waskeza
niebagatelne!
jak to mozliwe ze ow istotny element wyposazenia mogl pokonac koszt pipka i
kabelka? i to w tak prestizowej marce majacej ambicje robic wszystko naj?

  Stereotypy dotyczące aut
Zamiast pisac o stereotypach samochodow napisz o ludziach znajdziesz tu
jak widzisz kazdy rodzaj glupka czy pajaca.
Pisza dzieciaki ze to obciach jezdzic starym bmw audi czy mercedesem a sami
ganiaja w szotrach i jezdza na deskorolkach.Pisza antyskodziarze zeby
rozladowac stres z posiadania fiata,jeszcze jeden cymbal jest wrogiem
jezdzenia na swiatlach inny opon zimowych, lpg, ON, przednich
napedow ,tylnych ,przyciemniania szyb ,nie przyciemniana itd . Na tym forum z
kilkoma wyjatkami to glupek glupka glupkiem pogania .

  lampy
ufff...ledwo zipię ,atujutro trzeba do KULIKA Naimieniny, niewiem jakdożyję,ale
pokolei.JEśli idzie ożarówkę i błotnik,jesto ...uszczypliwosć{nienawiść) moego
mechanika do nowych samochodów.TAakietam sobie widzimisię,żetoniby stare
tojestto.Wsumie racja,jaksie ciuła na dom z ogródkiwm i nie racja jak żona z
tego belwederu wieje.ALe c u sz ,życie życiem akolegę tczeba ratować żeby coś do
głowy nie przyszło.Natomiast droga agatko{mogę tak?sorry,pojutrze jużbędę
ładny}co do wymiany lustereczek to nic trudnego,ale COśŚ misię zdaje że nie
zrobisz tego sama.Za bardzo odegniesz zaczepy i przy dociskaniu do nowej szyby
mogą się odłamać,Co ja bredzę..,przecież to AUDI.i można w nieskończność
fteiwefte.Hmm...Nieee,sama nie bierz się zato.Łooojjj...kończę już i idę szukać
czegoś....PS

  Polacy nie ubezpieczają aut
To moze przedstawie swoja historie. Kupilem roczne Audi TT. Po dwoch miesiacach jadac droga kamienie wyrzucone spod kol ciezarowki za jaka jechalem zarysowuja maske i wybijaja szybe. Wg ubezpieczyciela to szkoda na niecale 2 tysiace, bo szybe mozna zastapic nieoryginalnym Pilkingtonem (wiem, wiem ze Audi kupuje szyby od Pilkingtona... ale ja chce miec takie jak pierwotnie!). Rok pozniej ktos sie wlamuje do samochodu (wg policji chyba ktos nieporadny robil "zlodziejska wprawke" lub/i ktos go sploszyl). Straty zwiazane z kradzieza niewielkie (bo prawie nic nie ukradziono), za to uszkodzenia niemale. Ubezpieczyciel wycenia drewniana kierownice Momo z gietego drewna, a ktora zostala przecieta w pol na 300 zlotych. Naprawde! Zmieniam ubezpieczyciela. Zeszle lato. Jade do Austrii, tam pod Salzburgiem ma miejsce gradobicie. Pekniete szyby przednia i boczna, kompletnie zniszczona blacharka (regularne wgniecenia na calej powierzchni z wyj. prawej strony pojazdu). O gradobiciu pisza austriackie gazety, potwierdza wlaciciel pensjonatu w ktorym mieszkalem, kilka innych samochodow mieszkajacych tam Niemcow, Austriakow i Wlochow tez sa zniszczone. Wg - o ironio - austriacko-polskiej Uniqi-Polonii to strata na okolo 6 tysiecy (sic!!!). Fachowcy mowia, ze nie ma co szpachlowac jak chce ubezpieczyciel, bo to jak ujal jeden z nich "leczenie syfa pudrem". Do wymiany powinna pojsc cala blacharka. Co ciekawe, wlasciciel pensjonatu - Austriak sie dziwi, ze w ogole mozna dyskutowac na ten temat. Sprawe wnosze do sadu, sprawa trwa.

To dziekuje za takie ubezpieczenie, placilem niemalo, a jak przyszlo co do czego to ubezpieczyciele sie wypieli.

  Nowy podatek od aut: Nie pozwól się okradać!!!!
popieram podatek
używki jak najbardziej, ale nie kilkunastoletnie szrotwageny
spawane, szpachlowane, zalegalizowane u diagnosty Heńka za flaszkę...

niestety 90% używanych samochodów to wlaśnie takie złomy...golfy
dwójki/trójki, audi 80, civiki II generacji...do tego wory na
szybach, rynny na wydechu, niebieski fitr na światłach i jest lans
pod dyskoteką...

  KIA to wróg
W Europie staraja sie nadac jednolite kolory, a w przebrzydlych Stanach kolory samochodow zmieniaja sie w zaleznosci od okregu (county). Choc zazwyczaj so biale z roznymi pasami to bywaja granatowe (NY State Troopers), srebrne, czarne itd. A co do maskowania to najwiekszy szok przezylem obsrewujac pogon zoltej, nowojorskiej taksowki za Audi S6. Pomyslalem sobie poczatkowo, ze taksowkarz ma jaja pedzac za Audi po Belt Pkwy z predkoscia 80-90 mil, gdzie ograniczenie wynosi 50. Po paru milach zobaczylem Audi i Taksowke na poboczu z dwoma wozami NYPD. Dopiero wtedu zdalem sobie sprawe, ze "taksowka" to byla tylko przykrywka policji. Pozniej widzialem chlopakow jeszcze kilka razy patrolujacych to trase. Teraz kiedy tylko widze "NYC Taxi" zawsze patrze na kolor EzPass jaki maja za szyba (nadajniki do uiszczania oplat za mosty i autostrady) jezeli jest zolty to policaj. Pozostale sa biale. Przynajmniej daja czlowieki szanse na rozpoznanie ;P

  Nie myjcie samochodow!
Nie myjcie samochodow!
Hej,
osobiscie lubie miec czysty samochod, szczegolnie dotyczy to a4 - landek z
zalozenia non stop usyfiony. I czasami w trasie audi, jak juz przez szyby nic
nie widac, wstepuje na jakies bp, statoila lub orlen i machne myjnie
automatyczna. Sporadycznie mycie reczne - czas.

Ale przechodze calkowicie na mycie reczne!!!
otoz w tym tygodniu jeden z pracownikow umyl 6-miesiecznego focusa na myjni
automatycznej BP w Katowicach. Efekt - co najmniej polerowanie calosci, jak
nie lakier na kilka elementow:(

Otoz myjnia sie zepsula, woda nie poleciala a szczoty czule poglaskaly na
sucho czarna foke. Matowa ponoc niesamowicie.
Obsluga nie robila wiekszych problemow, podpisala wszystkie papiery, ASO,
zastepcza foka i czekamy na werdykt.

WRRRRR. Ponoc to juz 3 przypadek na tej myjni w samym grudniu.

Wiktor

  Nowe A8 w pełnej krasie
@Mario: Kto ma bazarowe diodowe światełka to najlepiej widać na naszych drogach. Światła do jazdy dziennej w Audi robią na prawdę fajny efekt - nie to co te badziewne diody LED w setkach kolorów do wyboru z Allegro za 19,99zł za 1 metr. Owszem światła do jazdy dziennej w BMW też są rewelacyjne i dla nie jednego (tak jak dla Ciebie) są o wiele ładnejsze od tych z Audi.
Wracając do tematu: Jako fan Audi stwierdzam, że tak po zdjęciach to faktycznie ta A8 nie prezentuję się aż tak fanie. To już chyba wolałem poprzedni model po lifcie (piękny w swojej prostocie). Nie jestem fanem tylko Audi bo BMW też mi się podobają. W przeciwieństwie do Audi mają swój charakter. Audi za to zawsze "zachwycało" raczej brakiem polotu, ale mi to nigdy nie przeszkadzało. Środek tej A8 - jak dla mnie genialny. O wiele bardziej wolę wnętrze Audi niż BMW. Gdyby tak wziąść środek z Audicy i opakować w BMW wyszłoby auto idealne dla mnie.
PS. A jeśli ktoś faktycznie nie odróżni A8 od A4 to radzę dobrze przetrzeć zaparowane szyby w swoim autku bo moim zdaniem nie sposób jest pomylić aut które znacznie różnią się wymiarami i dzieli je jeszcze jeden segment. Te tylne światła to po prostu efekt ujednolicania samochodów danej marki. Nie mówcie że w BMW tak nie jest bo też tylne światła 3,5 i 7 są bardzo podobne do siebie.

  MF ma nadzieje, że to już koniec osłabienia zło...
Najprościej idiocie powyzywać kogoś od idioty,bez przedstawienia
swoich racji w stylu "bo tak i ch*j"."Się nie opłaca i ch*j i w
mordę jeża".Bardziej mi pasują słowa nie do jakiegoś producenta
tylko do...handlarza samochodów-posprowadzał gdy euro było
droższe,rynek samochodowy ogarnął zastój,bo nikt nie przepłaci 5
koła na aucie-czasy eldorado się pokończyły kolego.
Założymy się koleś,żeś jest takim typem-na podwórku czeka na klienta
od roku BMW 725,Golf III i Audi 80 z naklejkami na szybach...i płacz
bo cała kasa ze skarpetki uwięziona...:):)
Co ma ku*wa paliwo w anglii do paliwa w polsce albo do
białorusi,oprócz oczywiście firm transportowych,ze zrozumiałych
względów.
Muszę takim językiem pisać bo głąb inaczej nie zrozumie.Nawet
podpisać się drugi raz nie umie tylko jakieś bdvp czy gtrb.

  Nawigacja GPS Aristo Voyager M700 - test
Nawigacja GPS Aristo Voyager M700 - test
Podzielę się krótka opinią na temat nawigacji Aristo Voyager M700. Do tej pory
korzystałem z nawigacji opartej na wyświetlaczu 4.3", która obsługiwała
Automapę. Popieram autorów tekstu, iż Automapa nie należy do zbyt łatwych w
obsłudze. Właściwie skonfigurowana działa jednak wyśmienicie. Voyager M700 -
czy warto mieć 7 cali? Tak. Warto. Wbrew pozorom urządzenie nie jest aż tak
duże szczególnie w świetle szyby samochodowej. Marudzić będzie tylko kierowca
audi TT. Powierzchnia ekranu (nie obrys obudowy!)jest nieznacznie większa niż
obrys typowej nawigacji 4.3". Urządzenie jest wykonane solidnie i bez
wodotrysków. Bardzo dobrze obsługuje się na nim Automapę ponieważ wreszcie
wielkość wirtualnych klawiszy jest odpowiednia dla wielkości opuszka palca.
Nawigacja świetnie sprawuje się w mieście. Ekran wyświetla znacznie większy
wycinek mapy niż 4.3 calowe urządzenie przez co znacznie wcześniej da się
zaplanować manewr skrętu na skrzyżowaniu. W trasie różnica jest mniej
zauważalna, ale i tak komfort użytkowania jest znacznie wyższy niż w przypadku
4.3 cala. Cena jest wysoka więc zakup musi być przemyślany. Najlepiej jest
wyciąć sobie kartkę papieru o rozmiarach identycznych z Voyagerem i przyłożyć
do posiadanej nawigacji ale na tle szyby samochodowej. Potencjalna wada, którą
jest wielkość, pryska jak czar. Pierwsza podróż całkowicie rozwiewa
wątpliwości. Urządzenie dosyć drogie jak na obecne ceny, ale warte zakupu. To
raczej wybór dla doświadczonych użytkowników nawigacji.

  W warszawskich autobusach zimno jak w lodówce
> A ja sobie wyjeżdżam z garażu Audi Q7, szyby niezaparowane oraz
> przejrzyste....jak wyjade na ulice do włączam podgrzewanie siedzeń, jest mi
> ciepło i przytulnie. Jade przez miasto patrząc na niewyedukowane społeczeństwo
> co to się uczyć nie chciało, a teraz narzeka, że mu zimno w autobusie. No
> niestety jak się jedzie za 2,40 z jednego końca miasta na drugi to musi być
> zimno :) Ja jeżdże za 3,50 za litr i mi cieplutko :)

Jakby tak wszyscy wsiedli do swoich samochodów, to byś z garażu nie wyjechał.

Twoja edukacja pozwoliła ci kupić burakowóz i coś jeszcze ?

  Miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych!!!!!!!!!!
byłem dzis (niedziela) koło 17 w M1 i tak żona poszła ciuchy oglądać
a ja "przeleciałem" przez parking i na 21 samochodów zaparkowanych
na miejscach dla niepełnosprawnych tylko JEDEN miał indentyfikator
(nalepke + legitymacje za szybą).
nie musze pisać chyba że wiekszośc z tych 20 samochodów to BMW,
Merce i Audi ... i to nie tansze modele

taka akcja bez pomocy Policji/Straży Miejskiej nie ma sensu

  Ranking szrotmarek w IV RP
ciekawe
to szroty zaczynają się od 2000 w/g ciebie? Lexus z lat 90 to też szrot
itp..Audi , BMW....
głupi jesteś i nie rozumiesz dlaczego ktoś "woli" sprowadzic samochód z zach..

twoje wyobrażenie na temat sprowadzonych samochodów wyglada tak że myslisz ze
tylko VW II /III sprowadzili...

czyli mieszkasz na niezłej WSI gdzie psy dupami szczekają a wiatry mają pętlę ..

wyobraz sobie Stolicę - Warszawę gdzie dużo osób kupiło sobie sprowadzony
samochód w celu oszczędności - popatrz sobie na ceny sprzed i po 2004
maja/czerwca i na marki Audi Mercedes BMW z poł. 90 do 02 ...

tylko wieś "najdalsza" jest markotna bo nie ma dostępu do tych samochodów ...
a moze chodzi o pieniądze?

proponuję tobie zamilczeć , zarobić , kupić sobie samochód , pojeżdzić 2 lata ,
i zobaczysz jakie są wydatki i jaka strata jest finansowa przy odsprzedaży...

więc lepiej ksieciu jest kupić sobie "dobry" samochód z UE z dobrym
wyposażeniem - te nasze było bardzo okrojone - u nas w PL elektryczne szyby i
klima manualna to było coś a tam się zaczynała zabawa ,,, ale nieważne ....

zresztą co cię obchodzi kto czym jeżdzi.. masz problem?
pochwal się swoją maszyną.....

  alfa 147 czy corolla?
Kup Alfę a będziesz moim najlepszym klientem! Sprzedaje części samochodowe i
Alfa jest najbardziej dochodowym autem. I nie mówie tu o starszych rocznikach
ale np. o 2000 i wyżej. Byc może część ludzi nie dba o wymiane oleju która jest
bardzo ważna. Jednak w Alfie psuje sie dużo większy procent części niz w
samochodach takich jak: Toyota, Mazda, Honda, audi, BMW i sa to usterki na
które raczej uzytkownik nie ma wpływu. Do newralgicznych punktów Alfy należą:
zawieszenie (za delikatne na polskie drogi), przepływomierze, podnośniki szyb,
elektronika klimatyzacji, nawigacji, panele sterowania szybami, wały korbowe
silnika sa bardzo słabe itp. Jednym słowem Toyota mniej awaryjna, Alfa za to
jest piekna :)

  Audi A6, BMW 5 sondaż
Audi A6, BMW 5 sondaż
Dziwią mnie wyniki sondażu gdzie Audi A6 i BMW 5 zdobyły 1 i 3 miejsce.
Przypuszczam, że glosowali na nie głownie ludzie, którzy nawet w nich nie
siedzieli. Niedawno przymierzałem się do zakupu jednego z nich i nie
zdecydowałem się na żaden. Powody: Audi A6 mimo, że uchodzi za auto klasy
luksusowej średniej w standardzie nie oferuje praktycznie nic - tyle co auto
klasy średniej. Trzeba nawet dopłacać za podłokietnik (!) i ozdobne listwy
przy szybach po prawie tysiąc złotych. Najtańsza skóra już dokładnie nie
pamiętam, ale chyba ok. 10.000 zł nadaje się raczej do Daewoo, a nie do Audi.
W momencie skompletowania akceptowalnego samochodu z silnikiem 3 litrowym z
odpowiednim dla klasy wyposażeniem, cena sięga powyżej zł 280.000. Podobnie
lub może odrobinę taniej wypada BMW 5, gdzie z kolei trzeba dopłacać za
uchwyty do kubków, jakby to była jakaś fanaberia. Uchwyty te notabene są tak
umiejscowione, że przy ostrym hamowaniu napój wylewa się na konsolę (naprawa
może nawet kosztować kilka tysięcy). Konsola i wnętrze Piątki są straszne. W
wozie tym można naprawdę nabawić się depresji.
Jazdy testowe też nie rzuciły mnie na kolana, gdy wcześniej jeździło się
Lexusem GS i Jaguarem S-type.
Co do Peugeota, nie mam zdania gdyż w ogóle go pominąłem jako kandydata.
Ciekaw jestem spostrzeżeń innych, którzy rzeczywiscie testowali te samochody
i nie są fanatykami niemieckich samochodów.

  Ranking najładniejszych współczesnych samochodów
peugeot 406 (ostatnia wersja - tylko biały)
peugeot 206 (tylko srebrny, albo czarny) - widziałem ostatnio wersję van -
biały z zaklejonymi tylnymi szybami i czarnymi zderzakami - thalia przy nim to
miss polonia
PT Cruiser
Chrysler 300M
bugatti (to za 1mln usd, z silnikiem 1001KM)mimo, że to też VW:-)))))))
jaguar S -type
rover 75
Audi TT
meksykański garbus (nie new bettle)
kilka innych samochodów w stylu retro i z ceną mocno powyżej 100 tys. PLN

  Wybieramy samochod, w ktorym dres sie nie pokaze
Sa samochody, ktorych dres nie doceni...
Brytyjska i wloska arystokracja (Bentley, Aston Martin, Rolce-Royce, Jaguar,
Ferrari, Lamborghini, Maserati) no i moze jeszcze Porsche. Powod: bo sa na tyle
drogie, ze dres moglby sobie za ta cene kilka BMW kupic i jeszcze by mu na
tuning optyczny starczylo.

Dresy, to cwoki i sie nie znaja. Samochod jest dla nich wizytowka w ich chorym
swiatku. Jak dresa nie stac na cos lepszego to i maluchem bedzie jezdzil,
byleby radio bylo i nalepka na tylnej szybie. A jak dres bogaty sie trafi, to
ma sygnet i lancuchy ze zlota dmuchanego (takie duze i grube zeby bylo widac).
Taki dres kupi BMW albo Merola... Dresowa klasa srednia zadowala sie Seatami
(namiastki Audi czy VW) albo innymi fiatami (jak Alfa Romeo - BMW dla ubogich).

Powiecie ze sie czepiam, ale ja to widze codziennie z moich okien. Przed
blokiem mi pub wybudowali. Najpierw bylo fajnie - Qlturka, dobre piwo, mila
obsluga - mozna bylo wyskoczyc ze znajomymi. Potem dresy i bandyci odkryli to
miejsce i zjezdzaja sie swoimi "furami", to mam przeglad, co jest na TOPie w
dres-modzie samochodowej. Manifestuja swoja "wielkosc" i to jacy sa wazni, a
zeby to udowodnic, potrafia nawet samochod porysowac jak im sie miejsce zajmie -
koniec swiata co sie porobilo.

Pozdrawiam nie-dresow w fanych samochodach, ktore zle sie kojaza - szkoda.
PS: dodam jeszcze, ze amerykanskie i japonskie (usportowione) fury tez widuje.

  golf z 2000 r. ile wart?
Co do przebiegu to popatrz na stan opon, stan tarcz hamulcowych, wpisy w
ksiazce serwisowej (musza byc wszystkie, i zwroc uwage na daty kiedy byly
przeprowadzone). Oczywiscie wszystkie te rzeczy daja dosc pobierzny poglad co
do stanu licznika, bo wpisy mozna zalatwic, albo nie jezdzic na serwis i potem
cofnac licznik, co nie jest udokumentowane. A tarcze jak ktos jezdzi spokojnie
beda w idealnym stanie. Ale zwroc uwage tez na zawieszenie (amorki) czy aby za
bardzo nie sa zuzyte. Po 45 tys powinny byc w niezlym stanie.
Wystarczy wziac pierwsza lepsza gazete motoryzacyjna i poszukac. Goscie od
licznikow sami sie oglaszaja. Zreszta jak ktos ma glowe na karku to w necie
mozna znalezc oryginalny soft do obslugi komputera VW a kosc do podlaczenia do
samochodu w ofercie wysylkowej kosztuje 100zl. Jesli ktos ma blade pojecie o
elektronice sam cos takego sobie zmajstruje bo o ile pamietam tam sie uzywa do
podlaczenia do komputera tylko 3 gniazd z kilkunastu we wtyczce. Ogolnie
przestawienie takiego komputera w VW/Audi to banalna sprawa. Acha softy do tych
samochodow oferoja (te bardziej rozbudowane, oferowane w necie za free) rozniez
przetestowanie calej elektroniki w samochodzie (poduszki, abs, elektryczne
szyby, radio fabryczne, klimatronik) pod wzgledem sprawnosci technicznej.
Ogolnie fajnie miec cos takiego w domku :).
Poza tym sadzac po wyposazeniu samochodu (choc moge sie mylic) samochod byl
sprowadzony. Popatrz na szyby, czy wszystkie maja ta sama date produkcji
(nadruk w ktoryms rogu szyby, zazwyczaj stoi tylko ostatnia cyferka rocznika).
Jesli roczniki sie roznia to podejrzana sprawa. Zwroc tez uwage czy opony sa
tez z tego samego roku produkcyjnego (nabity jest taki prostokacik w ktorym sa
dwie ostatnie cyfry roku, o ile dobrze pamietam). Choc ludzie oczywiscie nie
musza zmieniac 4 opon jednoczesnie, ale skoro dwie np sa inne to..... juz jakas
niezgodnosc, a normalny czlowiek nie wymienia dwoch opon po 45 tys km (tak mi
sie przynajmniej zdaje :). Wogole posprawdzaj daty produkcji poszczegolnych
elementow (reflektory) sa to elementy ktore podczas jakiejs nawet lekkiej
kolizji ulegaja zniszczeniu.
Co do LPG to nie mam pojecia na co tam zwrocic uwage. Nie mam z ta technika
doczynienia.
A co do ceny to moge podac tylko katalogowa, co niezbyt odda realia :).
Pozdrawiam i zycze udanego zakupu.
Pozdrawiam

  Ceny samochodow
Ceny samochodow
Za dzisiejsza AJC tendencyjnie wybrane przyklady cen nowych pojazdow (do cen
trzeba doliczyc zwykle 7% podatku + ze $200-$300 oplat manipulacyjnych):

Saab 9-3 nowy ze skora, traction, ESP, turbo + darmowymi przegladami:
$299 miesiecznie + $999 pierwsza oplata (leasing, 36 miesiecy)

Porsche 911 Targa:
$799 miesiecznie + $5000 pierwsza oplata (leasing, 60 miesiecy)

Audi A4 1.8T:
$299 miesiecznie + $2299 pierwsza oplata (leasing, 48 miesiecy)

Audi A6 3.0:
$399 miesiecznie + $2899 pierwsza oplata (leasing, 48 miesiecy)

Audi Allroad:
$499 miesiecznie + $2999 pierwsza oplata (leasing, 48 miesiecy)

Jeep Grand Cherokee Laredo nowy 4.0l, ABS, radiomag, elektryka:
$21995

Jeep Liberty Sport A/C, CD, ciemne szyby, nowy:
$16995

Mitsubishi Eclipse RS A/C, CD, elektryka, alufelgi:
$15495

Toyota Camry LE automat, CD, power seat, cruise, tilt:
$16977

Toyota Corolla automat:
$12977

Mazda 626 (leasing):
$239 miesiecznie + $999 pierwsza oplata (leasing, 48 miesiecy)

Hyundai Tiburon GT V6:
$259 miesiecznie + $2500 pierwsza oplata (leasing, 39 miesiecy)

Honda Element:
$15995

Pontiac Grand Prix GT (podstawowa wersja - A/C, CD, elektryka):
$19998

Ford Mustang A/C, CD, elektryka:
$13998

Ford Focus ZX3 A/C, elektryka, CD, przeciwmgielne
$9995

Honda Accord EX 2003 automat, A/C, ABS, zmieniacz 6 plyt, elektryka,
alufelgi, szyberdach:
$289 miesiecznie + $0 pierwsza oplata (leasing, 48 miesiecy)

VW Beetle GL:
$15950

VW Passat GL:
$199 miesiecznie + $2495 pierwsza oplata (leasing, 48 miesiecy)

Kia Rio A/C:
$8988

Kia Spectra A/C, CD:
$9488

Wystarczy bo juz nie mam sily...

  Nowe auta z kratka - co dalej ?
Ja po prostu nie zgadzam sie z "napietnowaniem" takich samochodow. Powinny byc
jasne reguly - a nie jakies bzdurne kratki, blachy zamiast szyby itd. Kiedys
mozna bylo zarejestrowac np. Audi TT jako bankowoz - czy to nie smieszne?
W firmie, w ktorej pracuje, "normalni" pracownicy jezdza Astrami kombi Classic,
silniki 1.4 60KM i 1.6 75KM. Wszystkie biale, z wyposazenia praktycznie tylko
poduszki powietrzne.
Wiceprezesi maja Vectry kombi 1.6
Prezes ma BMW serii 5.
I wg mnie to jest w porzadku - jeden samochod "reprezentacyjny", reszta
samochody "przyzwoite".
Takich firm jest bardzo duzo, samochody sa wykorzystywane glownie do celow
sluzbowych i wszystko jest OK. Firma tak czy tak, musialaby kupic tyle
samochodow i dla nich obojetne jest czy samochod ma kratke, czy nie. Dlatego
powinna byc mozliwosc brania w leasing i odliczania samochodow osobowych.
Ale jesli ktos zalozy wlasna dzialalnosc i kupuje Subaru Impreze STi, zeby raz
w tygodniu dowiezc 3 ryzy papieru do punktu ksero, to jest nie w porzadku.
Przeciez kazdy wie, ze to oszustwo.
Nie mowiac juz o paniach prezes firm, gdzie pracuja 2-3 osoby, ktore MUSZA miec
Mitsubishi Pajero albo Jeepa Grand Cherokee.
a wszystkich wsadza sie do jednego "worka".
Przeciez mozna wydac przepis do jakiej kwoty mozna kupic samochod. Mozna
stosowac jakis przelicznik proporcjonalny - iles samochodow tanich, i na te
tanie jeden drogi.
Wtedy bedzie OK - firma, gdzie jest 100 samochodow, bedzie mial 2-
3 "reprezentacyjne", a firma krzak bedzie miala jeden samochod, ktorym nie
bdzie kluc w oczy sasiadow.
Nie ejstem ekonomista, ale przeciez ktos moglby ruszyc glowa i zalegalizowac
odliczanie od samochodow osobowych, a zlikwidowac bezsens kratek czy
niebezpieczne blachy zamiast szyb.
a jak nie, moze na dachu beda wozic billboardy: "To jest samochod sluzbowy"

  Dlaczego tutejszym antyskodziarzom... ;-)
Chwalicie się na tej samej stronie, z której Ty wyczytujesz opinie skodziarzy.

Pokasz mi komnkretnie w ktorym miejscu ja sie chwalilem czym jezdze???!!! To
ze napisalem w koncu po n-tym pytaniu ze strony skodziarzy nie oznacza ze sie
chwale

Bez przerwy piszesz, że skodziarze porównują swoje auta do Passatów, Audi i
Bóg wie do czego jeszcze. Zapytany skąd czerpiesz te dane, powołujesz się w
najlepszym razie na niejakiego skodomana.

Chociażby z postów niejakiego HIPa,

Przeczytaj Stanleya, jak twierdzi, że dla niego godnym szacunku jest złodziej
samochodów. Przywal się do niego, bo psuje Wam opinię:"kradziona Alfa za 15
tys. z czarnymi szybami i rurą od traktora ma więcej prestiżu niż nowiutki
Superb. I powiem ci więcej, właściciel takiej Alfy ma więcej szacunku do
siebie i na większy szacunek zasługuje niż frajer jeżdżącSkodą. Ty zupełnie
nie czujesz tej różnicy, nie rozumiesz, że jeżdżąc Skodą się ośmieszasz. Nie
wiem co ci mam jeszcze napisa żebyś oprzytomniał - Skoda to nie wyrok możesz
ją sprzedać ! Po cholerę tak jej bronisz?!"

To jest opinia Stanleya. Nie mam worków spojlerów rynien zamiast rur
wydechowych i podobnych udoskonalen. Kupilem auto od pierwszego wlasciciela w
komisie u dilera ktory to auto sprzedal temu wlascicielowi i u ktorego bylo
serwisowane. Historie tego auta moglem sprawdzic od razu w ksiazce serwisowej
i na komputerze w salonie. Wiec wiem co mam. To auto nie ma zazyganych
siedzen, podkreconych licznikow poskladanej maski z przodu itp rzeczy któe mi
wmawiales wczesniej. To ze jakis koles z wielkopolski mi wmawia ze mam wrak to
juz jego problem choc domyslam sie dlaczego, w jego czesci kraju co drugie
auto jest prymitywnie ospojlerowane i zlozone z kradzionych czesci ale to juz
jego problem postrzegania swiata....

  Angielski klej
Klejem w parkujących
Gazeta jak zwykle bierze w obronę cwaniaków, którzy udają
pokrzywdzonych i bogaczy, którzy udają biednych. Aby nie
zauważyć informacji o zapowiedzianych restrykcjach umieszczonej
od tygodnia na kartce formatu A-4, przyklejonej na wysokości
oczu na drzwiach wejściowych klatki schodowej, co stara się nam
wcisnąć pan Krzysztof Zarębski, trzeba chodzić na rękach, a nie
na nogach. Nie ma innego sposobu, by dokonać tego wyczynu.
Najczęściej parkują na osiedlu właściciele samochodów takich jak
jaguar, mercedes, volkswagen, audi, ford, opel i daewoo. Nie
widać maluchów. Problem braku pieniędzy należy więc włożyć
między bajki. Tyle samo ma wspólnego z prawdą informacja o
niestrzeżonym parkingu odległym o 200 m od osiedla i o braku na
nim wolnych miejsc. W rzeczywistości parking jest strzeżony,
graniczy z ogrodzeniem osiedla i jest na nim około 100 wolnych
miejsc. Nic dziwnego, że robiąc w podobny sposób wodę z mózgu
czytelnikom, udało się nie tak dawno przedstawić w Gazecie
Kiszczaka jako człowieka honoru. Policjant ewidentnie rżnie
głupa, bo nie tak dawno odmówiono prezesowi Spóldzielni pomocy w
ukróceniu praktyk parkowania w miejscach niedozwolonych,
uzasadniając bezczynność wyłączeniem ogrodzonego terenu osiedla
spod jurysdykcji policji. Podobnie zachowuje sie straż miejska.
Nie popisał się też mec.Dubois. Mówienie o naruszeniu mienia i
żądaniu naprawienia szkody powinna poprzedzić przecież
refleksja - ile też może kosztować umycie szyby pomalowanej
klejem zrobionym z mąki? Takie androny w ustach prawnika o
znanym nazwisku porażają. To brzmi jak zachęta do cwaniactwa z
jednej strony i bezczynności - z drugiej. Na zakończenie
chciałbym podać prawdziwy wynik głosowania nad uchwałą Walnego
Zgromadzenia zobowiązująca zarząd Spóldzielni do oklejania szyb
samochodów parkujących w miejscach niedozwolonych: 40 głosów za,
2 głosy wstrzymujące się i 2 głosy przeciw (a nie 10, jak podano
w Gazecie). Wszyscy lokatorzy zostali powiadomieni pisemnie o
proponowanym porządku obrad na dwa tygodnie przed terminem
zebrania.

  Aerotwin z uniwersalnym adapterem Quick Clip
Aerotwin z uniwersalnym adapterem Quick Clip
Wiosna to dobry moment, żeby zwrócić uwagę klientowi na stan wycieraczek,
których guma mogła zniszczyć się podczas zimy. Brudne, utrudniające
widoczność szyby stanowią bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa kierowcy i
pasażerów.
Bosch posiada w swojej ofercie bezprzegubowe wycieraczki Aerotwin, teraz
dodatkowo wyposażone w adapter umożliwiający ich łatwy montaż nawet w
starszych modelach samochodów.
Ze względów bezpieczeństwa należy sprawdzać stan wycieraczek przynajmniej dwa
razy do roku. Jeżeli wycieraczki pozostawiają poza głównym polem widzenia 2-3
wąskie smużki, uważa się je za sprawne.
Jeśli na szybie widocznych jest więcej smug lub też znajdują się one w
głównym polu widzenia, zalecana jest wymiana wycieraczek.
W 1999 roku Bosch jako pierwszy na świecie producent zaprezentował
wycieraczkę Aerotwin, w której płaska i sprężysta szyna zastąpiła tradycyjną
konstrukcję przegubową.
Obecnie produkt Boscha sprzedawany jest z uniwersalnym adapterem Quick Clip,
który umożliwia samodzielny i bardzo łatwy montaż wycieraczek Aerotwin
również na standardowych ramionach. Program ten jest przeznaczony do
samochodów, które nie są fabrycznie wyposażone w system Aerotwin. Wymiana
wycieraczek zajmuje teraz tylko kilka sekund - wystarczy jedynie włożyć
zaczep ramienia do wnętrza adaptera.
Wycieraczki Aerotwin wraz z mocowaniami Quick Clip są dostępne w hurtowniach
i sklepach motoryzacyjnych oraz w warsztatach samochodowych, w tym w
autoryzowanej sieci Bosch-Service. Bosch oferuje wycieraczki do blisko 40
popularnych modeli samochodów, m.in. VW Golfa III, VW Passata, Forda Fiesty,
Forda Focusa, Audi A4, Opla Vectry. Wyszukiwanie odpowiedniego produktu
ułatwia przejrzysty opis na opakowaniu. Ceny kompletu wycieraczek Bosch
Aerotwin do montażu na klasycznych ramionach wahają się od około 130 do 240
zł brutto za komplet (stan: marzec 2005).

  Metzler wybrał jednak Polskę i Dolny Śląsk!
Francuzi oddają miejsca pracy

Piątek, 27 maja 2005r.

W lipcu ruszy produkcja części do nowego modelu peugeota

Jeden z największych na świecie producentów podzespołów samochodowych przenosi
swoją produkcję z Normandii
na Dolny Śląsk

Międzynarodowa firma Metzeler od sześciu lat prowadzi działalność w
Dzierżoniowie. O tym, że przedsiębiorstwo będzie rozwijać swoją produkcję w
Polsce, napisał kilka dni temu francuski dziennik „Le Figaro”.
– Dzięki nowym fabrykom podzespołów samochodowych w krajach Europy Wschodniej i
otwarciu granic, nasze oszczędności wyniosą nawet 30 procent – stwierdził
Bernard Lacoste, dyrektor fabryki w Charleval w Normandii.
Nie ujawnił, ile osób straci pracę we Francji ani ilu nowych pracowników
zatrudni firma w Dzierżoniowie. I nic dziwnego, bo taka informacja przed
niedzielnym referendum w sprawie europejskiej konstytucji może wzbudzić spore
emocje wśród Francuzów. Tamtejsi dziennikarze szacują, że chodzi o 400-500
miejsc pracy.
Już wiadomo, że dolnośląska fabryka będzie wytwarzać uszczelnienia do szyb w
nowym modelu peugeota 1007, który trafi na rynek w drugiej połowie tego roku.
– Rzeczywiście, przygotowujemy się do uruchomienia produkcji dla Peugeota –
potwierdza Iwona Radecka z dzierżoniowskiej fabryki Metzelera. – Na razie
czekamy na nowe maszyny.
Nie potwierdza jednak, że zatrudnienie znajdzie tak liczna grupa osób, o jakiej
pisze francuska gazeta.
– Obecnie 15 osób szkoli się we Francji i planujemy wyjazd kolejnej grupy.
Przewidujemy, że pracę przy uszczelkach dla Peugeota znajdzie około 40 nowych
pracowników – mówi Iwona Radecka.
Zapewnia, że chociaż zakład w Dzierżoniowie jeszcze nigdy nie produkował dla
Peugeota, jest do tego przygotowany. Działająca od sześciu lat fabryka wytwarza
gumowe profile uszczelniające do aut Volkswagena, BMW, Audi i Skody.
Teraz zatrudnia 600 pracowników. Przy różnych projektach pracę do końca roku
znajdzie jeszcze ok. 200 osób. Głównie pracownicy produkcji z wykształceniem
technicznym i zawodowym, ale firma poszukuje także inżynierów z dobrą
znajomością języka niemieckiego •

Fabryki Metzelera
Metzeler należy do grupy Capital Venture City Bank.
Ma na całym świecie 30 fabryk. Zatrudnia ponad 10 tysięcy pracowników.

Łukasz Pałka - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

  Gdzie wymienić szybę samochodową?
Gdzie wymienić szybę samochodową?
Pomocy, gdzie w Radomiu tanio kupić i wymienić pękniętą przednią szybę do
Audi 80?

  posalonowe impresje: posucha
posalonowe impresje: posucha
Właśnie wróciliśmy z salonu samochodowego w Brukseli.

Salon w Brukseli jest troche inny od reszty, bo tu naprawdę handluje się autami. Można kupić, można umówić się na jazdę próbną. Stoi w hali to, co jest w ofercie. To znaczy, przeważnie, bo na przykład Renault prezentował całą linię futurystycznych samochodów koncepcyjnych Z.E.

Tym razem postawione zadanie było takie: znaleźć następcę dla Nissana Micry mojej żony. Auto miejskie, podobnej klasy wielkości, wymagania są takie: automatyczna skrzynia biegów, preferowane 5 drzwi, podgrzewane lusterka i jak najniższa katalogowa emisja dwutlenku węgla. No i oczywiście, jak to auto dla kobiety "ma być ładny".

Ten ostatni warunek spełnia najlepiej Alfa MiTo, ale automat to tylko w wersji 230 KM i też jeszcze nie teraz, więc warunek emisji odpada.

VW Polo. Niby mógłby być, ale jak nie dopłacisz, to masz szyby na korbki z tyłu, dostępny automat to 7-biegowy DSG, więc niby nie można narzekać. Ubogie wyposażenie w werji podstéwowej i drogie opcje.

Suzuki SX-4. Fajne auto, ale dostepny jest tylko 4-stopniowy, prehistoryczny automat oparty na przekładni planetarnej. W rezultacie katalogowo mamy 165 g/km dwutlenku wegla i odpowiednie do tej wartości wysokie podatki.

Hyundai, Kia, Toyota, Skoda i inne wystawiły modele o beznadziejnej jakości materiałów i wykończenia, więc te w ogóle pomińmy.

Mercedes A-klasse: dobre wykończenie, nie trzeba dokopować wielu opcji, fajna bezstopniowa skrzynia dostępna nawet z najmniejszym silnikiem, ale mało oszczędny, niestety.

Volvo C30- drugi po MiTo w skali estetyki, ale automat dostępny tylko z silnikiem 2 litry diesel i z wiekszymi, wiec niezbyt ekonomiczny. Dlaczego nikt nie pomyślał o zrobieniu DRIVe z automatem???

Wniosek: podane warunki spełnić może tylko samochód z napędem hybrydowym i trochę takich było (Mercedes S400 hybrid, Opel Ampera), ale trzeba jeszcze poczekać.

Póki co, na rynku jest posucha.

Byl jaśniejszy punkt: Audi A1 Sportback. Śliczności!!!

  Niedopowiedzenie

AUDI S8 450KM
Autor: edek2009 24.10.09, 22:16

CZY KTOŚ WIE KTO SPRAWIŁ SOBIE W NASZYM MIEŚCIE NOWE AUDI S8. JEST PIĘKNE.
TAKICH AUT JEST KILKA W POLSCE. NIE WIDAĆ KIEROWCY SĄ CIEMNE SZYBY I NA CELNE
TABLICE.

Odpowiedź:

Re: AUDI S8 450KM
Autor: mooreland 24.10.09, 23:45

Zbytnia ciekawosc Edek. Takich samochodow jest sporo w Polsce i ceny
nie sa wygorowane, bo czesci zamienne wiecej niz trudno osiagalne a
i ceny z kosmosu. Z Niemiec moge zalatwic ci taki model z
przebiegiem okolo 200 tys km za okolo 50 tys zlotych. Wytknij
wreszcie nos poza swoja gminea swiat moze byc piekny i nie zamykac
sie na tipsach i innych pierdolach.
Pozdrawiam

Załatw. Nie musi być nowy, typowy S8 450 KM niech ma 2-3 lata i 200 tyś i niech
kosztuje 50 tyś złotych.
Chyba, że masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego. Odnosisz się do
informacji Edka o nowym aucie, a wypisujesz coś o starych trupach myląc
dodatkowo modele.

Gdyby ktoś napisał, że widział nowiutkiego Mercedesa E klase w
Jelczu-Laskowicach twoja odpowiedź byłaby błyskawiczna:

Zbytnia ciekawosc. Takich samochodow jest sporo w Polsce i ceny
nie sa wygorowane, bo czesci zamienne wiecej niz trudno osiagalne a
i ceny z kosmosu. Z Niemiec moge zalatwic ci taki model z
przebiegiem okolo 200 tys km za okolo 5 tys zlotych. Wytknij
wreszcie nos poza swoja gminea swiat moze byc piekny i nie zamykac
sie na tipsach i innych pierdolach.
Pozdrawiam

Potem byś się produkował o E klasie tyle, że modelu W124 z końca lat 80-tych.
Twoje wpisy pokazują, że nie odróżniasz A8 od S8 to i pewnie byś nie zauważył
różnicy pomiędzy W124 a W201.

  Jak uruchomić samochód rano?
Jak uruchomić samochód rano?
Dodałbym do tego, aby odmrażacz do zamków nosić w kieszeni, a nie
trzymać w samochodzie. Co nam po odmrażaczu, kiedy nie możemy się do
niego dostać...

Gdy już otworzymy samochód, warto go uruchomić i wtedy zacząć
skrobać szyby. Te kilka kropel paliwa, jakie spali przez 2-3 minuty
czyszczenia szyb nikogo do ruiny finansowej nie doprowadzi.
Silnik się trochę rozgrzeje, olej, płyn układu chłodzenia.
Gdy ruszymy, wtedy będzie dużo mniej palił.
Już nie raz byłem świadkiem, jak na parkingu jakiś facet otworzył
samochód, wyjął skrobaczkę i drze szyby. Oczyścił wszystkie, wsiadł,
za kluczyk, a tam... d...a -nie odpalił.
Albo gdy odpalił, to od razu na 3 tyś obrotów i ogień, bo mało
czasu, żeby do pracy zdążyć...

Jeszcze jedna rada - uwaga, zaobserwowane na ulicach:
Nie wystarczy oczyścić sobie lewej części przedniej szyby, jak to
niektórzy uważają. Boczne też są potrzebne. Chociażby, żeby widzieć
cokolwiek w lusterkach bocznych - te również należy oczyścić.

Przednie i tylne światła również trzeba omieść ze śniegu.
Już nie raz widziałem takiego bałwana śnieżnego, który oczyszczony
miał tylko fragment przedniej szyby, a wszędzie dookoła 10cm śniegu.
Taki pojazd w ogóle nie jest widoczny w otoczeniu zimowej aury...

Ludzie - podgrzewanie tylnej szyby jest po to, żeby go używać.
Bardzo często, gdy je włączymy, jednocześnie podgrzewane są boczne
lusterka.
Jeśli nie działa, to trzeba jechać do mechanika, żeby naprawił.
3/4 samochodów na ulicach ma zamarzniętą tylną szybę - czy Wam to
nie przeszkadza?

Policja powinna się za to porządnie wziąć i KARAĆ, KARAĆ, KARAĆ.

W samochodach marki audi, bardzo często jest podgrzewany bębenek
zamka, a nawet o tym nie wiecie. Wystarczy przed otwarciem zamka
podnieść klamkę do góry i przytrzymać przez 15 sek. Zamek się sam
podgrzeje.
W samochodach forda, elektrycznie jest podgrzewana przednia szyba -
ludzie też o tym zapominają. Ale należy ją włączyć PO uruchomieniu
silnika, bo podgrzewanie to pobiera bardzo dużo prądu.

Jest jeszcze mnóstwo różnych takich dodatków, które ułatwiają nam
życie - również w zimie, a często użytkownicy nawet o tym nie
wiedzą. Warto w necie poszperać i dowiedzieć się o swoim
samochodzie, bo może nawet nie zdajecie sobie sprawy, że macie
jakieś urządzenie, które bardzo ułatwi Wam użytkowanie tego
samochodu w zimie lub lecie (np. uchylanie i domykanie szyb z
kluczyka).

Życzę wytrzymałych akumulatorów, bo w takich temperaturach to nawet
nowe potrafią odmówić posłuszeństwa.

  Wariat za kierownicą...
Wariat za kierownicą...
Dziś około 18 na Płochocińskiej w Warszawie widziałem scenkę niemal dokładnie
jak z rekalmowych skeczy PZU. Gdyby to nie było przerażające, to by było
całkiem zabawne.

Jechałem sobie spokojnie, 70 km/godz w kolumnie innych samochodów w stronę
Warszawy. Nikt się nie śpieszył, bo każdy wiedział, że przed nami sa światła
przy Białołęckiej. Zostawiłem sobie z 40 metrów "wolnego" do poprzednika
wiedząc, że zaraz będzie hamowanie. Nagle w lukę "wpadło" Audi 80, czarne,
rocznich chyba około 1990/92. OK, myślę sobie, gość się śpieszy,
była "dziura", miał prawo, nikomu nie zakłócił jazdy. Ale co dalej. Tak się
złożyło, że na światłach gość był pierwszy pod czerwonym. Myślę sobie, dobra
nasza, przynajmniej szybko ruszy. Akurat! Z bliżej niewyjaśnionych przyczyn
dopiero parę sekund po zmianie światła na zielone Audi skoczyło i zgasło.
Zatrąbiłem ja, zatrąbili inni za mną. Na to gość, zamiast złapać za kluczyk i
ponownie odpalić silnik, wpierw opuścił szybę, pokazała nam Faka i dopiero
potem zabrał się do uruchamiania samochodu. W końcu ruszył, złośliwiw wolno.
Przez myśl by mi nie przeszło wyprzedzać osobnika tak niepewnie prowadzącego
po prawej, ale mam taki odruch, że zaraz za tym skrzyżowaniem przechodzę na
prawy pas. Toż więc zrobiłem. Gdy gość to zobaczył w lusterku, natychmiast
skręcił jak szalony w prawo, tak gwałtownie, że aż dotknął kołami krawężnika,
cały samochód się zakołysał od nagłego manewru i przyśpieszył tyle, ile mu
fabryka dała 20 ćwierć wieku temu, cały czas prowadząc jedną ręką i pokazując
Faka lewą ręką (a musiał zmieniać biegi)... wyglądało to tak, że przy każdej
zmianie biegu cały samochód się skręcał, bo gość puszczał kierownicę.

  Pytanie -do hondziazy

> To jest wlasnie twoja argumentacja ,ktora ogranicza sie do braku przecinka w
> mojej odpowiedzi i blednie napisanej nazwie modelu ,gdybys byl choc troche
> bystrzejszy zrozumialbys o co chodzilo to nie bylo trudne

Taaak, ja jestem malo bystry bo potrafie napisac bez bledu wyraz civic (a nie
civik). Masz oczywiscie racje.

> Zreszta dyskusja z toba nie ma sensu ,jesli uwazasz ze ze honda to marka
> bardziej sportowa od Audi to masz racje ale w motocyklach ,

Znow sie musze zgodzic. Nie ma sensu dyskutowac ze mna.

> Od samego poczatku chodzilo mi tylko o dziwne dla mnie zachwalania tylko
> przecietnego producenta samochodow jakim jest honda ktory ma bardzo uboga
> oferte produktow ,silnikow i nie dziwi ze prawie nie istnieje w europie .
> Za to dobrze reprezentuje segment pseudo terenowek tandetnych ,tanich i
> sztucznych .

Oczywiscie ze zachwalanie przecietnej hondy jest bez sensu, za to zachwalanie
przecietnego vw jest OK i nawet jazzy.

> W zadnej dziedzinie ,oprocz wyciskania duzych mocy z malych silnikow honda
nie
> prezentuje nic godnego uwagi a ma aspiracje marki sportowej .
> Co z tego ze ma tak zaawansowane silniki tech. jesli o ile pamietam moj
> pierwszy samochod golf 1.6 gti 27lat temu mial wieksza moc i lepsze osiagi
niz
> teraz civic tej samej pojemnosci i to dotyczy wszystkich marek nie tylko
hondy.

Oczywisci, ze geniusz inzynierow z volfsburga jest powalajacy kazdego na
kolana, zwlaszcza w wyposazonym w szlachetne plastiki, odzianego w oplywowa
karoserie bolidu vw golf V z silnikiem 75KM. Czy dalej firma VW AG zydzi na
mniejszym prawym lusterku? a za mega usprawnienie czyli elektryczne szyby
trzeba doplacac?

> Ja rozumiem ze normy ekologiczne i masa samochodow ale mimo wszystko zeby
> sportowy kompakt nawet nie oferowal silnika V-6

Oj jej jaki ten vw wspanialy, oferuje v6 tylko dlaczego jeszcze nie zobaczylem
tego cuda na ulicy? czyzby przyjazna dla kazdego cena vw nakazywala kupowac od
razu passata w8...

Ja znow odpuszczam pod natlokiem Twoich argumentow, rzeczowych i na temat...
jak zwykle zreszta. Po raz n-ty przeczytalem jak honda jest przecietna. Ja wole
przecietna honde, niz 'nieprzecietnego' vw. Finito.

  Amerykanskie auta - kon by sie usmial
ouzothedrink napisał:

> Po prostu, he,he
> Chyba nie zrozumiales tematu watku.

a moze to ty nie rozumiesz slowa pisanego???
wyraznie pisze ze amerykanie robia samochody na swojego klienta
ktory kupuje samochody a nie lize szyby w salonach samochodowych i
kupuje cinkocienko bo na nic innego go nie stac

>
> Po prostu wlasnie dlatego amerykanscy producenci maja ogromne
straty.
> Bo prawdziwi Amerykanie wola po prostu auta tansze w eksploatacji.

kto ci takich bzdur naopowiadal? jakies lewackie gazety?

amerykanie lubia wygode, moc silnika, samochod musi byc cichy w
srodku musi tez miec rozne takie bajery jak dobre stereo/dvd,
klimatyzacje itd...
ja wiem ty masz klimatyzacje ekologiczna jak jedziesz na rowerze lub
jak otworzysz okno w trabancie

>
> Potezne paliwozerne krowy kupuja dzis chcacy byc Americanos
imigranci, po prost
> u.

americanos wola sstare hondy civic lub fordy focusy

najmniejszy silnik z moich samochodow to 2.5L, pozniej 3.7L i moj
5.4L (tak wyszlo ze kazdy w rodzinie ma swoj)
zaden z tych samochodow nie jest amerykanski....

no niech pomysle:
bmw 745, 750, 760
merc 500, 550, 600
audi a8 czy s8?
eee nie maserati albo ferrari... nie lamborgini... aaaa znow sie
pomylilem to przeciez auta produkowane w eu ale na USA bo tych z eu
na to nie stac oni wola smarta (czyt smarka) lub inne cinkocienko
ale wam wciskaja kit ze ma byc ekologia choc sami w eu na USA
produkuja cos innego

czlowieku kazdy dorabia teorie do tego dlaczego go nie stac na cos,
ale jak kiedys podjedziesz lexusem hybrydem to ewentualnie moge sie
z toba zgodzic ze dbasz o przyrode...heheehh

bo jak bedziesz jezdzil "dyzlem" to ty o przyrode nie dbasz, nawet
nie wiesz jakie ilosci tego smrodu wypuszczasz w atmosfere, ty nie
masz porownania gosciu, to my mamy porownanie jezdzac w USA
samochodami ktore nie smrodza tak jak w eu

  Naprawde solidny woz za ok 40-50 tys PLN
Opel czy Ford ?,definitywnie Ford,-sprawdzony w najbardziej dla samochodow
wrednym klimacie pld.Skandynawi,ukulo sie nawet powiedzonko (40-c lat stare i
aktualne)"Nie masz problemow ?,kup sobie Opla-bedziesz je mial".
Co do samochodow Francuskich Twoje wiadomosci samochodowe sa z wczesnych lat 70-
tych,"francole" sa tloczone z lepszej blachy niz VW & Audi ,powloka
galwanistyczna (kataforyczna) jest grubsza niz na Audi & Porsche .W przypadku
Pgt. blacha jest z stopu stalowo-wanadowego = bardzo odporna na udarnosc,bardzo
odporna na korozje,platforma jest tloczona z tego samego stopu/blachy o
grubosci 2,5 mm w partiach nosnych grubsza. Obecne francuskie samochody maja
szanse byc bardzo wiekowe,ze wzgledu na swa solidnosc,o francuskich silnikach
wiele nie trzeba pisac-gdyby nie byly dobre,nie exportowano by ich po calym
swiecie,Ameryka pld. Rep.Pld.Afryki i Australia.Wiele malych firm
samochodowych,produkujacych kilkaset aut rocznie,montuje w swych "dziwadlach"
francuskie silniki-sa niezawodne ,nie znaczy to jednak ze mozna je "servac"
po Polsku,po takich "service" nawet silniki traktorow padna.
Jestem chemikiem-metalurgiem i na mnie glupowate reklamy aut nie dzialaja,dla
mnie liczy sie solidnosc,zapewniam Cie ze Francuskie auta to nie
zabawki,gustujesz w zabawkach na pare tylko lat-kup Opla,VW-Golfa,wzglednie
wspomniana przez ciebie Octavie,chce Cie jednak ostrzedz w Szwecji Octavia ma
od poczatku swego istnienia na naszym rynku powtarzajace sie problemy;-pekajaca
przednia szyba,problem z zamkami/windami szyb ,w auto myjniach cieknie z
roznych stron-nieszczelna,niektore modele -problemy z silnikami=zlom,pozatem
cala Octavia jest tloczona z blachy nie najlepszej jakosci,fakt ze jest
cynkowana oddala jedynie problem z korozja,w karoseri Octavi nie ma kawalka
carbo-plast ktory jest niezniszczalny jezeli w betonowa sciane autem
nie "przygrzejesz".Dobra rada ,kup Pgt.307 -obecnie juz po okresie "chorob
dziecinnych" servuj auto wlasciwie,najlepiej sam =bedzie Ci sluzyl conajmniej
30-c lat,puzniej po pewnym remoncie Twoje wnuki beda mialy auto do nauki
jazdy/prw.jazdy.
________________________________________________________________________________

  Dlaczego Golfy to dresiarskie samochody?
Tolek podsumował tę wypowiedź najtrafniej (mimo, że tak lapidarnie).
Ale może uściślijmy. Jest to dzieło sztuki. Wszystko w nim jest sztuką.
Od rozsypującej się mechaniki (moi znajomi pracują w branży (części)) - do
wymiany żarówki w IV (polecam, jeszcze zabawniej jest tylko w jednym pojeździe na
świecie. Jakiej firmy? .... Zwie się New Beetle). Sztuką dużą (Niemców w
ogólności) jest również wykupić 75% czasopism motoryzacyjnych, mieć w ten sposób
załatwione wszelkie plebiscyty i inne "szopki dla matołków", i tytuł samochodu
roku dla Golfa XXVII już dziś. Niektórym młodym ludziom to wszystko, wraz z
obklejonymi "szybami dla niewidomych", zaspray''owanymi światłami, i klamkami od
furgonetki kojarzy się z tzw. "klasą". Mnie też. Z I-III Liceum. Potem powinno się
już wyrosnąć, i zauważać rzeczywistość spoza bełkotów typu "wiesz, co masz".
Jaakość wykonania podzespołów (nie mylić z kawałkiem plastiku za 5 marek z dumnym
napisem VW przykrywającym prymitywnie wykonany silnik), ich trwałość (pokaż mi
wolfa robiącego 250-400tys. na końcówkach drążków, lub 150-200 na klockach, czy
amorach), klasę zestrojenia zawieszeń, ich relację komfortu do własności jezdnych
(przykro mi, ale nawet opluty Focus i Almera pozostawiają tu wolfa w tyle),
dopracowanie silników (te rodzime VW zawsze były żenujące (poza staruchem VR6),
teraz Audi ratuje trochę bratu skórę) i inne.
Ale żeby to ocenić, trzeba mieć nieco doświadczenia spoza "Auto Świata", i trochę
pojeździć. Nie martw się chłopcze. Może też dorośniesz! W 5-6 samochodzie (o ile
nie będzie to stale wolf) zrozumiesz, i nabierzesz pokory dla różnych punktów
widzenia. Polecam też brytyjski periodyk Car. Ułatwia dorastanie. (Tam Niemcy za
artykuły nie płacą. A i rodzimemu (kiedyś) Rolls''owi mają odwagę rzeczowo
przywalić. Przeciwieństwo tekstów na poziomie pieśni do Stalina na akademii
pierwszomajowej 1952 rodem ze schwabischeautopresse).
Nie cenię Forda, ale jeśli Focus, czy Mondeo (które miałem okazję do upadu
objeżdżać (Passat, to przy nim misiu), to popierdułka, to... no comments.
(Pomijam tu zawodność w typie prawie VW)
Rozumiem, że znasz je z obrazków, i kolory Ci nie pasują do dresu...

Gość portalu: Młody napisał(a):

> jeżeli chcesz porównywać golfa do almery albo focusa to idź się leczyć! to jest
>
> KLASA, wręcz dzieło sztuki samochodowej, a nie jakaś popierdułka forda czy
> nissana.

  Nowoczesne silniki wysokoprężne
> greenblack napisał:
>
> > Volkswagen w Phaetonie i Touaregu ma 313-konne 5.0 V10.

Może taki jeden cytacik:

"Bosch w największych turbodieslach

Volkswagen: W dziesięciocylindrowym silniku Diesla nowego Volkswagena Touareg
zastosowano system bezpośredniego wtrysku oleju napędowego UIS (Unit Injector
System) firmy Bosch. Sterowane przez dwa sterowniki pompowtryskiwacze
wtryskują paliwo bezpośrednio do cylindrów pod ciśnieniem sięgającym
maksymalnie 2050 barów. Dzięki zastosowaniu systemu bezpośredniego wtrysku
oleju napędowego UIS udało się uzyskać optymalne rozpylenie paliwa w komorach
spalania silnika oraz wyjątkowo efektywny proces spalania - najważniejsze
przesłanki decydujące o wysokiej mocy oraz obniżeniu emisji szkodliwych
składników spalin silnika.

Silnik osiągający moc 230 kW oraz maksymalny moment obrotowy 750 Nm wyróżnia
się wysoką kulturą pracy, dużą mocą i niskim zużyciem paliwa. System wtryskowy
UIS (Unit Injector System) Bosch do tego silnika Diesla składa się z
dziesięciu zespołów pompowtryskiwaczy wtryskujących paliwo indywidualnie do
komór spalania. Sterowane zwory elektromagnetyczne na pompowtryskiwaczach
gwarantują precyzyjne dozowanie ilości wtryskiwanego paliwa, a także
precyzyjne określenie momentu wtrysku. Wtrysk wstępny redukuje hałasy silnika
powstające podczas procesu spalania. Każdy z dwóch sterowników nowej generacji
EDC16 steruje tylko jednym rzędem cylindrów w układzie V.

W Volkswagenie Touareg zastosowano również inne rozwiązania techniczne
opracowane przez Boscha: sterownik poduszki powietrznej z zespołem czujników i
kompletny system wycieraczek do szyb, które zwiększają bezpieczeństwo jazdy,
oraz zestaw wskaźników, system nawigacyjny i system car audio, które
podwyższają komfort jazdy. Po zastosowaniu systemu UIS w VW Passat TDI w 1998
roku, rozwiązanie szybko rozpowszechniło się w innych pojazdach produkowanych
przez koncern: już na początku roku 1999 silnik o pojemności 1,9 litra i mocy
85 kW zastosowano w modelach serii Golf/Bora oraz w modelu Sharan. W tym samym
roku system pojawił się na rynku także w różnych modelach Audi. Również w 1999
roku VW Lupo jako pierwszy seryjny samochód osobowy z silnikiem Diesla
osiągnął wartości emisji spalin niższe od przewidzianych przez normę emisyjną
EU4. Obecnie VW przedstawia najmocniejszy silnik Diesla do samochodów
osobowych - V10 TDI - montowany w nowym modelu Touareg."

Źródło: www.tdi.pl/

Pozdr

J.

  Nowoczesne silniki wysokoprężne
Prosze:

"Bosch w największych turbodieslach
Volkswagen: W dziesięciocylindrowym silniku Diesla nowego Volkswagena Touareg
zastosowano system bezpośredniego wtrysku oleju napędowego UIS (Unit Injector
System) firmy Bosch. Sterowane przez dwa sterowniki pompowtryskiwacze wtryskują
paliwo bezpośrednio do cylindrów pod ciśnieniem sięgającym maksymalnie 2050
barów. Dzięki zastosowaniu systemu bezpośredniego wtrysku oleju napędowego UIS
udało się uzyskać optymalne rozpylenie paliwa w komorach spalania silnika oraz
wyjątkowo efektywny proces spalania - najważniejsze przesłanki decydujące o
wysokiej mocy oraz obniżeniu emisji szkodliwych składników spalin silnika.

Silnik osiągający moc 230 kW oraz maksymalny moment obrotowy 750 Nm wyróżnia
się wysoką kulturą pracy, dużą mocą i niskim zużyciem paliwa. System wtryskowy
UIS (Unit Injector System) Bosch do tego silnika Diesla składa się z dziesięciu
zespołów pompowtryskiwaczy wtryskujących paliwo indywidualnie do komór
spalania. Sterowane zwory elektromagnetyczne na pompowtryskiwaczach gwarantują
precyzyjne dozowanie ilości wtryskiwanego paliwa, a także precyzyjne określenie
momentu wtrysku. Wtrysk wstępny redukuje hałasy silnika powstające podczas
procesu spalania. Każdy z dwóch sterowników nowej generacji EDC16 steruje tylko
jednym rzędem cylindrów w układzie V.

W Volkswagenie Touareg zastosowano również inne rozwiązania techniczne
opracowane przez Boscha: sterownik poduszki powietrznej z zespołem czujników i
kompletny system wycieraczek do szyb, które zwiększają bezpieczeństwo jazdy,
oraz zestaw wskaźników, system nawigacyjny i system car audio, które
podwyższają komfort jazdy. Po zastosowaniu systemu UIS w VW Passat TDI w 1998
roku, rozwiązanie szybko rozpowszechniło się w innych pojazdach produkowanych
przez koncern: już na początku roku 1999 silnik o pojemności 1,9 litra i mocy
85 kW zastosowano w modelach serii Golf/Bora oraz w modelu Sharan. W tym samym
roku system pojawił się na rynku także w różnych modelach Audi. Również w 1999
roku VW Lupo jako pierwszy seryjny samochód osobowy z silnikiem Diesla osiągnął
wartości emisji spalin niższe od przewidzianych przez normę emisyjną EU4.
Obecnie VW przedstawia najmocniejszy silnik Diesla do samochodów osobowych -
V10 TDI - montowany w nowym modelu Touareg."

Źródło: www.tdi.pl/

  mienie przesiedlencze do Polski (samochod)
Gość portalu: Realista napisał(a):

> Slyszalem o takim jednym co sobie Honde Civic Z USA sprowadzil.
> Ktoregos dnia, ktos stlukl mu przednia szybe. Mial bardzo duze problemy ze
> znalezieniem tejze, bo Civic europejski a amerykanski to nie dokladnie to samo.
>
> Dopiero w Berlinie udalo mu sie ta szybe dostac.
> Oprocz tego, swiatla/podzespoly/czesci moga byc inne. Zanim zabierzesz
> cokolwiek zastanow sie czy warto.
> Ja obstawialbym bym czyms jak np. Golf.

... lub Passat, Audi, BMW, Mercedes... slowem samochody dobrze kradzione w
Polsce... z przerzutem za rzeke Bug.

Mysle ze nie warto wogole. Mialem kiedys Jette w Polsce to wciaz urywali mi
klamki. Dlaczego? No bo w klamce jest bebenek zamkla i latwo dorobic klucz. Jesli
jest ten sam klucz do stacyjki to odjechac po czyms takim to sprawa minut albo
godzin po kradziezy klamki. Ja mialem szczescie bo zauwazalem to zwykle nie dalej
niz godzine po utracie klamki... zdazylem postawic samochod na najblizszy parking
strzezony.

Golfa to dotyczy tak samo bo klamki ma te same. Zreszta wiele sie zmienilo i nie
jestem pewien czy sa one takie same jak w moim dawnym samochodzie - modelu z lat
osiemdziesiatych.

Ponoc duzo mniej kradzione a calkiem niezle i nie takie drogie samochody w Polsce
to Alfa Romeo. Jesli juz mialbym zdecydowac sie na jakis luksus to pewnie bym
wolal kupic Alfe w Polsce niz sciagac amerykanski, rzucajacy sie w oczy samochod,
z ktorym sa tylko same klopoty w Polsce.

Wydaje mi sie ze czsy sciagania amerykanskich samochodow do Polski sie skonczyly.
Ja natomiast z takich pomyslow juz wyroslem... no chyba ze mialbym zbudowac sobie
Hot Rod'a dla zabawy w Polsce po ewentualnym (choc dzis watpliwym) powrocie do
kraju.

Pozdrawiam

  mienie przesiedlencze do Polski (samochod)
Gość portalu: MaciekS napisał(a):

> Gość portalu: Realista napisał(a):
>
> > Slyszalem o takim jednym co sobie Honde Civic Z USA sprowadzil.
> > Ktoregos dnia, ktos stlukl mu przednia szybe. Mial bardzo duze problemy ze
>
> > znalezieniem tejze, bo Civic europejski a amerykanski to nie dokladnie to
> samo.
> >
> > Dopiero w Berlinie udalo mu sie ta szybe dostac.
> > Oprocz tego, swiatla/podzespoly/czesci moga byc inne. Zanim zabierzesz
> > cokolwiek zastanow sie czy warto.
> > Ja obstawialbym bym czyms jak np. Golf.
>
> ... lub Passat, Audi, BMW, Mercedes... slowem samochody dobrze kradzione w
> Polsce... z przerzutem za rzeke Bug.

To chyba sie juz troche zmienilo, z tego co slyszalem. Az tak masowo, jak to
mialo miejsce jeszcze kilka lat temu, juz nie kradna. Ale fakt- faktem: lepiej
kupic samochod produkcji francuskiej lub wloskiej, bowiem te nie sa az tak
popularne na "bulwarach" za wschodnia granica.

>
> Mysle ze nie warto wogole. Mialem kiedys Jette w Polsce to wciaz urywali mi
> klamki. Dlaczego? No bo w klamce jest bebenek zamkla i latwo dorobic klucz. Jes
> li
> jest ten sam klucz do stacyjki to odjechac po czyms takim to sprawa minut albo
> godzin po kradziezy klamki. Ja mialem szczescie bo zauwazalem to zwykle nie dal
> ej
> niz godzine po utracie klamki... zdazylem postawic samochod na najblizszy parki
> ng
> strzezony.
>
>
> Golfa to dotyczy tak samo bo klamki ma te same. Zreszta wiele sie zmienilo i ni
> e
> jestem pewien czy sa one takie same jak w moim dawnym samochodzie - modelu z la
> t
> osiemdziesiatych.
>
>
> Ponoc duzo mniej kradzione a calkiem niezle i nie takie drogie samochody w Pols
> ce
> to Alfa Romeo. Jesli juz mialbym zdecydowac sie na jakis luksus to pewnie bym
> wolal kupic Alfe w Polsce niz sciagac amerykanski, rzucajacy sie w oczy samocho
> d,
> z ktorym sa tylko same klopoty w Polsce.
>
>
> Wydaje mi sie ze czsy sciagania amerykanskich samochodow do Polski sie skonczyl
> y.
> Ja natomiast z takich pomyslow juz wyroslem... no chyba ze mialbym zbudowac sob
> ie
> Hot Rod'a dla zabawy w Polsce po ewentualnym (choc dzis watpliwym) powrocie do
> kraju.

Masz racje, ze czas sciagania sie skonczyl.
Ale zeby myslec o '96 Eclipse? Toz to auto ma juz 6 lat. Ile tu jest warte? $5k?
Moim zdaniem to auto nie warte calego zachodu: sam transport przez Polamer to
chyba z $1k.

  Polacy sa smieszni

Bywalem troche w roznych dziwnych miejscach na swiecie wlaczajac kraj za Wielka
Woda. Postaram sie wiec pare rzeczy sprostowac i wyjasnic.
Co do osoby Stana, to odnosze wrazenie, ze jest on osoba, ktora pierwszy raz
wyjechala ze swojego malego miasteczka, prawdopodobnie gdzies z poludnia
Stanow. Dziwi sie wiec wszystkiemu i wszystko probuje przyrownac do swojego
standardu. Nie dziwmy sie mu. Wszak sam G. W. Bush odbyl swoja pierwsza
podroz "outside the country" dopiero po mianowaniu na prezydenta.
Co do detali w jego wypowiedzi mam nastepujace komentarze:

Gość portalu: Stan napisał(a):

> Czesc
>
> Jestem w Polsce od 1 lat i kiedy obserwuje jak Polacy
> uwazaja swoje samochody to jest smieszne.
> Na przyklad naklejaja sobie na szybie jakies straszne
> nalepki albo zatykaja swiatla przez jakis papier. Pa co
> oni to robia. Ja tego nie rozumiem.

Nie wiem o co tu chodzi z tymi papierami, moze ktos mi wyjasni. O takich jajach
nie slyszalem. Co do nalepek na szybach i zderzakach, to Polsce wciaz daleko do
Stanow.

> Albo kupuja wraki z Niemczech i mysla ze jezdza super
> samochodami. Tak samo kupuja jakies Skody Fabie i inne.
> Takiego samochodu nikt by w Stanach Zjednoczonych nie
> kupil bo to sie do jazdy nie zdaje.

A gdzie jeszcze pare lat temu mozna bylo kupic slawne Yugo, jak nie w Stanach?
A moze nie ma dealerow z Niwami? Jak nie wierzysz to skocz na internet i
sprawdz.
Co do wrakow na ulicach, to przejedz sie do jakiegos mniejszego miasteczka w
srodkowych stanach.

> A najstarszniejszy jest ten typ typ jazdy Polakow.
> Przeciez oni w ogole nie znaja sie jak jezdzic.

Przejedz sie po NYC.

> Kupuja opony zimowe i mysla ze juz moga sobie
> bezpiecznie jezdzic. Mnie sie wydaje ze oni te opony
> kupuja po to zeby sie pochwalic innym ze oni maja bo
> ich stac.

Widzisz, w Polsce nie ma "Junk Yardow" z uzywanymi oponami, a przynajmniej nie
sa tak popularne, jak u ciebie za Wielka Woda. Dlatego opony kupuje sie nowe.
To dobrze, bo zwiekrza to bezpieczenstwo na drodze. Mialem znajomego, gdzies w
Californi, ktory przez kupno uzywanych opon mial wypadek.

> Wczoraj widzialem czlowieka w czarnym Audi i
> slychac bylo tak muzyke, ze uszy bolaly.

Wypisz wymaluj obrazek jaki widzialem w Seattle. Bylo po deszczu. Przede mna na
skrzyzowaniu stal samochod w ktorym pokrywa bagaznika byla wprowadzona w takie
drgania przez glosniki, ze nad samochodem unosila sie mgielka.

> A on jechal z otwarta szyba i wystawial reke za okno.

To wydaje mi to sie raczej typowe dla "rural Oklahoma"

> Co to ma znaczyc to ja nie wiem. Czesto widze takich dziwakow.
> Najlepsi sa tacy w malych samochodach gdzie sami sie
> nie mieszcza ale glosniki sie mieszcza.

Sam widzialem Fireflya gdzies kolo Philadelphi z masa glosnikow. Zreszta nie
tylko tam. Malo jezdziles po swoim kraju.

> To sa tacy ludzie jak u nas latynosi i afro-amerykanie co jezdza
> po ulicy kradzionymi samochodami i strasza innych
> ludzi.

Po pierwsze, to prawdziwy Amerykanin nie uzywa tzw "racial slures". Powinienes
wiedziec co to znaczy. Po drugie przejzyj sobie sprawozdania z rozpraw sadowych
o kradzieze samochodow. Znajdziesz tam nie tylko "latynosow" i "Afro-
amerykanow", jak ich poprawnie nazwales.

> Najbardziej bawi mnie jak widze ze ludzie biora
> na stacjach paliwowych gaz. To jest chyba tylko w
> Polsce. Gdyby ktos mi to powiedzial w Stanach to bym
> nie uwierzyl dopiero jak zobaczylem to uwierzylem. Taka
> glupota a oni sie tym nawet chwala.

Przejedz sie do osciennej Canady. Tam nawet komunikacja miejska chodzi na gaz
ziemny, bo to duzo taniej i nie zanieczyszcza tak powietrza. No, ale skoro
pochodzisz ze stanu gdzie gazu jest niewiele, tylko ropa, to cie to dziwi.

> Bo oni maja chyba kompelsy tak mi sie wydaje. Wola
> kupic uzywane auto a nowego nie kupia bo w Polsce nie
> biora kredytow. Nie wiem czemu. W Stanach Zjednoczonych
> wszystko sie kupuje na kredyt i jest to OK. Babcia
> kiedys mowila mi ze dawniej tez u nas tak bylo ze
> ludzie sie wstydzili brac kredyty ale to bylo dawno.
> Widac ze Polska to kraj zapozniony. Bardzo to widac.

Sam sobie wez w Polsce kredyt na 20% i nie gadaj glupot. Jak bys cos takiego
zrobil w Stanach, to rodzina wyslalaby ciebie do psychiatry.
>
>
> Stan Frost

Jasio Wedrowniczek

  Pozdrowienia dla Bytowiaków (ale nie wszystkich)
Pozdrowienia dla Bytowiaków (ale nie wszystkich)
hip: O tuningu rodem z Bytowa:

"Kiedy byłem swoim Golfem w Gdańsku, zaczepił mnie jakiś człowiek,
zapraszając na zlot Volkswagenów. Skorzystałem z propozycji. Potem
opowiedziałem o swoich wrażeniach kolegom - Jacek Szymczak mówi o początkach
fascynacji tuningiem. Jego Golf pierwszy przeszedł metamorfozę. - Założyłem
alufelgi, sportowe sprężyny i wydech, zmieniłem też zawieszenie i
przyciemniłem szyby - wymienia. Pomysł tak się podobał kolegom, że również
postanowili przerobić swoje auta, wzajemnie sobie pomagając. Grzegorz Myszka,
który jest mechanikiem samochodowym, udostępnił swój warsztat, Jacek
wyspecjalizował się w przyciemnianiu szyb. Akcesoria kupowali na giełdach i w
specjalnych sklepach. Pomysły czerpali z gazet lub podpatrując pojazdy na
zlotach. Laikowi powiedzenia „auto jest na glebie”, czy „ma osmolone szyby”,
nic nie mówią. Oni jednak doskonale wiedzą, o co chodzi. - To pierwsze
znaczy, że ma obniżone podwozie, a drugie - przyciemnione szyby - tłumaczy
Jacek.

Bytowiacy sprawili sobie charakterystyczne koszulki, a na szybach samochodów
nakleili napis w języku angielskim: „Bez ryzyka nie ma zabawy”. - Na zlotach
wszyscy wiedzą, że jesteśmy z Bytowa - mówi dumnie Rafał Sabina. Jednak
uznanie tylko ze strony innych tuningowców im nie wystarcza. Chcą być po
prostu najlepsi w tym, co robią. Z ostatniego trójmiejskiego zlotu, 10.03.,
wrócili z pucharami. Jacek zajął II miejsce w konkursie na najlepszy sprzęt
muzyczny. - Chodziło tu o uzyskanie najwyższego natężenia dźwięku. Lepszy był
tylko sprzęt, który wystawiła jedna ze specjalizujących się w tym firm. I
choć ich aparatura kosztuje 30 tys. zł, a ja włożyłem w muzykę w moim Audi 4
tys. zł, to uzyskałem zaledwie 1,5 decybeli mniej - Jacek nie kryje
zadowolenia.

Efekty pracy 24-latka widoczne są gołym okiem. Prawie każdy obejrzy się na
ulicy za jego Ibizą. Jej srebrny lakier kontrastuje z czerwonymi szybami i
tapicerką, a całość upiększają aluminiowe dodatki. Pod maską auto wygląda jak
wyjęte spod igły. W wypolerowanym silniku można się przejrzeć jak w lustrze.
Grzegorz przyznaje, że wszystkie te zmiany kosztowały go ok. 15 tys. zł, ale
nie żałuje tych pieniędzy. - Mógłbym mieć za to Golfa IV, lecz nie o to
chodzi - mówi. Jego ojciec żartuje, że Grzegorz już w dzieciństwie miał
smykałkę do tuningu. - Potrafił przerobić motorynkę, a nawet rower.

W mieście tuningowcy nie mają dobrej opinii. Powszechnie uważa się ich za
piratów drogowych. Cała trójka przyznaje, że jest w tym trochę racji. - Ale
to już historia. Opamiętaliśmy się po stracie kolegi - twierdzi Jacek,
przypominając o ubiegłorocznym śmiertelnym wypadku ich znajomego. Innego
zdania jest policja. - W ostatnią niedzielę rano urządzali wyścigi od ul.
Gdańskiej do nowego cmentarza. Wysłałem tam patrol, ale zdążyli odjechać -
podaje przykład z ostatnich dni nadkomisarz Jarosław Czerechowski."

hip: I wypowiedź mieszkańca tego pięknego miasta (podobał mi się zamek):

"Obecnie problemem w Bytowie są młodzi piraci drogowi. Szaleją tuningowymi
autami w nocy i nie daja spać mieszkañcom miasta. Czy Bytów należy do kilku
małolatów? Policja nic z tym nie robi.
Co noc słyszê ryk „rozpierdolonych” tłumików i piski opon. Jak długo ma to
trwać? Jeśli czuby chcą siê pozabijaæ to niech chociaż wyjadą z miasta i tam
siê zabijają a nam niech dadzą spokój, bo to nienormalne, gdy na ul. Wojska
Polskiego, Gdañskiej czy Drzymały palanty zasuwają ponad 100 km/h. Kiedyś
ktoś nie zdąży przejść przez ulicê, ale wówczas bêdzie już za późno."

hip: Pozdrawiam mieszkańców Bytowa. Mam nadzieję, że uda Wam się rozprawić z
hołotą.
pozdr

  Mieszkańcy nowych bloków na poznańskiej Wildzie...
W grudniu 1996 r. kupilem mieszkanie na ul. Uminskiego 9 c,
w listopadzie b.r. poddalem sie i je sprzedaje. Oto krotka historia moich 6 lat:

- chamy usiluja noca wlamac sie do mieszkania. W domu zona z dzieckiem.
Zaczela krzyczec. Uciekli niszczac drzwi.

- chamy kradna w bialy dzien na mojej klatce schodowej wszystkie kwiaty wraz z
doniczkami ustawione tam przez mieszkancow

- chamy kradna mi z samochodu kolpaki na kola. Kupuje nowe. Nazajutrz znow
ukradli. Kupuje znow i kradna po tygodniu. Kupuje felgi aluminiowe.

- chamy wybijaja szybe i kradna mi radio. Za 17 000 zl. kupuje na osiedlu garaz
poddziemny.

- chamy wybijaja w garazu szybe w moim samochodzie i kradna mi parasol i buty
do maratonow ( nawet nie NIKE )

- chamy wydlubuja mi lusterka, znaczki Audi i kierunkowskazy

- chamy kradna z garazu ok. 200 kg plytek ktore zostawilem jako rezerwe. Nie
zostawili ani jednej.

- na moich oczach w bialy dzien cham o ksywie "napoleon" kilkoma kopniakami
rozwala drzwi wejsciowe mojej klatki. Szedlem z moim 2 letnim synkiem i
spuscilem skromnie oczy na ziemie bojac sie o dziecko.

- Przyjedza szwagier. Zostawia pod oknami VW golfa. Na drugi dzien o 5 rano
chce jechac. W samochodzi siedzi cham usilujaca odjechac. Cham POWOLI wysiada i
nie zamykajac drzwi POWOLI odchodzi biorac ze soba radio.

- Chce wjechac do garazu poddziemnego a tam stoi inny samochod w moim boksie.
Dzwonie na policje. Przyjezdzaja. Nic nie moga zrobic bo samochod nie
figuruje w rejestrze kradzionych. Wyciagam od nich nr. telefonu wlasciciela.
Chamica mowi , ze corka nie ma gdzie parkowac i za ok. TYDZIEN moze to miejsce
opuscic. Mowie chamicy ze zgwalce jej corke jezeli do jutra nie usunie
samochodu. W nocy wybijaja mi obok bloku tylna szybe. W samochodzie nic nie
bylo. Do chamicy jezyk chamski o dziwo dotarl. Moge znow parkowac.

- Latem chamy urzadzaja libiacje pod oknami na placu zabaw. Impreza trwa do
rana. Przenosze sie do drugiego pokoju. Policja nie przyjedzie. Chca moich
danych. Nie dam bo sie boje.

- chamy zdemolowaly doszczetnie plac zabaw, lawki, pergole. Dno.

- chamy niszcza domofon w klatce. Po raz kolejny.

- chamy wyrywaja w bialy dzien platy styropianu ze scian. Proceder trwa
nieustannie.

- Wyprowadzam sie. Maluje mieszkanie i daje maklerowi zlecenie do sprzedazy.

- Osiedle ogrodzono. Jest straznik. o godz. 21.00 chce wejsc i szukam klucz do
bramki.Wewnatrz 2 chamow czeka az otworze. Specjalnie ociagam sie z otwarciem.
Lekko wystraszenie zblizajacym sie straznikiem sila uchylaja brame dla
samochodow i odchodzac bluzgaja w moim kierunku. Krew mnie zalewa. Biore
butelke piwa z torby na zakupy do reku i wolam do chamow, zeby zrobili to co
krzycza, czyli mi "wp..". Kilkakrotnie powtarzam. Dwoch lysych chamow "peka".

- wcoraj pojechalem z maklerem i potencjalnym kupcem ogladac mieszkanie. Bramka
otwarta. Straznik mowi, ze prasa i telewizja ( nie ogladam, i nie czytam)
wymusila otwarcie bramki do 17.00. Powod agencja ( taki jeden pokoik norka) PKO
z ktorem pewnie chamy korzystaja.

- Mam dosyc. Opuszczam klientowi 10.000 zl. Nie chce.

JAK NIE MA BRAMY TO PRZYJDA CHAMY - podobno tak w filmie "Dom" powiedzal
dozorca. I to 60 lat temu. Swieta prawda.

  Relacja z wycieczki do Petersburga (i nie tylko)
Relacja z wycieczki do Petersburga (i nie tylko)

Do Petersburga jechalem przez Litwe i Lotwe
(pomylilem sie, sadzac ze przejade przez Estonie).
W ciagu podrozy tam i z powrotem wbito mi do
paszportu az osiem wiz :)

Wilno w ktorym nocowalem, jest bardzo przyjemne,
zadbane, nie przytlacza duzymi przestrzeniami.
400-tysieczne miasto jest idealne do zwiedzania
na wlasna reke.

Litwa nie ma wlasnego przemyslu samochodowego,
wiec moze sobie pozwolic na sprowadzanie
uzywanych samochodow bez wiekszych ograniczen.
Najpopularniejsze sa niemieckie samochody,
glownie audi i volkswageny. W efekcie Litwini pozbyli
sie radzieckich samochodow jak zarazy, a ulice
upodobnily sie do niemieckich sprzed paru laty.

Na Lotwie jest troche wiecej rosyjskich samochodow.
I miasta wydaly mi sie troche bardziej zaniedbane.
Ale to tylko moje subiektywne wrazenie, bo podswiadomie
porownuje lotewska prowincje z litewska stolica.
Zreszta litewska prowincja tez nie wyglada duzo lepiej
od lotewskiej.

Na granicy lotewsko-rosyjskiej przeswietlono
nam bagaze jak na lotnisku. Odprawa trwala
poltorej godziny, ale obyla sie bez problemow.

Rosja powitala nas zniszczona platna droga.
Na polskim nierownym asfalcie autobus kiwa sie,
a na rosyjskim dziurawym po prostu trzesie sie.
I to tak mocno, ze nie da sie zasnac z glowa
oparta o szybe, nawet przez poduszke.

Wiekszosc domow wiejskich to drewniane chaty, czesto
zaniedbane, rozpadajace sie, z zapuszczonymi
ogrodami, otoczone ogromnymi ugorami. Czesto
mozna spotkac opuszczone budowy. Ale z drugiej
strony, gdyby mieszkancy zadbali o swoje domy i
ogrody, to rosyjska wies urodą znacznie
przewyzszylaby polską wies spaskudzoną klockami.

Dzieki duzej ilosci lasow, biedzie i malemu
popytowi, drewniane domy w Rosji sa bardzo
tanie. W rosyjskiej gazecie z nieruchomosciami
jest duzo ogloszen drewnianych dacz i domow
w przyzwoitym stanie juz od 3-4 tys dolarow.

Jedyne formy kapitalizmu na rosyjskiej wsi to
babuszki sprzedajace przy trasie pare sloikow
jagod, wiadro ziemniakow lub jablek czy wiazki
lisci laurowych zawieszone na kiju. Co
kilkadziesiat kilometrow w "centrach" wsi sa
sklepy, (magaziny) wygladajace jak dawne polskie
GS-y. Na sypiacym sie blokowisku, ktore widzialem
gdzies w trasie, widzialem okropnie wygladajace
sklepy z pustymi wystawami za brudnymi szybami
z reklamami niezdarnie namalowanymi przez amatorow.

Zauwazylem, ze na wsi w terenie zabudowanym
w ogole nie ma zadnych tablic reklamowych
swiadczacych o istnieniu jakichs przejawow kapitalizmu,
chocby najmniejszych. Ani jednego straganiku z
warzywami, budki z szybkim jedzeniem czy pokoju
noclegowego dla zmeczonych kierowcow... Zero
aktywnosci gospodarczej. Obawiam sie, ze na prowincji
co najmniej jedno pokolenie nie skorzysta na rozwoju
gospodarczym kraju, skoro w ciagu 10 lat po
upadku komunizmu nawet nie probowalo
przerabiac podstaw kapitalizmu. Tak mocno
biernosc jest zakorzeniona w ich kulturze.

W Petersburgu ulice sa szerokie, czesto bez znakow
poziomych, wiec kierowcy jada szybko i niechetnie
przepuszczaja pieszych, ktorzy musza czasem wymuszac
ich ustapienie drogi. Przejscia dla pieszych maja swiatla,
ale nie maja pasow, ktore pewnie juz zostaly starte
przez samochody.

Nigdy w zyciu nie widzialem tak duzo nowych
mercedesow, BMW i innych drogich limuzyn i
terenowek w tak krotkim czasie, jak w Petersburgu.
Reszta samochodow to rosyjskie lady ziguli, samary (w
Rosji sprzedawane jako sputniki) najnowsze modele 110,
wolgi 3110, moskwicze aleko itp. Tanich samochodow
zachodnich prawie nie ma. Czasem trafi sie peugeot
206 (modny wsrod bogatych Rosjanek) i skoda
fabia (jedna z nielicznych popularnych zachodnich marek
probujaca swych sil na rosyjskim rynku). I garstka starych
zachodnich samochodow.

Petersburskie metro jest gleboko polozone, najglebsza
stacja lezy na 40 m. Mimo ze jechalem w grupie to i
tak czulem sie dosc niepewnie z powodu obcojezycznego,
biednie ubranego, ponuro wygladajacego tlumu w starych
i zaniedbanych wagonach. Zeton na metro jest tani,
kosztuje 6 rubli (1 zl = 7,5 rubla).

Duzo sprzedawczyn jest niezbyt uprzejmych, ale nie ma
co sie im dziwic, w koncu nie maja latwego zycia.
Z drugiej strony, miejscowi sa bardzo pomocni,
potrafia nawet przejsc kilkaset metrow z turystami,
zeby wskazac im droge do celu.

Ogolnie, mam mieszane wrazenia. Bardzo podobaly mi
sie zabytki, chetnie zwiedzilbym je jeszcze raz,
razem z tymi nieobejrzanymi za pierwszym razem.
Chetnie pojechalbym jeszcze raz, ale ta bieda i
kontrasty sa naprawde przykre...

A wy moze podzielicie sie wrazeniami z wyjazdow
do Rosji?

Pozdrawiam!

  NIE KUPUJCIE CITROENÓW - TRAGEDIA!!!!!!
TRAGEDIA - NAJWIEKSZE "WPADKI" FIRM SAMOCHODOWYCH
Witam wszystkich serdecznie.

Pani Izo , wspolczuje z powodu skrzyni biegow.

Przeczytalem kilka Waszych wypowiedzi i musze pprzyznac ze Pan z salonu
zachowal sie malo profesjonalnie ( wielki minus ).

GENERALNIE JEZDZE WIELOMA MARKAMI ( ale nie jestem kierowca z zawodu )
ODNOSNIE C3 - Sam czasem jezdze C3 diesel - powiem szczerze ze nie mam zadnych
problemow. W tym roku podczas jednego z wypadow nad morze jechalem nawet ok.
140 - 145 km/h i samochod "przyjmowal" to ze spokojem. CO CIEKAWE !!!! -
wymiana paska rozrzadu w C3 diesel jest przewidziana po ( jak dobrze pamietam )
ok. 240 000 !!! tak !!! cztery zera po 24 !!! - naprawde jezeli chodzi o silnik
to C3 diesel jest rewelacyjny !!! Zawieszenie tez nie jest zle, - Osobiscie
radze zalozyc felgi z oponami o rozmiarze 185 auto pewnie sie prowadzi.
Domyslam sie ze Pani Iza jezdzi C3 benzyna.

NO COZ, ALE DO RZECZY - Prosze Panstwa, tak naprawde PRAWIE WSZYSTKIE
( a nawet wszystkie ) wielkie koncerny mialy swoje WPADKI . Nie ma chyba
koncernu produkujacego samochody ktory nie mialby wpadki z powodow wady czy tez
nazwijmy to "niedociagniec" konstrukcyjnych.

Nawet koncern VW - AUDI - Audi TT sportowy coupe - Mili Panstwo tam tez byly
pewne "niedociagniecia". I prosze zauwazyc ze Audi TT nie kosztuje 40.000 a
cena nawet czterokrotnie wyzsza. W historii wielu koncernow byly
rozne "Tragedie".

Najslynniejsza "tragedia" - spowodowana byla przez jeden z amerykanskich
koncernow. Samochod po uderzeniu w tyl ZAPALAL SIE i ludzie wsrodku palili sie
zywcem. Inne wpadki koncernow to np. slaba sztywnosc nadwozia i pekanie
przedniej szyby. Wiele "wpadek" bylo spowodowane usterkami technicznymi
silnikow. Niedawno w stajni VW - jeden z podwykonawcow dostarczal wadliwe
czesci do silnika TDI - skutek - "nascie " czy "dziesiat" tysiecy pojazdow
bylo "zapraszane" do serwisu na "poprawke". Ostania swieza sprawa jednego z
francuskich koncernow - problemy z elektrycznoscia i zapalanie sie silnika.

MILI PANSTWO - jak widac nie ma idealnych samochodow - sa tylko bardzo dobre i
dobre lub...hm.......mniej doskonale.

W NAWIAZANIU DO SKRZYNI BIEGOW - Ktos napisal w komentarzach ze jest niemozliwe
aby skrzynie "rozwalic" w tydzien. Hm.......CZYZBY rzeczywiscie niemozliwe ????

Osobiscie znam przypadek kiedy moj dobry znajomy ( ktory przejechal 2 mln km. )
wsiadl do samochodu mowiac " zobaczymy co ten samochod potrafi " . I...juz przy
dwojce......"poszla" skrzynia. Jazda trwala 30 sek., moze mniej.

PANI IZO - piszac przypadek powyzej nie obwiniam Pani i nie stwierdzam ze byla
to Pani wina. No coz, samochody to produkcja wielkoseryjna i w produkcji
wielkoseryjnej wszystko jest mozliwe i czasem ktos z nas ma pecha, szkoda ze
Pani.

Obecnie technologie stale ida do przodu produkuje sie coraz to lepsze pojazdy.
ALE......nawet dobrej marki pojazdy NIESTETY tez wymagaja tzw. dotarcia. Nie
jest to takie dotarcie jak np. nieszczesne polskie samochody Polonez ale faktem
jest ze lepiej PO KUPNIE NOWEGO AUTA i wyjechaniu z salonu NIE FORSUJMY GO
przez pierwsze 1000 - 1500 km. Mechanika musi sie "ulozyc". Jest to nawet
zalecane w ksiazkach obslugi - TAKZE MOI DRODZY pierwsze 1000 km. starajcie sie
nie testowac auta co ono potrafi - zrobcie to po miesiacu normalnej jazdy.

NA ZAKONCZENIE - a co z miom samochodem, czy mam problemy I OWSZEM np. u mnie
do wymiany sa teleskopy otwierajace klape baganika CZYLI tez cos jest nie tak.

Zycze wszystkim jak najmiej problemow z autami - pelnej bezawaryjnosci i
satysfakcji z jazdy.

  Debile z halogenam/ przeciwmieglne
Coś nie tak z tym linkiem , dlatego wklejam : Nielegalne ksenony

Kierowcy, którzy kupują po prostu zestaw ksenonowy obejmujący kable,
żarówki i zapłonnik, po czym wyjmują z reflektora żarówkę
halogenową, wycinają dziurę w osłonie reflektora, wkładają żarówkę
ksenonową do odbłyśnika i podłączają zapłonnik do instalacji
samochodowej (tzw. "samoróbki"), zagrażają bezpieczeństwu ruchu
drogowego przez ekstremalne oślepianie innych użytkowników i
działają przeciw prawu.

Tylko kompletny, homologowany zestaw ksenonowych lamp, obejmujący
automatyczny system poziomowania reflektorów i układ oczyszczania
ich szyb jest legalny!

W Europie pozafabrycznie montowany może być tylko kompletny
ksenonowy zestaw reflektorowy. W jego skład wchodzą homologowane
reflektory (na przykład opatrzone symbolem E1 na zewnętrznej
szybie), automatyczny system poziomowania lamp i układ oczyszczania
szyb (oba są obowiązkowe do świateł mijania) zgodnie z regulacją ECE
R48 i europejskimi Kodeksami Drogowymi).

czytaj dalej

... i legalny / kliknij /INTERIA.PLKażdy reflektor otrzymuje
homologację wraz ze źródłem światła (halogenowym lub ksenonowym),
dzięki któremu wytwarza światło. Jeśli źródło światła zostanie
zastąpione innym, nie posiadającym homologacji lub nieprzewidzianym
dla homologacji danej lampy, cała homologacja reflektora traci
ważność, a tym samym również dopuszczenie samochodu do ruchu
drogowego, co wyraźnie stwierdzają przepisy każdego europejskiego
Kodeksu Drogowego w rozdziałach o warunkach dopuszczenia do ruchu.
Jazda samochodem nie posiadającym ważnego dopuszczenia do ruchu
prowadzi do ograniczenia odpowiedzialności ubezpieczyciela za
spowodowane szkody.

Handlowcy wprowadzający do obrotu takie niehomologowane oświetlenie
muszą się liczyć ze skargami i roszczeniami o odszkodowanie od
nabywców. Dzieje się tak, ponieważ rozprowadzając takie części
zamienne i akcesoria, sprzedawca nie tylko musi poinformować klienta
o ograniczeniu ich stosowania do konkretnych celów, ale również - w
pewnych okolicznościach - przejmują odpowiedzialność za szkody w
stopniu niczym nie ograniczonym.

Podczas badań przeprowadzonych w warunkach laboratoryjnych
specjaliści stwierdzili, że aktywny strumień światła wytwarzany
przez lampę skonstruowaną do żarówek halogenowych, a nielegalnie
zasilaną żarówką ksenonową, nie ma nic wspólnego z wyliczonymi
oryginalnie wartościami. W przypadku systemów odbłyśnikowych
zmierzono wartości oślepiania przekraczające dopuszczalne nawet
ponadstukrotnie!

Takie reflektory (świateł mijania) nie mają już linii światło-cień i
odcięcia, nie można ich też odpowiednio ustawić. Powodowane przez
nie oślepianie przypomina wytwarzane przez światła drogowe - tyle,
że jest jeszcze silniejsze. To powoduje bardzo poważne zagrożenie
bezpieczeństwa innych użytkowników dróg.

Z drugiej strony, pozafabryczne montowanie ksenonowych reflektorów
jest całkowicie zgodne z prawem, jeśli nabywane są one jako
kompletne zestawy. Oznacza to bliźniacze, homologowane światła
główne, system automatycznego poziomowania i układ oczyszczania
szyby. Zestawy takie są obecnie dostępne m.in. dla Audi A3, BMW
serii 5, Forda Focusa, Mercedesa klasy E, Opla Astry, VW Golfa IV
oraz ciężarówek Mercedes Actros, Scania BR4 i Fiat Ducato. Kierowcy
tych samochodów mogą potem w pełni korzystać z zalet, jakie oferuje
potężne światło ksenonowe:

- ponad dwukrotnie silniejszy strumień światła w porównaniu z
lampami halogenowymi;

- jaśniejsze i szersze oświetlenie drogi;

- jakość światła zbliżona do słonecznego (temperatura barwy światła
halogenowego wynosi 3,200 Kelvinów, światła ksenonowego 4,300
Kelvinów, światła słonecznego w bezchmurny dzień 5,300 Kelvinów);
które najlepiej odpowiada możliwościom i przyzwyczajeniom oka
ludzkiego. Kierowca nie męczy się tak szybko i prowadzi samochód w
bardziej zrelaksowany sposób:

- niebezpieczeństwa na poboczu szosy i przeszkody na drodze pojazdu
rozpoznawane są szybciej, piesi i cykliści są widoczni znacznie
wcześniej;

światło ksenonowe zwiększa kontrastowość widzenia barw.

Zobacz ostatnie wydanie naszego biuletynu.

  Chcesz kupić używane auto? Sprawdź dobrze umowę
Gość portalu: Opel man napisał(a):

> Kupiłem opla astre w salonie, po 6 latach mam 100tys przebiegu

Napisz ile zapłaciłeś za samochód i za te same pieniadze jakie auto
można było wtedy mieć takie 3-4 letnie?
Napisz w jakiej masz wersji: czy masz klimatyzację, ile poduszek,
jakie systemy czynnie i biernie dbające o Twoje bezpieczeństwo?

Wiesz czemu pytam?
Bo np w lato, gdy stoimi w korkach, to ja włączam w swoim 5 letnim
audi klimkę, ustawiam sobie 21st C, włączam super system
nagłośnienia, o moje bezpieczeńśtwo dbają 4 poduszki i kurtyny,
drogę przede mną oświetlają bi-xenony, w zimę vebsato podgrzewa mi
auto zanim do niego wsiądę, podgrzewane i elektrycznie regulowane
fotele grzeją mi tyłek w zimowy poranek, gdy Ty skrobiesz szybę na
parkingu, ja wsiadam do ciepłego samochodu z rozmarzniętymi
lusterkami i szybami.
A ty dusisz się w korku i wdychasz spaliny innych samochodów, bo za
klimę trzeba było dopłacić w salonie 5 tysi, więc zrezygnowałeś.
Swoje szyby otwiersza korbką, bo elektryki w tej wersji nie było...
W razie zderzenia bocznego chroni Cię tylko słupek, bo kurtyn opel
nigdy nie montował w Astrach. W zimę najpier musisz rozmrozić zamki
(audi ma podgrzewane elektrycznie), potem skrobiesz szyby, wsiadasz
i tyłek Ci przymarza do siedzenia, itd. itd.

Ale najważniejsze - masz nowe auto, kupiłeś je z gwarancją (z której
nigdy nie skorzystałeś) i pali Ci 7l/100.
Mi Audi pali też 5-7l/100 (oleju napędowego) i wyprzedzam Cię na
każdej drodze (1,9TDi) - 130KM... swoje robi.

A tak poza konkursem - nigdy nie wymieniałem płynu hamulcowego i
jakoś wysprzęglik mi się nie rozsypał - nie wiem co "oni" Ci w tym
serwisie za bajkę sprzedali?

> Główna zaleta WIEM CO MAM i wiem ,ze był
> bezwypadkowy!!!!!!!!!!!!!!!
To fakt, wiesz co masz bo masz go od nowości.
Ja nie wiem, bo ktoś przede mną jeździł. Ale też mam bezwypadkowy,
bo akurat to można udowodnić...

> Nawet niewielka stłuczka może doprowadzić w razie ekstrmalnych
> warunków na drodze (ślisko, zakręt , koleiny) do poslizgu i
czołówki
> dlatego prawie wszystkie stłuczone samochody nie sa dalej
> eksploatowane na zachodzie i trafiają na wschód....

Może jakiś czas temu tak. Już Niemcy nie są tacy bogaci i też jeżdżą
samochodami naprawianymi po stłuczkach. Wiem, bo mój kolega w
niemieckim zakładzie naprawia Niemcom takie samochody.
Inna sprawa, że tam się nie naprawia samochodów po wypadkach, u nas
się naprawia wszystko. Gdy samochód ma naruszoną konstrukcję nośną,
co może wpłynąć na bezpieczeństwo - wtedy taki samochód sprzedaje
się Polakowi, Ukraińcowi lub Białorusinowi, nie naprawia się go.