Chce byc au pair we Francji
szukam dziewczyny na swoje miejsce jako fille au pair bylam tam od wrzesnia
2006 i jestem zadowolona ale moje plany sie zmienily w powazniejsze i jestem w
trakcie zmian.
Podaje szczegoly:
otoz potrzebny jest ktos z podstawa francuskiego, kto zajmie sie juz od
poczatku lipca 6 letnim chlopcem, we wrzesniu chodzi on do szkoly i trzeba go
zaprowadzac na przystanek kolo domu o 8.00 a ok 16.45 odbierac z przystanku.
Ponadto w kazdy poniedzialek trzeba zrobic genralne porzadki w domu(dom jest
duzy) i ogolnie w tygodniu przygotowac kolacje, podlac kwiaty, zrobic
prasowanie (nie ma duzo),czas w tygodniu kiedy maly jest w szkole mozesz sobie
zagospodorowac dowolnie, musisz ustalic tez termin z profesorka na lekcje
francuskiego, oplacone przez Mame chlopca.
Wtorki wieczor do srody wolne , kazdy wekend rowniez.Czasami Generalnie kazdy
wieczor rowniez , chyba ze mama chlopca wroci za pozno z pracy.
Wlasny pokoj i wlasna lazienka, 60 euro kieszonkowego na tydzien + 25 euro na
lekcje, wspolne wyjscia do kina czy na dyskoteke etc i wypady na wycieczki lub
wakacje sa oplacone.
Mieszkamy na wsi 500 do jeziora Genewskiego, jezeli chcesz sie rozwijac i
szukac czegos ciekawszego ze wsi jest dobry dojazd do Genevy, 40 min autobusem.
Staly dostep do internetu i bezproblemowa mozliwosc dzwonienia n atelefony
stacjonarne w calej Europie.
Jezeli masz stacjonarny numer telefonu zadzwonimy.
Pozdrawiam
aktualna fille au pair gg 1733844

     

  Rodzina z UK szuka au pair od zaraz!!!
Rodzina z UK szuka au pair od zaraz!!!
Hej. mam na imie Waldek, jestem au pair w UK - Icklesham kolo
Hastings. To jest samo pd UK - proponuje wpisac w google map jesli
ktos chce popatrzec jak blisko jest morze.

Przyjaciel moich hostow szuka au pair od zaraz, bo dzieciaki za
tydzien koncza szkole i wyjezdzaja gdzies na wakacje i nie maja au
pair, bo ktos im tam odmowil.

Czworka dzieciakow: o ile dobrze pamietam, to: blizniaki w wieku 7
lat chlopak i dziewczyna, 11 i chyba 9(o ile pamiec nie myli)
chlopcy. Placa tylko £55 jedzenie i takie tam bzdety jak
wszedzie friko. Ten dom jest ode mnie jakies 300 metrow. Osobiscie z
kolesiem gadalem i jak jest ktos zainteresowany, to smialo piszcie
na mojego maila
w.szydelko@gmail.com

co do obowiazkow, to od czasu do czsu prasowanie, sprzatanie...
wiecej szczegulow powiem, jesli ktos jest zainteresowany i w sumie
tez wszystkiego nie wiem...

ps. podawajcie w mailu numer telefonu stacjonarnego, bo moge z UK
zadzwonic za darmo do jednej z Was jesli ktoras bedzie
zainteresowana i powiedziec wiecej. aha i potrzebuja minimum do
pazdziernika, bo mowilem mu, ze czesc osob zaczyna szkole 1
pazdziernika, chyba, ze ktos chce dluzej, to bez problemu...

pozdrawiam i czekam na jakies maile, aha i prawdopodobnie placi
przewoz lub przelot - musi z zona pogadac jeszcze

aha i w sumie mial juz au pair z Polski i SLowacji. Byla ich au pair
z Polski rozmawialem, widzialem sie i moge zalatwic jakis kontakt

  "Złodzieje" szukają sponsorów
Drogi anonimowy Reżyserze! Szukasz sponsorów, czy naiwnych sponsorów? Przedstaw
się z imienia i nazwiska i podaj przynajmniej numer telefonu stacjonarnego.
Bez tego możesz skorzystać z propozycji radnego Józefa Heczko. Pieniędzy
napewno nie dostaniesz, ale ewentualne laury radny Heczko chętnie zbierze.

  Ktoś korzysta z internetu przez DTS?
Chyba koniec DTS-u
Drugi dzien próbuję dodzwonić się do DTS na podany na tablicy numer telefonu
stacjonarnego. Nikt nie odbiera. Ktoś pod podanym na tablicy numerem telefonu
komórkowego zrzuca połączenie po 1 sygnale. To chyba koniec DTS'u. Szukamy
nowego dostawcy na osiedle czy każdy szuka sam?

     

  Wasze szczególne przypadki roztargnienia :)
Jeszcze jedno:
Dzwonię na jakąś infolinię (bank, czy coś takiego) z telefonu
stacjonarnego w firmie. Pan w słuchawce - zywy konsultant prosi mnie
o wklepanie na klawiaturze telefonu jakiegoś numeru i potwierdzenie
krzyżykiem. Wklepuję i szukam krzyżyka.
- Ja tu nie mam krzyżyka, proszę Pana.
- Proszę najpierw wprowadzić numer.
- Wprowadziłam, proszę Pana...
- Ja tu nie mam śladu, ze Pani cokolwiek robiła... Czy ma Pani
telefon z guzikami, czy z tarczą ;) ?
- Pan raczy żartować...
- Przepraszam, proszę jeszcze raz spróbować...
Wklepuję, waląc co sił w klawisze...
- Już, ale krzyżyka nie ma
- Ale ten numer najpierw... Zaraz, jak to Pani nie ma krzyżyka?
- No nie mam, mam plus, minus, Enter... yyy
- Proszę Pani to klawiatura komputerowa...
yyy... potem musiałam się jeszcze przedstawić, że ja - właścicielka
firmy rozmawiałam... Głupio jak cholera...:)))

  wtopy z telefonem
Zwykła sprawa, tzn. diabeł ogonem przykrył telefon, a trzeba go było zaraz
znaleźć. Wystukałem numer na telefonie stacjonarnym, zamiast upragnionego
dźwięku dzwonka komórki jakiś miły głos w słuchawce. Natychmiast skasowałem
połączenie, wybrałem powtórnie numer szukanej komórki, powtórnie nastąpiło
połączenie, w tym momencie zajarzyłem, że zamiast numeru 0605xxxx80 dwukrotnie
wybrałem 0605xxxx81. Oczywiście chwilę pogwarzyłem z właścicielką tego drugiego
telefonu...

  Groningen - kilka pytań
jesli bedziesz mieszkac w akademiku to innymi oplatami nie musisz sie martwic

warto zabrac laptopa i gadac przez skypa - mozesz zalozyc na nim numer telefonu,
np. warszawski i jesli ktos bedzie do ciebie dzwonil z Polski to placi jak za
rozmowe miejscowa, na dodatek jak ze stacjonarnym, ze skypa mozna tez dzownic na
telefony, stacjonarne i komorkowe (musisz za to oczywiscie placic)
wiekszosc akademikow ma net w cenie, jesli doplacasz to niewiele

info o pociagach: ceny etc ns.nl

ceny kart na stronach vodafone, o2, telfort, kpn -u

co do zwiedzania to kup przewodnik, polecam pascala, i szukaj w necie
hotspoty (choc malo) tutaj: www.holandia.pl/

  projektujemy wnętrza-Wrocław, okolice
numer stacjonarny?a po co, skoro nie zawsze jestesmy w domu, a tu czasami
pracujemy. klienci nie placa nam za siedzenie w domu przy telefonie. trzeba byc
wszedzie: w sklepie(w ktorym szukamy odpowiednich mebli, gadzetow,
materialow...), na budowie(trzeba dopilnowac wszystkich szczegolow). a komorke
mamy zawsze w kieszeni :)
pozdrawiam

  Flirt z Melpomeną
Flirt z Melpomeną
Szukam książki: Tadeusz Boy-Żeleński "Flirt z Melpomeną". Komplet lub
pojedyńcze tomy. Proszę o kontakt pod adresem: ab34@op.pl i ewentualne
podanie numeru telefonu stacjonarnego (jest obecnie za granicą i za telefon
do Polski płacę grosze, a w odwrotną stronę kosztuje to nieprzyzwoicie drogo).

  Rezygnacja z TPsy
Ja już od kilku dni nie mam telefonu TP SA.
Rozpatrywałam kilka rozwiązań:
1. Zawieszenie połączeń - wychodziło, że i tak muszę płacić - czy ktoś dzwoni
czy nie;
2. Tani abonament - na siłę trzymanie telefonu, gdzie przeważnie nie
odbierałam, bo karmiłam swoje malutkie dziecko;

W końcu jak złożyłam podanie o rozwiązanie umowy to dzwoniono do mnie z TP SA i
pytali: dlaczego rezygnuje i czy komuś nie mogę przekazać swojego numeru? Byłam
zaskoczona takimi pytaniami. To jest moja sprawa dlaczego rezygnuję z tel.
stacjonarnego. I nie mam zamiaru szukać im klientów na swój numer.

Megusia podanie o rezygację z telefonu trzeba złożyć pisemnie. W podaniu
piszesz dokładnie jaki numer razem z kierunkowym. Tylko bardzo długo szło
podanie bo od momentu wysłania do otrzymania przez tpsa minęło kilkanaście dni.
Zarobili sobie na mnie wydłużając dni użytkowania telefonu. A czas na
rozwiązanie umowy to 30 dni.

  czy wyszukiwarki (USA) są tylko płatne???pomocy
Patrz na te wyszukiwarki bezplatne, a nie na platne.
Platnych baz danych jest w USA na peczki.
A kogo konkretnie szukasz?
Jesli ktos ma stacjonarny telefon i nie jest zastrzezony, to praktycznie
powinnas odnalezc te osobe w kazdej wyszukiwarce.
Nie ma jeszcze spisow numerow komorkowych i prawde mowiac watpie czy
kiedykolwiek beda. Wiele osob, przy obecnych planach minutowo/cenowych
decyduje sie tylko na komorke i rezygnuja z telefonu stacjonarnego.
Daj znac, jak Ci ida poszukiwania,
Pozdrawiam,
DFW

  Rada dla jadacych do Irlandii
Rada dla jadacych do Irlandii
Jesli jedziesz do Irlandii szukac pracy, koniecznie zaopatrz sie w telefon
komórkowy bez sim-locka. Jak tylko przyjedziesz na wyspe zakup sobie karte
sim tutejszego operatora. Bez irlandzkiego numeru ciezko o prace, bo
pracodawca na polski numer raczej nie oddzwoni. Najlepsza oferte ma teraz
METEOR. Po pierwsze za sim placisz tylko 10€, które masz cale na przegadanie,
ale tez jesli doladujesz za 20€ to sms-y do innych ludzi w METEORze masz za
darmo a rozmowy za 5 centów (20 groszy)/minute. Dodatkowo pamietajcie wybrac
ich nowa taryfe "Anytime International" i dzwonic do Polski na stacjonarne za
9c (36 groszy)/minute. Wiekszosc Polaków w Irlandii korzysta z uslug METEORa
i dzieki temu gadamy sobie prawie za friko :)

  Vodafone, Meteor, .... - Irlandia???

Witam. Co kupic? Aparat mam, wiec w gre chodzi tylko zakup karty. Jaka jest
Wszym zdaniem najkorzystniejsza oferta, interesuja mnie glownie jak najtansze
polaczenia na telefony w Irlandii.
Czy numery sieci mozna jakos rozroznic po prefiksach oraz czy w stacjonarnych
tez obowiazuja sterfy jak w Polsce?

najtanszy jest meteor
hociaz przy szukaniu pracy lepiej wyglada numer z vodafona

  Filmowcy kręcą film w Rzeszowie
WITAM WSZYSTKICH ? A PRZEDE WSZYSTKIM TOMKA GAJDKA
BRAWO ZA ODWAGE I CHECI STWORZENIA DOBREJ RZECZY ....... RZYCZE SUKCESU I
WYTRZYMALOSCI W CIEZKICH CHWILACH,,,,,,,
PS.... DO TOMKA
TY CHOLERO SZUKAM CIE JUZ PRZEZ ROK !!! WYSYLASZ KARTKI ,A ADRES GDZIE????????
TWOJ NUMER TELEFONU W POLSCE NIE FUNKCJONUJE ; OBDZWONILAM CHYBA WSZYSTKICH
GAJDKOW W RZESZOWIE I NIKT MI NIE POMOGL CIE ZNALESC. DOBRZE ZE KTOS WYMYSLIL
INTERNET ; A TY SIE GDZIES ZAANGAZOWALES I PISZA O WAS.
CIESZE SIE .PODAJE CI MOJ NUMER KOMURKI NA KTURY NATYCHMIAST WYSESZ SMS Z
TWOIM NUMEREM TELEFONU . STACJONARNEGO TEZ
DZIEKI I MYSLE ZE TERAZ TY TO TY
DZIEKI ZA PRZEKAZANIE TEGO TOMKOWI
WIELU SUKCESOW
JOLA PROSZCZUK Z BRUKSELI
TELEFON 0032 2 374 70 59 KOMORKA 0032 498 45 44 12

  Ja nie rozumiem, nie rozumiem :-(
Dlaczego dlaczego dlaczego......
ojciec mojego (naszego) dziecka nie jest taki jak TY???? Nigdy nie zabroniłam
mu kontaktów z małą, wręcz przeciwnie nieraz go prosiłam aby ją zobaczył (w tej
chwili mała ma prawie 8 m-cy a tatuś nie wie czy jego dziecko jest na pewno
dziewczynką, tak tylko słyszał), dlaczego o alimenty musiałam starać się
sądownie, dlaczego do wyprawki nie dołożył się nawet złotówki, dlaczego
wszystko utrudniał, dlaczego "nie szedł na rękę", dlaczego nie zainteresuje się
czy mała ma co zjeść, czy ma pieluszki, ubranka, czy jest ZDROWA??? Dlaczego z
własnej córki zrobił sierotę kiedy jeszcze jej na świecie nie było (byłam w 8
tygodniu ciązy zarządał rozwodu - telefonicznie, dzwonił od swojej mamuśki)Boże
jak ja go nienawidzę, a mimo to chcę aby moja córka miała i ojca, nie tylko na
papierze....
Zmienił mieszkanie, nie znam adresu, telefon stacjonarny - nie znam numeru,
telefon do pracy - też numer się zmienił, komórka często wyłączona i gdzie go
szukać (nie daj Boże) w nagłych wypadkach.... I tu chyba nie ma co się dziwić,
że chciałabym ograniczyć prawa rodzicielskie.....
Oj mogłabym jeszcze dużo pisać, ale to zbyt boli.....
Pozdrawiam.
Kasia.

  Czy bezrobotni posiadający telefon komórkowy
pochodzę z innej grupy społecznej niż statystyczny bezrobotny, ale mam za sobą okresy poszukiwania pracy i dla mnie telefon komórkowy jest podstawowym narzędziem w aktywnym procesie jej poszukiwania. szukając pracy nie jestem dostępna pod numerem stacjonarnym (jestem na spotkaniach rekrutacyjnych, w firmach), więc komórka to jedyny kontakt ze mną.

tylko, czy bebeficjent ośrodka pomocy społecznej aktywnie szuka pracy, a nie np. jest bierny, apatyczny, roszczeniowy, czy pracuje na czarno?

zapewne sondowani podeszli do kwestii tak jak ja, a ośrodki pomocy tak jak powyżej.

  Ciekawe strony o telefonii komórkowej
w serwisie Zmiana numeru (www.zmiananumeru.pl) jest też możliwość
wyszukiwania (i zapisywania) telefonów stacjonarnych. Czyli jak ktoś np.
rezygnuje ze stacjonarnego i chce by do niego dzwonić na komórkę to z komórki
wysyła odpowiedniego SMS-a ze stacjonarnym i serwis wyświetla tym co szukają
jego stacjonarny nmer komórki z której to wysłał.

Spróbujcie sami!

  pokoj dla dziewczyny - bedzie wolny od listopada
pokoj dla dziewczyny - bedzie wolny od listopada
Hej

Jakis czas temu przez to forum szukalem wspolokatorki dla swojej zony. Teraz
to ona sie wyprowadza i w mieszkaniu zostaje jej nowa wspolokatorka. Jako, ze
dziewcze fajne, zyciowe i wogole (a wlasciciele mieszkania tez rozsadni) to
spelniam jej prosbe i informuje, ze jezeli jakas dziewczyna (pracujaca lub
studentka) szukalaby wolnego pokoju w umeblowanym mieszkanku (w sumie sa 2
pokoje) - to takowe jest do wziecia od 1 listopada. Jak na torunskie warunki
to przy tym standardzie cena wynajmu jest dosc niska. Lokalizacja (hmmm cos
mi sie kolacze nazwa "Na Skarpie") - blok jest nowy, wiec sa w nim wszystkie
potrzebne kobiecie wynalazki (nie ma tylko telefonu stacjonarnego :-).
Poszukiwana jest dziewczyna spokojna, niepalaca i wogole...

Zainteresowane dziewczyny prosze o kontakt na telefoniczny na numer: 609 134
692 (prosic Sylwie). Ew. na moj adres mejlowy - przekaze gdzie trzeba.

Pozdro

Maseł

  B.......el na kółkach w TPSA
Nie B....el tylko BURDEL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wczoraj bylem z identyczna sprawa na Ciolka/Gorczewska.
15-20 osob - jedna ospala baba z komputerem klasy 456DX znikajaca na 10 minut
gdzies czegos szukajac. Na moje pytanie gdzie jest kierownik tego bajzlu
dowiedzialem sie, ze jest chory.... Chwala Bogu zauwazylem wywieszke, ze pan
dyrektor ds. kontaktow z klientami przyjmuje interesantow od 14. Wpadlem do
niego na chwilke. Powiedzialem co mysle @###@#@##@#@@#&**&^%$ i pan dyrektor
SAM OSOBISCIE sprawdzil, ze wszystkie rachunki mam zaplacone.. No qrwa swietna
organizacja w TPSA jak pan dyrektor osobiscie zajmuje sie sprawdzaniem sald.
Tak a propos to jeszcze przeczytalem wywieszke ze BOK bedzie od pazdziernika
zlikwidowany, tak ze pozostaje nam tylko slawetny numer 9576..Czas umierac
albo szukac nowego operatora. W zasadzie sam sie zastanawiam po co mi wogole
telefon stacjonarny...

  Co za koszmar... kto mi pomoże wybrać???
moim zdaniem, jesli twoi znajomi maja komòrki ròzncyh operatoròw, to w tym
momencie najlepsze sa SuperTua z 3 (tylko ze musisz kupic ich telefon), gdzie
jest te autoricarica, albo Wind 10 czy jakos tak. W obydwu dzwoniac na
jakikolwiek numer (komòrka czy stacjonarny) minuta to 10 centòw, + smsy 10
centòw.
ja znowu nie potrafilam sie polapac na polskich komòrkach. jak szukalam
operatora dla rodzicòw to patrzeli na mnie jak na glupia jak zapytalam jakie
mam taryfy do wyboru (jest tylko jedna!!!).

  Bede miala co robic...
Zakladajac ten temat mialam nadzieje, ze czytelniczki opowiedza
swoje przygody ...
U mnie zawsze tak dziwnie sie sklada, ze cos zdarza sie
zawsze w ostatniej chwili,
kiedy sie gdzies bardzo spiesze ...

Coraz czesciej szukam kluczy, ktore potrafie znalezc zawieszone
nz szyi
,
zawieszone specjalnie po to, zeby ich w razie potrzeby nie szukac
;

Komorke bardzo rzadko uzywam, ale czasem z jakis powodow chce ja
wziac do miasta,
no i szukam jej dzwoniac na jej numer, z telefonu
stacjonarnego ...

  Koszty połączeń i smsów
hej dzięki wielkie. Ze skype korzystam cały czas tylko ostatnio
popsuł mi się mikrofon i szukam jakiegoś rozwiązania , które dało by
mi możliwość gadania po niższych cenach z Egiptem przez komórkę. ja
też mam siostre w Egipcie - mogę więc dzwonić tam na stacjonarne .
Byłam ostatnio w salonie w Orange i chciałam aktywować usługe
wybrane numery ale okazało się że w Popie nie można tego aktywować -
jedynie w telefonach na abonament. Dlatego rzuciłam hasło na forum.
POnoawiam pytanie czy ktoś ma Playa i wie jakie są stawki?

Pozdrawiam.

  Programy do dzwonienia na stacjonarne telefony?
Programy do dzwonienia na stacjonarne telefony?
nie chodzi mi o skype ani tlenofon, tylko o takie, z których można przez kompa dzwonić na stacjonarne numery za całkowite friko. słyszałem że takie są...
jak ktoś może podać wskazówki gdzie szukać, to z góry dziękuwa!!! :)
pzdr!

  darmowe rozmowy na tel. stacjonarny
Gość portalu: rumcajs napisał(a):

> Co do tego braku ograniczenia mam wątpliwości. Szukając b. pobieżnie w guglach
> szczegółów, napotkałem gdzieś uwagę o ograniczeniu czasowym darmowej 'licencji
> na rozmowy' do (chyba?) 180 dni. Wynikało by, że po tym okresie należy ponownie
> zasilić konto o dalsze €10.
> Z braku czasu nie mogłem dokładniej rozgryźć zagadkę tej 'darmochy' - bo nie
> wierzę już w zapewnienia reklamy, że coś jest całkiem friko. Z czego mieli by c
> i
> przedsiębiorcy pokrywać swoje koszty obsługi, sprzętu itp.?

Rzecz cała nie jest tak skomplikowana. Analogicznie jak w Skype: rozmowy
komputer-komputer są darmo (niezależnie od czasu), natomiast (i tu rózni się od
skype) można połączyć się za darmo z telefonem stacjonarnym, ale czas połączenia
za free ogranicza się do 1 minuty. Jeśli natomiast wpłacasz 10€, to uzyskujesz
nieograniczone połączenia z telefonami stacjonarnymi przez okres 120 dni.
Proste. Jak ktoś wyżej podpowiedział, numery stacjonarne należy wklepywać wg
schematu 00- kierunkowy kraju-kierunkowy strefy-własciwy numer.
Dzwoniłem i wszystko działa jak trzeba. Jakość połączeń więcej niż dobra.
Skype ma w tej chwili tę przewagę, że udostepnia wiele sposobów na doładowanie
konta - np. przekazem pocztowym. Już prościej się nie da. Ale ten program jest
na pewno jakąś alternatywą.

  Do bachula_gr
Czesc! Serdeczne dzieki za pomoc, gdyz poprostu nie mialabym skad
wzasc tych numerow telefonow. Jutro tam zadzwonie i mam nadzieje ze
moj grecki pozwoli mi zrozumiec co te osoby mi powiedza.
Jak zrozumialam Ty prowadzisz w Metsovo hotel? Bardzo fajne zajecie
tak sadze. Pewnie ze z mila checia bym do Grecji przyjechala lecz
nie moge. Mam 3-letnia coreczke, ktora od 1 wrzesnia poraz pierwszy
idzie do przedszkola a ja po trzech latach urlopu wychowawczego
wracam do pracy. W Grecji ostatnio bylam 3 lata temu, a tak wogole
to ogolnie 7 razy ale tylko na wakacjach. Tam w Antohori bylam 8 lat
temu. Do Metsovo jezdzilismy po zakupy. Tam u tego Kostasa
mieszkalismy tydzien. Ja go poznalam calkiem przypadkowo, poniewaz
pracuje na poczcie i segregowalam listy z Grecji tak okolo 12 lat
temu wzielam sobie pierwszy lepszy adres z listu i napisalam do
goscia ktorego wcale nie znalam , ze lubie Grecje, ze ucze sie tego
jezyka i szukam przyjaciol. Wtedy byla to jedyna mozliwosc bo nie
bylo jeszcze internetu. Kostas mi odpisal i po 4 latach
korespondencji zaprosil mnie z mezem oraz ze znajomymi do swojego
domu w Antohori. Mial On wtedy okolo 50 lat. Bardzo mile wspominam
tamten pobyt, bardzo nas ugoscil, razem z nim mieszkal tam tez jego
syn Pawlos. Potem jeszcze mialam z nim kontakt jakis czas, pozniej
ja zlikwidowalam numer telefonu stacjonarny a On chyba zgubil gdzies
moj numer kommorkowy. Raz od znajomej dowiedzialam sie ze Kostas byl
chory, mial operacje na serce w Janinie, a pozniej juz nic o Nim sie
od nikogo nie moglam dowiedziec. Zobaczymy jutro wszystko pewnie se
wyjasni. Jeszcze raz Tobie serdecznie dziekuje za pomoc i
pozdrawiam. Hania

  Lekarz pediatra w okolicy
Lekarz pediatra w okolicy
Czy ktoś mógłby mnie poratować numerem telefonu do jakiegoś lekarza
pediatry prowadzącego prywatną praktykę w naszej okolicy?

Szukałam oczywiście w internecie, ale tam podane są zazwyczaj tylko
numery stacjonarne do gabinetów, w których zazwyczaj nikogo nie ma,
poza paroma godzinami w tygodniu. Do przychodni na Wrocławskiej
trzeba się zapisywać z tygodniowym wyprzedzeniem, co jest mało
praktyczne, bo rzadko kiedy wiem o chorobie córki na tydzień przed ;)

  Kto planuje poczęcie VII-IX 2004 po raz CZWARTY
Anulka jak nie piwo to polska wódka Testuj owu dalej i nie daj się!!!
Agnes musisz być zdrowa!!! Terapia wstrząsowa o jakie pisała mamalinka na pewno
postawi Cie na nogi
Słuchajcie jak juz dojedziemy do wawy to co dalej? Chce wyjechać z domku około
15tej + dojazd po Agnes + podróż do Wawy + szukanie miejsca spotkania to licze,
ze na 18 jesteśmy! Zależy tez od pogody... I gdzie my mamy się kierować z
Agnes??? O której spotkanie w knajpce???
Aaaaaa Agnes z tym stacjonarnym to nam odwalili numer, bo remontują przyjście
poziemne na widzewie (przy rondzie Inwalidów...fajna nazwa, nie? ) i cos tam
zrobili z przewodami. Podobno nie przecięli tylko naruszyli je mróz złapał
potem odwilż i szlak trafił linie i w ten sposób POŁOWA osiedla(!!!) nie ma
sygnału... A naprawa pewnie potrwa...ciekawe czy mozemy zgłosić, żeby nam
odjeli od abonamentu te dni kiedy telefon głuchy...

  Stołeczna policja na tropie bardzo ważnego tele...
Jak ktos wie to znajdzie.
A operatorzy szukaja swoich "waznych" telefonow w bardzo prosty sposob:
- telefon po kradziezy celowo nie jest natychmiast blokowany (SIM jak i IMEI)
- sprawdzane sa polaczenia (zwlaszcza na numery stacjonarne) wykonane z numeru
(znalazca zwykle dzwoni do rodziny)
- jesli to nie pomoze sprawdza sie czy w ramach sieci aparat o podanym IMEI nie
pojawil sie z innym SIMem i znow sprawdza sie gdzie dzwoni i czy nowy SIM nie
jest numerem abonamentowym.
Potem zwykle rozmowa z osoba do ktorej złodziej najczesciej dzwoni wystarczy by
telefon sie znalazł.
Proste, ale dla zwykłego szarego obywatela - niemozliwe.

  Ostrzezenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!
Ostrzezenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!
Dostalem dzisiaj`do zaplacenia jakis smieszny rachunek(notabene prawie
identyczny jak z telekomunikacji PL za telefon)na prawie 4 stowki,za
umieszczenie nazwy moich danych i nazwy firmy w ksiazce tel.
Mojej Firmy juz nie mam od kilku lat,wiec zadzwonilem pod numer podany na
rachunku (jakis 0801...itd)o wyjasnienie calej spawy...i slysze w sluchawce
ze {polaczenie nie moze byc zrealizowane}.....dzwonie na biuro nr i szukam
numeru tel stacjonarnego firmy z Warszawy(Ksiazki Telefoniczne spolka
itd).....mila pani z biura numerow po tym jak podalem jej nazwe firmy zaraz
przelaczyla mnie do Swojego menagera....a ten wyjasnil mi ze od rana ma setki
tel w tej sprawie....i ze firma pod podanym adresem nie posiada wykupionego
numeru na nr 0801....a z tylu na tej niby fakturze drobnym maczkiem i
OSZCZEDNYM TUSZEM napisane sa ciekawe rzeczy.....
to jest moje spostrzezenie....ludziska nie dajcie sie OSZUKAC .............
(niby) rachunek w kosz
pozdrawiam

  Tani numer kierunkowy z Belgii do Niemiec/Polski
Do Eli i Sofi
Zarowno do Polski, jak i do Niemiec wybiera sie ten sam numer: 078 790 080
podczas dzwonienia na telefon stacjonarny (2,5 centa za minute) i 070 350 082
na telefon komorkowy (9 centow za minute). Po tym numerze nalezy wybrac caly
numer do danego kraju, lacznie z kierunkowym, np. 0048 (22) itp.

Sofi, jestes wspaniala, wlasnie tego szukalam!! Dziekuje :)

  MAJOWO-CZERWCOWE DZIECIACZKI I BARTUŚ III
Witam kochane mamuśki.
Jestem chyba jedynym mężczyzną na tym Forum, ale pisze na prośbe Basi (Jezzmam), która na razie nie ma dostępu do internetu.
Mam napisać kilka spraw z którymi chciała się z Wami podzielić.
Po pierwsze bardzo zazdrości <amelii2005>, że bedzie miała Dzidziusia i życzy jej dużo optymizmu i wytrwałości.
Po drugie już niedługo bedzie miała nowy numer telefonu stacjonarnego i połączenie z internetem i wtedy wszystkie zaległości nadrobi.
Fabciu już dzielnie raczkuje i trzeba mieć oczy dookoła, aby nie doszło do jakiegos nieszczęścia, bo On jest nad wyraz ruchliwy.
Na Wigilii Basia była w Krakowie u koleżanki ze szpitala. Szuka także jakiegoś mieszkania dla siebie i Fabcia.
Na Nowy Rok życzy Wszystkim Mamusiom i ich Pociechom dużo ciepła rodzinnego, szczęścia na codzień i miłości od najbliższych, aby ten Nadchodzący Rok był lepszy od poprzedniego i by spełniły się Wam wszystkie marzenia. Wszystkim, bez wyjatku śle gorące pozdrowienia.

  poszukuje telefonu stacjonarnego z 2 liniami telef
poszukuje telefonu stacjonarnego z 2 liniami telef
Kochani pomozcie, nie wiem czy cos takiego w ogole jest w ofercie
Telefo ma byc stacjonarny- do biura w pracy
musi miec identyfikacje numeru dzwoniacego, ale takze mozliwosc odbierania 2
lini telefonicznych- typ dyrektorski a moze lepiej sekretarski :)
tzn zebym mogla odbierac swoja linie ale takze linie kierownika z pokoju obok.
(odzdielny numer niz moj) z obojetnie ktorego aparatu telefonicznego i zeby
mozna bylo rozmowe przelaczac miedzy aparatami :)
Pomozcie, jest cos takiego w ogole na rynku? obecnie mamy takie telefony ale
bez identyfickacj a mojemu szefowqi zamarzylo sie zeby mu wyswietlało kto do
niego dzwoni :)
Szukalam w necie ale nie moge nic takiego znalezc, moze ktos wie jaka firma
to produkuje?

  stacjonarny bezprzewodowy DUO z funkcją SMS
stacjonarny bezprzewodowy DUO z funkcją SMS
Witam,
szukam porządnego bezprzewodowego telefonu stacjonarnego z dwiema słuchawkami.
Zależy mi na opcji SMS, identyfikacji numerów i innych podstawowych
funkacjach typu: lista nieodebranych połączeń, czas rozmowy, godzina, budzik
itp.
Proszę o pomoc, bo szukam i szukam i już chyba zwątpiłam, że znajdę coś
fajnego.
Jedyne co spełnia wymagania to Avena Swissvoice 347 (ma nawet kopiowanie
ksiązki między słuchawkami i monitoring pomieszczenia - dla mnie dość
przydatne :-)) jednak nie do końca podoba mi się z wyglądu. Poza tym
przeczytałam na forum, że u kogoś ten model dzwoni z kilkusekundowym
opóźnieniem :/
Z lepszych (??) znalazłam jeszcze na allegro Panasonica KX-TCD 212, jednak
menu ma w j.angielskim - to akurat mi nie przeszkadza, jednak obawiam się, że
mogą być jakieś problemy z adaptacją do polskich warunków, homologacją czy
kij wie z czym jeszcze. A może to bezpodstawne obawy?
Który model wybrać? A może ktoś z Was ma inny pomysł? Będę wdzięczna za
wszelkie wskazówki :)

  Przeniesienie nr tel stacjonarnego
Przeniesienie nr tel stacjonarnego
Proszę mi powiedzieć czy to prawda,że od 6 lipca można przenieść
numer telefonu stacjonarnego do innego operatora bez opłat.
Pytałam w punkcie TP to powiedziano mi,że to nie jest prawdą gdzie
taką bzdurę słyszałam(miła odpowiedź) a słyszałam w telewizji.
Interesuje mnie to bo jestem w trakcie załatwiania formalności w UPC
i co dziwne tam też powiedzieli,że od 6.07 przeniesienie nr
staconarnego jest darmowe.
Jak jest naprawdę??
W necie nic nie mogę znaleźć albo źle szukam:(

  Szukam tanich rozmöw tel. z Anglii do Polski
Szukam tanich rozmöw tel. z Anglii do Polski
Dziewczyny,
pomözcie mi znalezc tanie polaczenia telefoniczne z Anglii do Polski (z
telefonu stacjonarnego na stacjonarny). Bylabym bardzo wdzieczna za podanie
taniego numeru kierunkowego ))
Nie znam angielskiego, szukam to dla kuzynki, ktöra obecnie przebywa w Anglii.
Dziekuje ))
Alina

  Prepaid, czyli gdzie są moje pieniądze?
koszty utrzymania telefonu - przykład
Policzmy:
utrzymanie aktywnego numeru telefonu w 3 sieciach kosztuje użytkownika
miesięcznie 16,66 pln. Skąd te wyliczenia? Z prostego dzielenia minimalnej
kwoty doładowania za okres 3 miesięczny przez 3 miesiące własnie:
Simplus
- 50-99 90 dni
Tak Tak 25 miesiąc
- 50 3 miesiące
Orange POP
- 50 3 miesiące

W Play - utrzymanie numeru miesięczne jest tańsze, ale oni walczą o klienta. W
dalszych obliczeniach pomijam tą sieć - wygrywa w rankingu i tyle.

Za 16,66 miesięcznie otrzymujemy od 25 do kilkuset minut miesięcznie (w sieci
lub poza sieć) w zależności od oferty operatora.
Teraz porównajcie to sobie z ceną utrzymania telefonu stacjonarnego np. w TPSA
albo z ceną utrzymania telefonu np. w abonamencie.

Cała sprawa z przeterminowywaniem się środków na koncie nie ma sensu i tylko
jest robiona afera przez media.
Żeby nie było - nie pracuję w telefonii. Mam tel. na kartę (od 8 lat) i
abonament (od 5 lat). Pamiętam, jak minuta w Simplusie czy innych Taktakach
była po 3,66, potem po 2,95... Rozróżnianie stawek wewnątrz sieci i poza...

Nie szukajmy problemów tam, gdzie ich nie ma. To, że jakiś operator wprowadza
TAŃSZE utrzymanie numeru to jest jego wola, jego oferta. Powodowana różnymi
kwestiami. Nie ma co robić szumu, że ktoś coś kradnie.

  Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie...
Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie...
Witam, szukam informacji o firmie EUROSEKMIES, siedziba mieści się w Tarnobrzegu na Dąbrowskiej 15, działają w branży mięsnej i nie tylko... szukam jakiegoś potwierdzenia ich działalności. Ktoś może choć kilka słów na ich temat napisać? W internecie szczycą się wielkością produkcji, a nigdzie nie można znaleźć ich strony internetowej czy telefonu stacjonarnego... pojawiają się tylko dwa numery komórkowe. Będę wdzięczny za pomoc.

  Telelekceważenie
Witam,
Bardzo współczuję Wam wszystkim. Oszukanym przez Boki i pracującym w
Bokach.
Podzielę się z Wami moją historią. Mieliśmy telefon stacjonarny w
TPSA. Był, bo był. Któregoś dnia przyszło mi z niego skorzystać i w
słuchawce słyszę głuchą ciszę... kurcze... Telefonicznie zgłosiłam
awarię linii (nie mam żadnych uwag- pracownicy mili). Nie pamiętam,
kiedy i ile razy przyjeżdżali magicy i szukali przyczyny awarii. Nie
znaleźli nic. Teoretycznie wszystko było ok.
Awarię usunęłam sama: słuchawka jednego z aparatów starego typu
(tzn. ze słuchawką przyczepioną kabelkiem, a nie taki samonośny) nie
leżała na widełkach ;-) Nie wiem, jak to się stało. Dom jest duży,
kontroli brak.
TPSA zachowała się honorowo: winę wzięli na siebie i rachunek był
proporcjonalnie niższy.
Kazus drugi jest mniej przyjemny. Też związany jest z tepsą. Jestem
prawnikiem i formalności to dla mnie chleb powszedni. Ale czasem
czasu brak na wysyłanie pisemek i wygodniej jest zgłosić problem
telefoniczny. Ludzie, nie pomaga notowanie numerów zgłoszenia,
nazwiska teleczłowieka; nie warto nawet kazać im czytać, co
nabazgrali sobie w tym zgłoszeniu. Przeniesienie linii na nowy adres
(gdzie już była linia TP!!!) trwało pół roku. Całe biuro się ze mnie
śmiało, bo to dotyczyło telefonu firmowego. Odpowiedź na reklamację
(chyba każdemu wysyłają taką samą, na ksero powielają, czy co???)
wisi na ścianie mojego gabinetu. Ku przestrodze.

  Plus wykręca numerki Tps-ie.
Do nett1980.
Ja mam 61 lat i dzięki może Bogu, może sobie samej staram się gonić
za zdobyczami techniki. Ofiara Plusa (pani o której pisałam) została
przy zakupie tel. komórkowego uwikłana w umowę preselekcyjną mimo że
nie ukrywała inwalidztwa(niedowidzenia znacznego stopnia).
Szukanie 4-ech cyferek prefiksa 1069 to dla niej trudność nie do
pokonania. Umowę rozwiązała i powinna mieć spokój.
Tymczasem do tej pory telefon jest zablokowany mimo kilu moich
interwencji pod nr 9393.
Na poziom intelektu bądź wieku w tym przypadku nie można przerzucać
winy, bowiem piszę o emerytowanej lekarce.
Komórkę zakupiła by móc jednym kliknięciem wezwać taxi po wizycie u
lekarza, do kontaktu ze światem ma aparat stacjonarny z klawiaturą
dobraną do potrzeb osoby niedowidzącej. Co z tego, jak po wystukaniu
każdego numeru tel. odzywa się "małpa" nagrana na taśmę klepiąca od
kilku dni to samo o tanich rozmowach przy użyciu prefiksa 1069 i t.d.

  Międzymiastowe kłopoty z numerem 998
Międzymiastowe kłopoty z numerem 998
Panie dziennikarz. Sensacji pan szukasz.

"Paliło się w Krakowie, ale zgłoszenie o pożarze trafiło do...
Wrocławia! Jak to możliwe? Okazuje się, że gdy korzystamy z
telefonii internetowej, numer alarmowy nie łączy się z jednostką w
miejscu naszego zamieszkania. "

To normalne i wszyscy, ktorzy korzystając z telefonii VoIP o tym
wiedzą.

"Wyszedłem na balkon i zobaczyłem w oddali kłęby dymu na
skrzyżowaniu ulic Medwieckiego i Bieńczyckiej. Wykręciłem 998 z
telefonu stacjonarnego..."

no więc jednak nie ze stacjonarnego.

Ktoś tu ma jednak niskie IQ. Albo dziennikarz, albo dzowniący, albo
obaj. Stawiam na to trzecie.

  prośba o poradę w kwestii oszczędzania
kiazek szukaj w tanich ksiegarniach internetowych/na allegro z odbiorem osobistym. Naprawde bywa duzo taniej.
co do telefonu- zastanow sie czy sa jakies numery pod ktore dzwonisz szczegolnie czesto i wybierz tego samegooperatora. Jesli duzo dzwoniszna stacjonarne - dobre jest orange- duzo promocji w obrebie orange/stacjonarne.

  Pan Mirek za stary na taki model komórki
Odpowiadam jako autor " pisaniny "...
Twoja mama, zapewne , korzystała kiedyś ze stacjonarnego telefonu, z klawiaturą. W komórkowym jest podobnie ! Wystarczy wybrać numer i nacisnąć zielony. Koniec rozmowy - naciskasz czerwony klawisz. Aparat da się uruchomić jakimkolwiek klawiszem. Nawet Samsung. Dlaczego nie wprowadziłaś Mamie do pamięci aparatu dziewięciu tzw. skróconych numerów ? Wystarczy nacisnąć i przytrzymać konkretny, wybrany klawisz. I nic więcej ! Jeżeli wiesz,że nie umie odbierać, nie posyłajcie SMS-ów. Ja umiem, ale ich nienawidzę !. Dobre dla dzieci, które chcą jak najmniej wydać i być w kontakcie z cała klasą ! Ludzi poważnych stać na rozmowę . Najwyżej, korzystajcie z poczty głosowej.No tak, tam jest kombinacja klawiszy... To napisz mamie sekwencję, krok po kroku. Chyba,że ma kłopoty nie tylko ze zgrabiałymi rękami. Wtedy pozostają dwa rozwiązania. Powrócić do telefonu stacjonarnego - na drucie, albo kupić aparat komórkowy z funkcją stacjonarnego. Są takie oferty, poszukaj. Jeden abonament,dwa w jednym. Jeżeli to dla Mamy za droga sprawa, przecież ma Córki ? Przeczytaj uważnie jeszcze raz moją wypowiedź. W sklepie całkowicie zlekceważyć "mądrości" sprzedawcy. Trzeba powiedzieć , jakiego telefonu szukasz ! Na pewno znajdzie, klient w końcu zapłacić musi za jego pensję i prowizję ! Jeżeli się postawisz, zmięknie i będzie uprzejmy ! To nie jest reklama,więc napiszę swoją propozycję. Poszukaj w salonach , albo w internecie, aparatu firmy Jablotron. JABLOTRON. Komórka wyglądająca jak stary, dobry telefon. Ze słuchawką i sznurem. Pozdrawiam, kłaniam się Mamie. Grzegorz.

  dowody
Jeżeli chcesz dowodów...
... to musisz je zgromadzić. Sąd nie jest od gromadzenia dowodów - od tego ma
Policję (do szukania i tropienia) oraz Prokuraturę - do sformułowania oskarżenia
i nadzór, a w sprawie z powództwa CYWILNEGO sąd CZEKA na dowody.

Zresztą weźmy na przykład:
- Ty masz w ręku biling, że mąż nie dzwonił do domu, ale mąż twierdzi, że
dzwonił, ale z telefonu stacjonarnego z pracy - klapa, bo nie możesz w
nieskończoność żądać bilingów z coraz to nowych numerów.
- żądasz ujawnienia korespondencji, ale okazuje się, że skasowana i co?

Przyznasz, że tak można w nieskończoność...

  jeszcze w temacie zaproszen- czy mam racje?
I tu się nie zgodzę. To właśnie jest "księżniczkownaie"
i "widziawianie". Zdarzało się nie raz że zaproszenia na
śluby/wesela docierały do nas na ostatnią chwilę (gdy e-maile nie
były tak popularne). Zadarzało się nie raz że państwo młodzi
zapraszali mnie czy moją siostrę (a potem nas-małżonków) naprawdę za
trzy dwunasta. I nikt nikomu niczego nie wypominał, nikt na nikogo
się nie obrażał. Bo bycie zaproszonym na wesele to zaszczyt a
problemy techniczne organizatorów nie mogą zakłócić radości.
Jakiś czas temu moja żona dostała zaproszenie na wesele swoejej
przyjaciółki. Pech spowodował że zostało ono wysłane na nasz stary
adres gdzie leżało sobie przez parę miesięcy-rodzina odsyłała tylko
rachunki i korespodencję urzędową. W międzyczasie zmieniliśmy
telefony komórkowe a stacjonarnego nie mieliśmy. Kontakt się urwał.
Ostatecznie informacja o ślubie dotarła do nas w piątek dzień przed
imporezą. Żona miała się obrazić? Nie wsiedliśmy w samochód
i pojechaliśmy na jedno z najlepszych wesel w naszym życiu.
Rozumieliśmy przyjaciółkę żony że nie miała siły bawić się w
dedektywa i szukać zagubionej. A my byliśmy pewni że rozesłaliśmy s-
msy z nowym numerem. Jak widać technika zawiodła, poczta tradycyjna
też. Od tego czasu zafundowaliśmy sobie dobre pojemne nieźle
skonfigurownae skrzynki e-mailowe.

  Pozarządowi nie muszą płacić!
odpowiadając fizz'owi
Wiesz jaka jest różnica między służbowym telefonem stacjonarnym, a komórką?
Kiedy szukasz telefonu do urzędnika, zawsze są to numery stacjonarne. Nigdy nie
spotkałem się z przypadkiem, aby podano nr telefonu komórkowego.
Skoro zatem nie moge na niego zadzwonić, dlaczego mam za niego płacić?

Być może jednak ty znasz numery telefonów komórkowych naszych bonzów? Chętnie
skorzystam.
T

  pomocy z niemieckim:)
pomocy z niemieckim:)
Witam. Czy ktos moglby mi pomoc i wyszukac w wyszukiwarce tanie rozmowy z
niemiec z komorki na stacjonarne telefony w Anglii? Poniewaz gdy wstukuje po
angielsku szukana rzecz, to wyskakuja mi wyniki z odwrotna trescia tzn - z
anglii do niemiec. A mimo tego iz wiem jak przetlumaczyc "tanie rozmowy do
anglii" na niemiecki, to potem i tak nie wiem na jaka strone mam wejsc i gdzie
to znalezc.
a moze ktos z was zna taki numer? bylabym bardzo wdzieczna:)

  Roamning (?) help desk potrzebny;)
Inna opcja jest taka, że jak jedziesz na dłużej to sobie na miejscu kupujesz
jakiegoś ichniego prepaida i masz taniej... ale wtedy znajomym musisz podać swój
nowy (zagraniczny) numer telefonu.

Jeszcze inna opcja jest taka, że korzystasz z usług operatora voip, który w
danym kraju oferuje oddzwanianie... np. telemynia.
Wtedy możesz przy pomocy SMS'a wysłanego ze swojego telefonu zainicjować
połączenie, które będzie Ciebie kosztowało grosze do dowolnego kraju..

Jest jeszcze masa innych możliwości oszczędzania.. ale zwykle są to metody dość
upierdliwe typu skype lub karty przedpłacone... wtedy nie używasz swojego
telefonu tylko musisz szukać dostępu do internetu albo telefonu stacjonarnego..

Warto zapytać operatora czy nie ma aktualnie jakiejś promocji na połączenia
roamingowe... to się zdarza np. w Erze była taka, że płaciło się tylko 2zł za
połączenia inicjowane za granicą... ale wcześniej trzeba było aktywować za chyba
10zł usługę promnocjną..

  [Pre-paid] Przejscie do Heyah badz Ery
[Pre-paid] Przejscie do Heyah badz Ery
Witam
jestem uzytkownikiem Popa ale zastanawiam sie nad zmiana operatora na ere badz heyah, nigdy nie korzystalem z oferty ani jednej ani drugiej sieci dlatego mam kilka pytan na ktore odpowiedzi nie znalazlem (badz nie szukalem wystarczajaco dlugo ;) ).

- Widzialem ze w heyah zdrapka za 50 zl przedluza okres wykonywania polaczen jak i odbierania o 3 miesiace. Czy w erze jest taki sam okres przedluzen? Czy mozna odbierac jeszcze dluzej?

- Czy korzystajac z sieci heyah stawka 3gr/sms 60gr/min obowiazuje rowniez do ery i stacjonarnych.

-Czy mozna wylaczyc poczte glosowa, ale korzystac nadal z informacji o numerach dzwoniacych gdy np telefon byl wylaczony.

Narazie mam tyle pytan, gdy sobie jeszcze cos przypomne to dodam:)

Prosilbym o odpowiedz na powyzsze pyt i o inne uwagi dotyczace tych sieci ktore moga mnie zdziwic/zaskoczyc po przejsciu z Popa.

pzdr

  Skazana na neostradę i inne dodatki...
Skazana na neostradę i inne dodatki...
Szlag mnie już trafia na tą tp. Dlaczego podpisując umowę na internet jestem
zmuszona opłacać też abonament telefoniczny? Wie może ktoś, bo dla mnie to
jakieś szaleństwo i nigdzie na świecie nie spotkałam się z czymś takim.
Studiuję i w zeszłym roku miałam internet z kablówki, zresztą bardzo go sobie
chwaliłam - niedrogi, szybki, po prostu bomba.
Niestety w tym roku się przeprowadziłam, kablówy nie ma i jestem skazana na
tp. Nie korzystam z telefonu stacjonarnego, bo mam darmowe numery na komórki,
szukam oszczędności, ale jak z tą durną neostradą - nawet wybierając opcję
najwolniejszego internetu i najtańszy abonament to ponad stowa.
Czy ktoś wreszcie zrobi porządek z tą piękną telekomunikacją-kiedy naszym
rynkiem będzie wreszcie rządzila konkurencja?

  pytanie dotyczące tel. stacjonarnego
pytanie dotyczące tel. stacjonarnego
dostałam z niemiec bardzo fajny telefon siemensa, niestety, w naszej sieci TP
nie działa.

czy ktoś wie co należy zrobić, aby pojawił się sygnał?
czy coś przestawić, albo wpisać jakiś kod?

zaznaczam, ze w niemczech telefon działał bez zarzutu,a tu po podłączeniu
nawet nie drgnie, numery wyświetla, pokazuje się jakby szukał, ale nie
dzwoni, ani nie ma sygnału.

  Drobne, glupoty, ktore czasem robimy.
I jeszcze kilka komputerowych
1. Jezdze po podkladce od myszy nie myszka tylko komorka (bo akurat tam ja
rzucilam) i dziwie sie, dlaczego kursor nie reaguje,
2. Chce zadzwonic ze stacjonarnego (stoi kolo komputera) i wybieram numer na
klawiaturze numerycznej na komputerze
3. Otwieram drzwi domofonem cyfrowym. Wybieram: numer mieszkania, klawisz
"kluczyk", moj kod, a potem... szukam klawisza "enter" - w moim domofonie drzwi
otwieraja sie po wpisaniu sekwencji jak wyzej, zadnej akceptacji nie trzeba.
4. Dzwonie do banku: automat prosi mnie o wpisanie na klawiaturze telefonu
iluscyfrowego pin-u. A ja chce wklepac moje haslo do poczty i szukam wzrokiem
klawiszy z literkami :)

I jeszcze jeden niekomputerowy: mam w domu kota, a do psa kolezanki niedawno
zawolalam "kici, kici".

  Czy znacie firmę F.H. Consensus - PILNE ??????
Oba numery komórkowe tej firmy 505-974-612 ; 505-974-641 to numery na karte
czyli szukaj wiatru w polu, a dzwoniąc na numery stacjonarne (32) 2317303
(32) 2317181 sygnał jest tyle tylko że nikt telefonu zapewne nie odbierze.
Porzucili biuro i przenieśli pewnie działalność do innego miasta. Pyta się o
nich dużo osób. Ale co z tego kiedy osoby te juz swojej kasy nie odzyskaja.

  Do dziewczyn mieszkajacych w Niemczech
Do dziewczyn mieszkajacych w Niemczech
Zwracam sie z prosba o wskazowke.
Jak odnalezc numer telefonu danej osoby? Zgubilam numery, tak stacjonarny,
jak i komorke. Stacjonarny szukalam przez www.telefonbuch.de ale bylo zero
trafien (a nie jest zastrzezony). Jakas inna ksiazka telefoniczna istnieje? A
komorke da sie jakos namierzyc?

  saynoto870
saynoto870
Mam prosbe, moze ktos kojarzy.
W jednym z watkow na forach zwiazanych z UK byl podany link do strony, na
ktorej mozna znalezc stacjonarne numery telefonow do firm, zamiast tych
zaczynajacych sie na 0845, 0870 itd. Przeszukalam forum ale nie moge na trafic
na ten watek. Moze ktos wie gdzie szukac? Z gory dziekuje za pomoc i pozdrawiam.

  mieszkanie w Warszawie
mieszkanie w Warszawie
Witajcie, będę teraz na III roku MISHu, ale jeśli dostanę się na medycynę
(sic!), wezmę urlop dziekański. Mieszkam w ładnym, trzypokojowym mieszkaniu na
Powiślu, przy ul. Okrąg (na UW i do BUWu można dojść spacerkiem w 20-25 minut,
rowerem dojechać w 10), w bardzo ładnej, spokojnej, pełnej zieleni okolicy,
zajmuję średni pokoik i właśnie rozstaję się ze współlokatorami.
Szukam na ich miejsce rozsądnych, spokojnych, odpowiedzialnych osób,
koniecznie niepalących, od TERAZ, względnie od sierpnia. Cały poprzedni rok
mieszkały tu cztery osoby, bo największy pokój (z balkonem) jest w sam raz dla
pary lub dwójki znajomych.
Warunki finansowe: to ja mam umowę z właścicielem, opłacam rozmaite rachunki i
zajmuję się papierkową robotą, ale postanowiłam rzecz uprościć: 800 zł za duży
pokój (ten dwuosobowy) i 450 za mały. Do podziału telefon stacjonarny,
internet, wyrównania rachunków co kwartał lub pół roku (jeśli przekroczymy
ryczałt). Podstawowy sprzęt agd jest, skromne mebelki w obu pokojach też. Dla
mnie najważniejsza jest atmosfera. Ponieważ nie mam za dobrych doświadczeń,
konieczna jest kaucja.
Piszę na tym forum, bo liczę po cichu na to, że znajdzie się ktoś
niebanalny... a przynajmniej że fakt, iż post jest długi, nie będzie
przeszkodą intelektualną nie do pokonania.

Wiem, że terminy nas ścigają i dlatego zostawiam tu też swój numer telefonu:
606204240. Pod adresem gazetowym również jestem oczywiście dostępna. Jeśli
macie kogoś zaufanego, który szuka mieszkania, prześlijcie moje ogłoszenie dalej.
Możemy umawiać się na oglądanie (i poznawanie się, bo przecież mieszkanie to
nie worek ziemniaków do kupienia) od jutra (1 lipca) do wtorku (3.07), potem
wyjeżdżam na trochę i wracam znów na kilka dni.

Pozdrawiam wszystkich, trzymam kciuki za tegoroczną rekrutację i za to, by
nikt nie tracił wiary w te studia!

  Chorwacja - kontakty, porady, podróż
Jagasz, 3 lata temu pojechaliśmy z biura "Adriatyk" na płw. Istra (miasteczko
Porec), 2 lata temu pojechalismy dużą grupą (z niemowlakiem)z namiaru z
internetu na wyspę Pag (dalej na południe, klimat jeszcze bardziej
srodziemnomorski). Mieliśmy kontakt tylko z netu i telefonicznie. Czyli
generalnie można powiedziec,ze w ciemno. Ale pani nas ujęła do tego stopnia,że
postanowiliśmy zaryzykować i wynajęliśmy cały dom - wyszło około 35 zł od osoby
za dobę.
A zdecydowaliśmy się szukac kontaktu bezpośredniego, bo jest dużo taniej niż z
biura(ok 1/3).
Było baaaardzo ok. Nie spotkały nas żadne nie miłe niespodzianki.
Podam ci namiar na tą kobitkę (to jest Polka mieszkająca tam na stałe):
Beata Bukąa
Adres e-mail:
bbuksa2000@yahoo.com
jeśli bedziesz chciała mamy gdzieś do niej numery telefonów (stacjonarny i kom.)

A jak chcesz przez biuro to Adriatyk jest specjalistą od Chorwacji.

Podróż: My nocowaliśmy (za każdym razem) na stacji benz. w Słoweni - ok 900 km.
od Wraszawy. Tyle udało sie przejechać za jednym razem w 3 auta z dziećmi.
Oświetlony parking, łazienka na stacji. I spanko w samochodzie. Ja wygodnicka
dałam radę. Dzieci bez problemu. Dużo stoi takich "sypialnianych" aut.
Rano do łazienki ze szczoteczką i ręczniczkiem
A mężowie to wręcz spali przy samochodach na trawce, karimatki rozłożyli i było
im super. Ja sie o nich bałam, ale naprawdę nie miałam o co. Było super.
Za pierwszym razem jechalismy ze znajomymi, którzy mieli 4 letnią córeczkę.Dużo
chrupek na droge i kasety z bajkami. Wymienialiśmy się nimi
Moja starsza miała blok i kredki.
Sama podróż jest tak przemiła (widoczki, mmmmm), że nie ma mowy o nudzie.
Małe dzieci dają radę bez problemu.
Na stacjach spotkaliśmy sie z wieloma Polakami z maluszkami, nikt nie narzekał.
W razie gdybyście się zdecydowali na wyjazd służymy pomocą w wyborze najlepszej
i najatrakcyjniejszej trasy.

Pozdrawiam i życze udanego urlopu.
Jak bys miała jakies pytania pisz na priw, tu rzadko zaglądam.

Ola

ps.jak macie auto na gaz moge podać namiary na stacje z gazem po drodze (a nie
jest ich duzo).

  Proszę o opinie na temat sieci GSM.
To oczywisty fakt, iż marka telefonu oraz zamontowana antena ma wpływ na odbiór
sygnału sieci. Ale, no właśnie. Szanujący się operator potrafi zapewnić taką
moc sygnału, aby na każdym modelu telefonu można było prowadzić rozmowy. Jaka
jest strategia budowania sieci w Erze? Otóż, operator ten montuje anteny
nadawcze bardzo wysoko nad poziomem terenu, przez co sygnał nie jest tłumiony
przez budynki, lasy. Jednocześnie jest to sygnał "rzadki" pod względem
natężenia pola elektromagnetycznego. Czyli wynika z tego, iż na niektórych
aparatach będzie praktycznie wszędzie wyświetlało napis ERA, jednak przy próbie
skorzystania z telefonu w dużej odległości od nadajnika pojawią się problemy i
zasięg zniknie. Sygnał ten też załamie się po wejściu do jakiegoś budynku, czy
za inną przeszkodę. Ponadto długość zestawiania połączenia do sieci ERA jest
największa, co świadczy o niedoskonałości, przeciążeniu i długiemu "szukaniu"
aparatu przez sieć z powodu małej ilości nadajników. Proszę sprawdzić. Z
telefonu stacjonarnego wybrać jakiś numer w Erze i od zestawienia połączenia do
pierwszego sygnału "wolności" mija zwykle od 6 do 10 sekund. W Plusie ok. 3
sekundy, w Idei 4. Jeśli sieć się w danym momencie zapycha usłyszymy sygnał, że
wybrany abonent ma wyłączony telefon, choć w rzeczywistości jest inaczej.
Era inwestuje ogromną kasę w reklamę i łapie ludzi w pułapki abonamentowe.
Piszę o tym, ponieważ ktoś odpisze zaraz, że skoro ERA taka zła to dlaczego ma
najwięcej abonentów? Dobra reklama, ludzie wierzą, a jak już podpiszą cyrograf
to co mają zrobić? Reasumując, to że w Erze na wyświetlaczu pokazuje zasięg,
nie świadczy że on faktycznie jest w danym momencie taki, by można było
korzystać z telefonu (sprawdzane wielokrotnie). Dla porównania, w Stalowej Woli
ERA ma 3 nadajniki- elektrownia, mostostal i wieża cisnień w charzewicach; Plus
4- zakład energetyczny, huta, mostostal i charzewice-do konca roku ma byc piąty
na elektrowni i Idea 5- mostostal, szpital, elektrownia, charzewice i społeczne
liceum na siedlanowskiego.
Zasada jest prosta- im więcej nadajników, nawet małej mocy, tym dla zasięgu i
jakości połączeń lepiej. Proszę porównać- Radio Maryja ma mnóstwo nadajników
małej mocy i jest słyszalne praktycznie wszędzie w stereo. RMF czy Zetka mają
nadajniki ogromnej mocy, ale w małej ilości, przez co często w miastach są
zakłócenia i szumy.

  Ile płacicie za sms do Italii, bo ja chyba za duzo
jesli masz numer od 6 lat i przez ten czas nie zmienialas planu taryfowego to
nie dziwne, ze placisz 20 groszy... wszyscy operatorzy polscy podniesli ceny za
smsy zagraniczne do 60 lub wiecej groszy ponad dwa lata temu, wiec jesli ktoras
z was szuka sposobow na zaoszczedzenie, podpisujac umowe z siecia komorkowa
teraz, to niestety trzeba kombinowac inaczej. jednym ze sposobow jest kupienie
osobie w italii startera w naszej sieci, wtedy smsy kosztuja grosze. oczywiscie
wiaze sie to z noszeniem kilku telefonow przy sobie, ale moim zdaniem lepsze
takie rozwiazanie niz placenie majatku za wiadomosci.
nie wiem jak to wyglada w plusie i erze, ale orange ma bramke z ktorej za darmo
wysyla sie smsy nawet za granice. trzeba miec tylko nr w orange, zarejestrowac
sie na sronie. po wejsciu na konto ma sie 30 smsow miesiecznie (1 sms ma 625
znakow). a po wykorzystaniu limitu konto mozna doladowac wysylajac smsa za 2zl
(doladowanie o 20 smsow) lub 5zl (doladowanie o 60 smsow) zlotych, wiec jak
latwo policzyc sms z takiej bramki kosztuje okolo 10 groszy (podalam ceny
netto), a nie 60. ja osobiscie polecam, kozystam od 2 lat i jeszcze mi sie nie
zdarzylo, zeby wiadomosc nie dotarla.
poza tym polecam strone www.jajah.com - rozmowy a friko z telefonu,
miedzy zarejestrowanymi uzytkownikami. dziala to tak, ze trzeba sie zalogowac
na ta strone, wpisac nr tel pod ktory sie dzwoni i kliknac na "dzwon". wtedy
dzwoni najpierw nasz telefon, a pozniej osoby do ktorej dzwonimy. i tak jak
mowie rozmowy sa za darmo - pod warunkiem ze sa ze stacjonarnego na stacjonarny
i obie osoby sie zarejestruja. niestety jest ograniczenie to 1 godziny za darmo
dziennie, ale zawsze druga strona moze oddzwonic i robia sie z tego 2 ;-) a po
wyczerpaniu limitu olaci sie 2 eurocenty za minute z wloch do polski i vice
versa.
ale sie rozpisalam ;-)
mam nadzieje, ze komus sie to przyda ;-)

  Okazja czyni frajera
Historia prawdziwa
On szuka samochodu,nic nie może wybrać. W koncu znajduje na Automoto.Jedzie w
okolice Poznania. To auto z ogłoszenia nic nie jest warte.Ale komisów jest
duzo.Juz się nastawił więc jeździ ,szuka.
W jednym z komisów niebywała okazja,cudeńko za tyle kasy ile ma przy sobie.
Własnie go oglądają przyjezdni z daleka.bardzo zachwalaja, jada na jazdę próbną.
On czeka z myslami aby nie wzieli. Nie biorą - chca trochę zbić cenę.No więc On
bierze, jedzie się przejechać , po jeźdżie płaci nie przyglądając sie bliżej
autu ani papierom.Maska cudo to i silnik taki sam(tak mysli).Zapłacił ale
faktruę wypisywał inny sprzedawca(nie ten co był na jeździe) Cóz, dzielą się
obowiązkami - jest wyrozumiały.W trakcie płacenia i wypisywania dokumentacji
starszny ruch w budzie.Nawet pieniędzy nie ma gdzie policzyć .To go utwierdza
,że robi dobrze - tylu kupujących!!
Jedzie do dodomu.PO drodze w barze je obiad-ogląda papiery . Juz widzi- auto
jest o rok starsze niz jest w rejestracji.
Dojechał, rodzina ogląda auto, syn wyjechał się przejechać. nas palcyku plama .
nerwy... Syna wraca ogląda - pod podłoga rozerwane i byle jak szczepione
przewody paliwowe.Cóz zrobi się.
Nastepnego dnia jedzie do szwagra, oglądją silnik, a na nim plama oleju - na
bagnecie sucho, nerwy... jak olej to juz poważna sprawa.
Bierze komórę i dzwoni pod podany na pieczątce telefon . Słyszy tylko - nie ma
takiego numeru.O cholera - ma złe przeczucia.
Dzwoni do komisu pod numer podany na tablicach. W komisie odpowiadją mu - On nie
kupił auta w komisie w któym go kupował. On kupił od prywatnego importera.jak to
pyta - przecież auto wyjechało od was , mówi. No tak ale sprzedawał nie komis .
Teraz rozumie ,że na fakturze ma pieczotkę z nazwą nie tego komisu z którego
kupił auto. Bije się z myslami - naciągnieto go, okantowano.Cóż szuka
dalej.Znajduje w internecie firmę od której kupił , jest nr stacjonarny.Dzwoni -
stara babina odpowiada, że to pomyłka.
Cóz olej usunął ale denerwuje się.
nastepne niespodzianki - wysiada zawór EGR.Koszt naprawy w serwisie 2800, U
złotej rączki taniej ale bez gwarancji.Szuka taniego mechanika.
następne niespodzianki- wysiada pompa wtryskowa oraz przepływomierz.W jego aucie
koszt naprawy w serwisie bagatelka ... coś ok 20 tys.
na razie nic nie zrobił - nie ma kasy no i cały się burzy, ma 1,5 mies z głowy
zaczyna chorować.Auto jeździ jak chce - raz zapali raz nie, jest mułowate ,
spala o wiele więcej niz miało być.
KU PRZESTRODZE.............Ta historia sie wydarzyła i trwa.......

  uwiodłam własnego męża w sieci....
Moj maz tez namietnie flirtuje w sieci. Dowiedzilam sie o tym tuz przed slubem.
Jak to zwykle bywa przez przypadek.
Byla awantura, lzy, szukanie mojej winy w tym wszystkim i obietnica, ze juz
nigdy wiecej.
Trzy miesiace po slubie maz zapomnial wylogowac sie z poczty. I babska
ciekawosc wziela gore.
Znalazlam milosna korespondencje z kilkoma kobietami. Okazalo sie, ze tylko na
pewien czas przestal romansowac w sieci. To jest silniejsze od niego.
szuka kobiet w necie, sam daje ogloszenia o gotowosci sponsorowania.
Niedawno weszlam na jego konto i zauwazylam nieprzeczytana wiadomosc od
kolejnej kobiety.
Niewiele myslac skasowalam ja i podszylam sie pod ta babke na gg.
Rozmawialismy ze soba ponad tydzien. Siedzialam czasami przed monitorem ze
lzami w oczach, kiedy pisal do mnie o rzeczach, ktore powinien mowic tylko
zonie.
Plakalam kiedy dzwonil do mnie z informacja, ze musi zostac dluzej w pracy, a
jednoczesnie flirtowalam z nim do poznej nocy.
Kontaktowalismy sie tylko za pomoca gg i maila. Nie chial kontaktu
telefonicznego, ale dostawalam od niego maile tak pelne ciepla, tesknoty,
rodzacego sie uczucia, ze chwilami zapominalam, ze nie pisze tego do mnie -
zony, ale do mnie - pieknej i tajemniczej kobiety..
Pewnego dnia, po upojnej milosci na gg,kiedy doprowadzilam go slowami niemal do
szalenstwa poprosil mnie o numer telefonu.
Oblala mnie fala goraca. Bylam na to przygotowana od dawna, ale jednoczesnie
poczulam strach.
Napisalam swoj numer. I czekalam.
Po chwili odpisal na gg, ze nie moze sie do mnie dodzwonic. Podalam mu numer
stacjonarny do biura.
I kiedy kolejny raz napisal, ze nie moze sie dodzwonic zrozumialam, ze poznal
moj numer telefonu.
Zadzwonil wreszcie na moja komorke. Ale zupelnie nie spodziewalam sie takiej
rozmowy:
- Czekalam na Twoj telefon
- Czesc kochanie, wlasnie skonczylem prace i wracam do domu
- To do zobaczenia
Ikonka gg zniknela.
Dlugo zbieralam sie w sobie nim bylam gotowa wrocic do domu.
O 22.30 otworzylam drzwi mieszkania. W progu stal moj maz. Przytulil sie do
mnie i powiedzial, ze musimy porozmawiac.
To mial byc ostatni raz. Juz nigdy wiecej. jestem cudowna, kochana, najlepsza
zona. On jest bydle. Obiecuje, ze nigdy wiecej to sie nie powtorzy.

Kiedys znalazlam w koszu na pulpicie zdjecie mlodego mezczyzny- podpisane jego
nickiem.
Zapytalam czy znowu bawi sie w internetowe romanse.Nie. Przeciez obiecal.Kocha
mnie nad zycie i juz nie popelni tego bledu.
Wczoraj weszlam na jego konto. I dowiedzialam sie, ze znow kogos ma.

Tym razem jednak nie odczulam tak bardzo tego porazajacego leku, rozpaczy,
bezradnosci.
Przyzwyczajenie? Moze.
Zastanawiam sie coraz czesciej nad wizyta u psychologa. Bardziej zeby pomoc
sobie niz jemu.

  KOMBINATORSTWO NA EGZAMINACH
moze byc fajny temat, ciekawy jestem najwiekszych przekretow :) ja nie mam na tym polu
wielkich osiagniec, chociaz moze juz po prostu popadlem w rutyne i np wyjecie na egzaminie
podrecznika nie robi na mnie wrazenia . robilem tak przez cale liceum na biologii i historii,
przyszedlem na studia i okazalo, ze to tez najlepsze wyjscie ;)
wiadomo, ze najlatwiej jest sciagac na bezczelnego, wyciagac sciagi, podrecznik, notatki na
stolik i spisywac jak leci, a nie kurczyc sie, zagladac do rekawow, spodni, czy pod krawat :P
przez wiele lat takiego sciagania nacialem sie raz, od tego czasu juz sie przykladalem do
tamtego przedmiotu
ale tez np kiedys zadzwonilem kolo poludnia do kumpla na komorke, zeby sie umowic na
impreze, a w odpowiedzi uslyszalem, ze on jest akurat na egzaminie i zebym sie nie rozlaczal,
bo musze mu pomoc. siedzialem z encyklopedia i dyktowalem mu po kolei wszystkie pytania -
nic nie umial i gdyby nie moj telefon, oblalby :)
przy okazji telefonow przypomniala mi sie sytuacja z liceum, wielki egzamin to nie byl - ot
zwykly sprawdzian z niemieckiego bodaj na zakonczenie semestru. nasza nauczycielka byla
starsza kobieta, tuz przed emerytura. przez caly semestr wchodzilismy jej na glowe, wiec zrobila
sie na nas cieta i ludzie troche sie bali. podrzucenie jej gazety, czy zagadanie, oczywiscie
wchodzilo w gre, ale znajomek wymyslil cos naprawde mocnego. przyniosl do klasy telefon (taki
zwykly, stacjonarny, z tarcza do wybierania numerow), cos przy tym pogrzebal, podpial do
radiowezla i ustawil na koncu klasy, do swojej lawki poprowadzil kabelek uruchamiajacy
dzwonienie. sprawdzian sie zaczal, wszyscy porozsadzani, niesmialo sciagaja, ale nie jest latwo.
i wtedy telefon zaczal dzwonic :))) nauczycielka najpierw patrzy sie na zegarek - myslala, ze to
koniec lekcji. pozniej zaczela chodzic po klasie i szukac co to tak wyje, w tym czasie polowa
ludzi juz lezy ze smiechu, reszta twardo sciaga. w koncu znalazla telefon, podnosi sluchawke i
wtedy pada - "halo? kto mowi? halo? tu sprawdzian jest!" - w sluchawce lecial jakis rock :))))))
pozniej telefon dzwonil jeszcze pare razy, ona sie miotala, a wszyscy sciagali ;)

  Tpsa
Tpsa
Mam pytanie czy znajac numer telefonu stacjonarnego nazwisko wlasciciela
telefonu moge znalesc adres zamieszkania i gdzie tego szukac w buiurze
numerów?
Pozdrawiam
Życze wszystkim Wesołych Świat
Julita

  Pomóżmy Asi! - tel dla niej 0 300 500 110
Jaja sobie robisz? 0-300... to numer do ładowania komórek przez stacjonarne
telefony tepsy, związany z licznymi przekrętami. Szukasz chętnych żeby Ci
naładowali kartę?

  Telefon dotykowy z WIFI
Czyli po prostu szukasz telefonu z wi fi, a tego jest sporo na
rynku, bo dotykowe są wszystkie - nawet stacjonarne.Spróbuj wybrać
numer bez dotykania telefonu!Chyba, że włączysz obsługę głosem.

  sztuczki doswiadczonych kierowcow
sztuczki doswiadczonych kierowcow
tak mam 'sztuczki' nabyte poza RP:
1. parkujac na zatloczonym, bez miejsc parkingu, robcie wolne objazdy, bez
paniki, zawsze cos sie zwolni. Jedzcie im wolniej tym lepiej.
2. na autostradach z radarami stacjonarnymi posrodku pasow starajcie sie uzywac
pasa zewnetrzngo jesli jest luzno i bezpiecznie (dla 6cio - 10 pasmowek), w ten
sposob nawet jadac szybciej radarowe zdjecia was nie przechwyca.
3. szukajac miejsc parkingowyh w USA, parkujcie tam gdzie jeszcze licznik jest
oplacony; nie ma sensu przeplacac
4. dajcie nieznacznie wyzsze cisnienie w oponach jadac autostradami - mniej
zuzywa sie benzyny/gazu. Nieznacznie wiecej, ale nie w upalne lato !
5. zjezdzajcie na parking tuz po zatankowaniu - nie blokujcie dystrybutorow
kierowcom za wami, ktorzy czekaja na was az zaplacicie - szkoda czasu - myslcie
Ludziska
6. jesli mozecie, zwijacie lusterka, jesli sa lamane - to pomaga w ciasniejszym
parkowaniu i pozwlana na pzrejscie pomiedzy autami.
7. nie przyciskajcuie za mocno gazu startiujac ze swiatel - Niki Lauda czy
Kubica nigdy nie bedziecie, tylko zplacicie za to slono zwiekszonym spalaniem,
zdartymi hamulacami i oponami. I tak staniecie na nastepnych, czerwonych.
8. jesli musicie szybko zwolnic uzywajcie migaczy awaryjnych - postojowych - te
sa widoczne lepiej i hamuja ferajne za wami skuteczniej.
9. dawajcie znaki migaczami tym ktorzy chca was wypzredzic ale nie maja dobrej
widocznosci z tylu - podpowiedzcie im o wolnym lewym pasie pzred wami (lub
zajetym).
10. zjezdzajcie lekko na pobocze aby dac sie latwiej wypzredzic - to nie wstyd
ze ktos nas chce wyprzedzic - a oznaka, ze wariat w pospiechu jedzie; niech
jedzie z Bogiem
11. nie pzresadzajcie z kmyciem silnikow
12. nie dodawajcie zadnych chemikali czyszczacych silniki od wewnatrz, do
benzyn - te rozpuszczaja uszczelki - jesli musicie 1/2 i conajwyzej 2-3 razy w
roku dla starszych silnikow jedynie.
13. uzywajcie oleje syntetyczne Shella lub Mobil 1.
14. uzywajcie klimatyzacji gdy szyby sa zaparowane
15. trzymajcie drobne pieniazki w aucie i numery telefonow pomocy drogowej

reszta to juz moja tajemnica

ciao
Bolek

  Wizzair - likwidacja trasy,brak info - skandal
Wizzair - likwidacja trasy,brak info - skandal
Wyobraźcie sobie sytuację, zaplanowany mój wyjazd, wszystko gotowe, bilet zakupiony w marcu, wydrukowane, czeka na wylot. Do Bournemouth ok, ale z powrotem sprawdzę sobie jeszcze raz (lot na 27 maja) i co sie okazuje ? Nie mogę sie zalogować, sprawdzam dane, nr rezerwacji, bezskutecznie... nie mogę, ciągły błąd danych. Zaczynam szukac infomacji, po róźnych serwisach zakładkach, znajduje (na stronie lotniska w Gdańsku , nie na wizzair.com),że linia odwołał loty na trasie Bournemouth- Gdansk. Okejjj... ale dlaczego ja nic o tym nie wiem ? Nie otrzymałam żadnego maila z informacją, żadnego telefonu, mimo podanych przez mnie dwóch numerów, pod którymi jestem stale dostępna. Nic. Próbuję skorzystać z infolinii a dane dot. kontaktu wyglądają na stronie następująco :
W Polsce 0300 50 30 10 (opłata za połączenie: 3,66 zł za minutę. Tylko w sieci Telecom, z telefonów komórkowych )
W Polsce 0300 50 25 25 (opłata za połączenie: 3,66 zł za minutę. Tylko w sieci Netia, z telefonów stacjonarnych)

Nie posiadam ani dostępu do tel sieci Netia ani nie mam kom. w sieci Telcom, więc się nie skontaktuje z nimi. Próbuje więc napisać maila po minucie otrzymuje automatyczna informację ,ze na odpowiedź na mojego maila Wizzair zastrzega sobie 4 tygodnie czasu.
Cudownie, więc nie porozmawiam, nie dostane informacji...nic.
Znalazłam się w sytuacji, w której nie mam lotu powrotnego.
A co z moimi pieniędzmi ? Zostały pobrane, firma nimi obraca już od 3 miesięcy. Dlaczego nie zostałam poinformowana w żaden sposób, dlaczego nie otrzymałam alternatywnego połączenia do wyboru, dlaczego nie otrzymałam zwrotu pieniędzy?
Naturalnym jest,ze gdybym wiedziała o odwołaniu lotu mogłabym skorzystać z tańszych możliwości zakupu biletów z racji odległego terminu wylotu.
Osobiżcie traktuję to jako skandal.
Gdyby nie przypadek czekałabym 27 maja w Bournemouth (UK) z wydrukowaną rezerwacja biletu nieświadoma niczego.
Przestrzegam, sprawdźcie Wasze bilety i uważajcie na Wizzair.

  Takie rzeczy tylko w Erze
Takie rzeczy tylko w Erze
Miałem przygodę z Erą, też w związku z opłatami za transfer danych.

Było tak:
miałem numer w Tak-Taku, i po kilku dniach od korzystania z telefonu
jako modemu, okazało się, że płacę znacznie więcej niż powinienem
według taryfy, i mam już debet na koncie ok. 200 zł (debet na
telefonie na kartę!). Zapłaciłem, by zachować numer...

Ale, myślę sobię, skurw***ny nie będą mnie dalej tak oszukiwać :) I
gdy gdzieś wyjeżdżałem - kupowałem sobie zestawy startowe Tak-Taka.
Siedziałem na necie do oporu i robiłem na nich debety po kilkaset
złotych (za granicą pewnie kilka tysięcy złotych), a gdy rozliczali
usługę, karta SIM do kosza!

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie...

PS. Na pre-paidy Ery przeszedłem po niemiłych doświadczeniach z
Orange. W Orange wziąłem tel. na abonament, ale ustaliłem limit
wydatków - 120 zł miesięcznie... Po czym dałem komuś telefon komuś,
kto nie miał stałego zatrudnienia, nie studiował i nie mógł
skorzystać z oferty abonamentowej. Powiedziałem mu o limicie
wydatków (zapisanym w umowie z operatorem!), więc on dużo dzwonił
(także za granicę), będąc przekonanym, że jak przekroczy limit, to
mu zablokują połączenia i poproszą o jakąś kaucję itp. Nic z tego...
Na mój adres przyszła faktura, prawie 600 zł. Dzwonie i mówię: ni
ch***, nie zapłacę! Zerwali umowę z powodu braku płatności i jeszcze
kazali mi płacić kaucję za to - 1000 zł! Później dali dane firmie
windykacyjnej. Zadzwonił jakiś gość i zaczął mnie opie...ć przez
telefon, rozmawiać jak z policjant z przestępcą. Zapłaciłem fakturę,
ale wytoczyłem sprawę Orange za udostępnienie moich danych osobowych
innemu podmiotowi prawnemu w trakcie reklamacji usługi, i wytoczyłem
sprawę firmie windykacyjnej za naruszenie miru domowego (dzwonili na
stacjonarny, po 20.00) :> Sprawy trwają, i Orange, i firma
windykacyjna już szukają ugody :)

  WRÓŻBA przez internet.
pisałam o swoich doświadczeniach, tak zawsze robię gdy szukam nowej
wróżki (nie mailowej, tylko zwykłej, na seans osobisty) to co
napisałam stosuje i zawsze trafiam na osoby wróżące z prawdziwego
zdarzenia.

oczywiście zgodze się z Tobą co do telefonu komórkowego, jest
rozsądne co piszesz. ja napisałam dlatego o stacjonarnym, bo on daje
mi gwarancję, że jest gdzieś i należy do kogoś, a ten ktoś i telefon
jest w konkretnym miejscu i jutro też tam będzie. Telefony
stacjonarne są rejestrowane, nikt go na drugi dzień "niezwienie" i z
nim swego interesu wróżbiarskiego. telefon komórkowy może być na
kartę, niezarejestrowany- dziś jest, jutro może go nie być, wraz
z "wróżką" która wróżyła przez komórkę lub pod mailowym
adresem "malinka", "dobra wróżba".

napisałam swoje zdanie, zawsze wybieram wróżki z telefonem
stacjonarnym. moje doświadczenia są takie, że wróżki do których
chodzę mają na numerze stacjonarnym pocztę głosową i klient może
jeśli ma taką potrzebę nagrać wiadomość. a jedna z tych moich wróżek
w ogóle nie ma komórki, także widać różnie bywa.

Ann, są różne osoby jedni piszą posty interesują się opiniami a inni
wolą swoje spostrzeżenia wypowiadać do żywych osób lub pozostawić je
dla siebie. zazwyczaj (choć nie tylko, bo czasem wypowie się ktoś
okazyjnie) na forach wypowiadają się osoby nastawione na nie lub
takie z pretencją, innym nie chce się pisać, nie lubią tego lub nie
mają po prostu na to czasu.

ja w każde forum wierzę- ze zdrowym rozsądkiem, nie kieruje się w
100 % opiniami a utwierdziła mnie w tym moja przyjaciółka:
przed wyjazdem za granicę na urlop kierowała się opiniami z for
(chciała poznać zdanie innych, poradzić się) kierowała się ilością
postów (30-50 postów myślała, że to wiarygodne): o miejscowości,
cenach, warunkach noclegu, o jakości- praktycznie wszystkie te
informacje były kłamstwem.
została na lodzie- za granicą.

  Osoba niepełnosprawna szuka pracy
Osoba niepełnosprawna szuka pracy
Bardzo proszę przeczytać do końca to nie szpan ,szukam pilnie pracy .mam
chora matkę na raka a ja przy rencie 525 zł muszę na lekarstwa wydać 100
zł miesięcznie

Witam serdecznie ,szukam pilnie pracy ,jestem inwalidą 2 grupy ( widzę
,chodzę , słyszę ) inwalidztwo moje polega na chorobie kręgosłupa i
trochę nerwy ,mam rentę w wysokości 525 zł , do grudnia 2006 roku byłem
ankieterem ,robiłem ankiety towarów żywnościowych , przemysłowych
Posiadam wykształcenie średnie niepełne
Co mogę robić czyli co mógłbym robić co potrafię
- praca zdalna czyli robiona w domu
- prace administracyjne , prace przy wpisywaniu danych ,wystawianiu
aukcji na allegro
- szukanie danych w internecie
- udzielanie informacji drogą internetową , telefoniczną ( dyżury
telefoniczne na temat , TV-SAT ,sprzętu radiowego , telewizji ,RTV
,telefonów komórkowych ,sprzętu audio-wideo , Wszystko co jest związane
z sprzętem RTV i telefonami komórkowymi , inne do dogadania
- montażu długopisów ,prostych urządzeń ,lutowanie wykluczone
- admirowania forum dyskusyjnym ,pisania artykułów itd.

Mam bardzo trudną sytuacje mam mamę chorą na raka
Proszę mi pomórz !!!!!!!!!!!!!!!!

Moje Wymagania
Brak chciałbym zarabiać 200 do 300 zł ,możliwość podjęcia stałej
współpracy , przede wszystkim zależy mi na tym abym miał zajęcie
Istnieje Możliwość zatrudnienia mnie w ramach Państwowego funduszu osób
niepełnosprawnych

Moje warunki techniczne
Komputer posiadam ,sprawny itd. ,nie ma tylko drukarki
Internet dostęp stały bez ograniczeń
Telefon komórkowy tak w sieci era ,możliwy numer telefonu w sieci idea
,dyżury na przemian
Jestem po prostu pasjonatem dzwonienia i przyjmowania telefonów
Mógłbym dzwonić po zwrocie kosztów rozmów telefonicznych ,mogę zainstalować
telefon stacjonarny po zwrocie kosztów
Kontakt
Majl sp9tcu@interia.pl
Gadu gadu 3181428
telefon komórkowy
0-602-865-180 czynny cała dobę
Pozdrawiam serdecznie

  jak zabic w sobie milosc ?
Aratenko,ja jeszcze wrócę do tego co napisałaś w piątek.Chodzi o tą
sprawę że kiedy byliście razem a mieliście kryzys,wtedy on miał
kogoś.On się tak zachowuje,jakby się liczył tylko sam ze sobą.Dzwoni
do Ciebie kiedy chce,kobiety ma kiedy on chce a Ty biedna się w tym
wszystkim szamoczesz.Tylko jeśli zdecydujesz się na totalne odcięcie
to musisz tak być przygotowana,żeby nie mógł zadzwonić(zrezygnować z
komórki lub zmienić numer stacjonarny).Jeśli zdecydujesz się na
totalne odcięcie to musisz starać się przewidzieć jego 2,3 ruchy do
przodu.A że to męczy(bo w jakimś sensie też się o nim myśli,może nie
romantycznie ale w jakimś sensie o nim)to najlepiej zrobić
przeprowadzkę w inne miejsce.
Aratenko-uda Ci się ale także opłaca Ci się tak zrobić.Co musisz
zrobić-wyznacz datę końca znajomości.Powyrzucaj wszystkie pamiątki i
zdjęcia.Zrób porządek z komórką i telefonem stacjonarnym tak aby nie
znał Twojego numeru.Wyobraż sobie że wyjeści-moze masz gdzieś
rodzinę gdzie mogłabyś się zatrzymać(zacznij przez internet szukać
pracy w tej miejscowości).I znajdż zaufaną osobę do której uderzysz
zamiast do niego gdy bardzo za nim zatęsknisz żeby się to jej
wygadać jak bardzo tęsknisz a żeby to nie był on.
Aratenko uda Ci się!Nawet jeśli w to nie wierzysz dzisiaj-to musi
się udać.Uda się ponieważ kogoś poznasz.Dzisiaj patrzysz na tą osobę
zakochanymi oczami i wydaje Ci się to nie możliwe że coś
zmienisz.Ale zmienisz.Może on już do końca życia będzie dla Ciebie
osobą taką naznaczoną z którą masz chemię w związku.Ale jeśli
ponownie się zakochasz i chemię będziesz mieć z kimś innym to będzie
to dla Ciebie mało ważne.A popatrz na to co przeżywasz-gdybyś tak
chciała mieć przez całe zycie to nie byłoby Cie na tym forum i nie
prosiłabyś o żadne rady.Dlatego izolacja Ci się opłaca,a musi Ci się
udać i na pewno tak będzie.

  działa komuś telefon w sieci IDEA?
Jak obiecałem, opiszę teraz po krótce moje obserwacje dotyczące Ery. Jest to sieć posiadająca najmniej nadajników ze wszystkich operatorów w Polsce. Zasada, o której napisałeś-mniej nadajników- większa moc; więcej nadajników-mniejsza moc, sprawdza się jedynie w teorii. W praktyce mamy do czynienia z załamywaniem się fal radiowych, przeszkodami ternowymi, lokalnymi zakłóceniami, co bardzo pogarsza jakość połączeń w sieci mającej mało nadajników. Zgodzę się z Tobą, iż zasięg też w dużej mierze zależy od telefonu i jego anteny. Jednak szanujący się operator dba o to, by jego sygnał ODEBRAŁ każdy telefon. To nie problem założyć antenę zewnętrzną i wystawić za okno w budynku o grubych murach, ale co to za komfort korzystania z sieci? Ja np. lubię prowadzić długie rozmowy, leżąc sobie na łóżku, wewnątrz mieszkania. Mając telefon w Erze robiąc w ten sposób, nie bardzo rozumiałem mojego rozmówcę- taka była jakość. W przypadku Plusa czy Idei opisywany problem nie występuje.
Kolejna sprawa. Moja obecna praca w dużej mierze polega na dzwonieniu z telefonu stacjonarnego do różnych ludzi, celem przekazywania komunikatów i informacji. Dzwoniąc do abonentów Ery/Heyah w 70% przypadków jakość rozmowy jest tragiczna. Dzwoniący mnie słyszy dobrze, natomiast ja słyszę jego głos przez szumy lub same szumy. Przełączanie pomiędzy nadajnikami w Erze trwa ok 1 sekundy, co powoduje, że muszę rozmówcę prosić o powtórzenie zdania, bo w słuchawce akurat była cisza. Mało tego, jak już pisałem wcześniej, od czasu do czasu słyszę komunikat, że ktoś ma wyłączony telefon. Pytam później "na żywo" dlaczego miałeś wyłączony telefon, jak powinno być inaczej, a ktoś zdziwiony patrzy na mnie i mówi, że przez cały czas miał telefon włączony. Ten przykład zaobserwowałem również na swoim telefonie. Na wyświetlaczu widniał piękny napis ERA, zasięg był na 3 kreski z 5 możliwych. Zadzwoniłem z telefonu stacjonarnego do siebie i co słyszę? Przepraszamy, abonent jest niedostępny. I jeszcze jeden techniczny szczegół. Po zestwieniu numeru, czas jaki upływa do pojawienia się pierwszego sygnału "wolności" w Erze wynosi od 6 do 10 sekund (tak długo sieć "szuka" swojego telefonu). W Idei ten czas to ok. 4 sekudy, w Plusie 3-4 sekundy. Proszę przetestować i sprawdzić.
Opisywane powyżej przypadki NIGDY nie pojawiły się, gdy dzwoniłem do abonentów Plusa lub Idei. Dzwoniąc do tych abonentów nie można nawet stwierdzić, iż jest to połączenie komórkowe- tak dobra i czysta jest jakość połączeń.
Reasumując, wracamy do punktu wyjścia. Im mniej nadajników, tym dla klientów gorzej. Era inwestuje ogromne pieniadze w reklamę, przez co ma najwiecej klientów, jednak nie idzie to w parze z jakością sieci.

  A co zrobić ze stacjonarną ????
Tak, byłaby bardziej atrakcyjna gdyby spadła cena i abonamentu i połączeń.
Czemu to najprostsze i najlepsze rozwiązanie jest omijane szerokim łukiem?
Problem polega na tym, ze nie będzie nigdy tak, ze ktos zrezygnuje z komorki na
rzecz stacjonarnej. Odwrotnie - jak najbardziej. I niestety, wszelakie inne
uslugi sa w stanie zaoferowac operatorzy komorkowi. Najlepszą usluga, jaka moze
zaoferowac TPSA jest po prostu cięcie cen połączeń.

Nigdy nie zrezygnuje z komorki na rzecz stacjonarnego. Ale moge go miec rowniez
i uzywac powiedzmy zamiast telefonii internetowej. Albo rownolegle. Na chwile
obecna to co TPSA proponuje sprawia, ze jedyne co mi pozostaje to ja zupelnie
wyeliminowac. Dajmy na to moja Babcia placi zdaje sie 30zl miesiecznie i nie
dlatego, ze musi oszczedzac, ale dlatego, ze jakos nie nalezy do ludzi
przegadujacych setki godzin przez telefon. I jezeli polaczenia beda tansze -
tez nie zacznie. Ja rozmawiam mnostwo i szukam takiego operatora, ktory da mi
jak najwiecej za jak najmniej. I nie przestane rozmawiac, co najwyzej go
zmienie.

O kogo toczy sie walka? O ludzi, ktorzy placa rachunki w wysokosci abonamentu -
rencisci, emeryci, ludzi z placami minimalnymi? Czy o tych, ktorych stac i na
komorke i na Internet i na wiele innych rzeczy. I setki zlotych miesiecznie
zostawiaja nie w tepsie, tylko gdzie indziej. Bo za te same pieniadze dostaja
wiecej. Bo dokonuja swiadomych wyborow. Wszelakie 'ciekawe uslugi' znajduja u
operatorow komorkowych, za posrednictwem Internetu, a telefonia stacjonarna ma
na tyle ograniczen technicznych, ze nie jest w stanie zaproponowac nic, co
przebiloby tamte oferty. Czemu oslawiony, wyczekiwany UMTS stal sie kula u
nogi? Bo okazalo sie, ze ludzie jednak wola przez telefony rozmawiac. To sie
zmieni, ale nie w takim stopniu, w jakim oczekiwano. A jezeli sie zmieni - nie
ma co liczyc, zeby klasyczna telefonia stacjonarna uszczknela cos z tego tortu.
Jedyne co jej pozostaje to konkurowac cenami polaczen, nie ma innego wyjscia.
Zrobcie abonamenty za 100 - 200zl, ale z setkami darmowych godzin. Zrobcie
abonamenty za 10zl, nie dodawajcie nic, ale pozwolcie wybierac iles tam numerow
czy iles dodatkowych godzin za o wiele wiele wiele mniej niz dzisiaj. Minimum
50% obnizki cen polaczen. Czy to tak trudna pojac zza slicznego, prezesowego
biureczka?

Problem polega na tym, zeby za te same 100zl klient znalazl w TPSA wiecej
mozliwosci rozmowy niz u konkurencji. Na niczym innym. Witamy w XXI wieku.

cc.

  Do Redakcji Gazety Wyborczej w Częstochowie.
Do Redakcji Gazety Wyborczej w Częstochowie.
Do Redakcji GW w Częstochowie,

od pewnego czasu zauważyłem, że w ogłoszeniach praca zniknęła
rubryka "lokalne dam pracę". Poprzednio ogloszenia pracodawców były
wydrukowanej w oddzielnej, wyraźnie zaznaczonej rubryce. Teraz ogłoszenia
pracodawców z Częstochowy są zmiksowane z ogłoszeniami z całej Polski, tak
więc nie ma możliwości dokładnego określenia miejsca pracy dotyczącego
lokalnego rynku pracy. Chcąc znaleźć ogłoszenie dotyczące Częstochowy trzeba
bardzo uważnie przeczytać treść ogłoszeń opublikowanych na paru stronach.
Taka lektura nie daje jednak żadnej gwarancji, bo z lakonicznych treści
ogłoszeń nie można wywnioskować jakiego rynku pracy ono dotyczy. Numery
telefonów stacjonarnych podawane są bez kierunkowych, tak więc można nabić
konta operatorom telefonii stacjonarnych. Często podawane numery telefonów
komórkowych nie zawierają żadnej terytorialnie identyfikującej informacji.
Sami pracodawcy nie mogą odszukać swoich anonsów a co dopiero poszukujący
pracy. Dla GW jest to z pewnością wielkie ułatwienie wrzucenie wszystkich
ogłoszeń do jednego worka, gdzie ulegają niedwracalnemu zmiksowaniu. Niech
zainteresowani poszukiwaniem pracy się martwią. Ogłoszenia w rubryce”
ogłoszenia lokalne, szukam pracy pozostały w niezmienionej formie”, na
szczęście, ale to za mało.
Chyba, że jest to świadome i celowe działanie, to domagam się wyjaśnienia.

Wnioski:
1. Czy zatem nie czas by po nieudanym eksperymencie powrócić do poprzedniej
formy drukowania ogłoszeń z podziałem na „ogłoszenia lokalne dam prace,
szukam pracy”.
2. W obecnych czasach bezrobocia gdzie każde miejsce pracy jest na wagę złota
zwiększy to też skuteczność formy poszukiwania pracowników przez
ogłoszenia,.do czego należy dążyć.

Pozdrawiam i oczekuję odpowiedzi od Redakcji Gazety Wyborczej w Częstochowie.

  PISANIE CV!!!!-widziane z drugiej strony
U mnie jest podobnie- do 10% cv ,nie ma pełnych danych.a takm w ogóle to pisze
teraz na forum ,bo kolejno 2 osoby nie zglosiły się na rozmowę( czyli powtórka
z rozrywki) Co ciekawe ,wymogiem jest wykształcenie wyższe ,szukamy ludzi
młodych ,niekoniecznie z ogromnym doświadczeniem ,ale z potencjałem. Zglaszają
się zatem osoby mam wrażenie inteligentne - a tu prosze ,takie kwiatki w cv
typu brak numeru. Poza tym w jeszcze jednym punkcie zgadzam sie z haerowcem-
ludzie używajcie "ludzkich" czcionek!!! Numery telefonów też latwiej się
czyta ,a później na nie dzwoni ,jeśli sa napisane w formacie xxx xxx xxx ,a nie
np 95824635 ,to kwestia 2 spacji ,a juz wszystko jest bardziej przejrzyste.
Poza tym kolejna sprawa- jak wysyłacie cv ,to proszę -odbierajcie telefony!!!i
podawajcie aktualne numery ,bądź numery ,pod którymi na pewno będziecie
dostępni!!!!Mam też kupkę cv w archiwum ,z napisem nie odbiera. Świeżutkie
czasami cv ,na które nie mogę się dodzwonić przez tydzień!!!zaznaczam ,że nie
mam zastrzeżonego nru .Jeśli ktoś wysyla cv ,to mogę oczekiwać ,że umieści na
niej aktualny nr telefonu? Poza tym jeszce jeden przyklad. Pan podal na cv nr
komórkowy.Nie moglam się na niego dodzwonić przez 3 dni (a facet wydawał się
odpowiedni na to stanowisko po lekturze cv ,więc dlatego go scigalam). Nikt nie
odbieral. Na LM znajdowal się nr stacjonarny ,pod który zadzwinilam. Okazalo
się ,że jest to nr do jego mamy. Mama nie wiedziala ,gdzie jest syn ,zaczęla
opowiadać ,że coś tam pomaga koledze z samochodem.podala mi jeszcze jeden nr
stacjonarny ,tym razem do jego mieszkania.w mieszkaniu oczywiście nikt nie
odbierał przez następne 2 dni. No to przepraszam ,jeśli facet wysyła cv ,a ja
nie mogę go zlapać przez następne 5 dni- to czy w moim osobistym interesie jest
otrzymanie przez niego pracy?ja mam dziesiątki cv i to była szansa dla
niego ,no cóż- zmarnował ją -no cóż ,jego problem.ze swojego doświadczenia
pamiętam ,że gdy szukalam pracy ,telefon byl podstawowym urządzeniem ,jakie
mialąm przy sobie ,byle nie umknęla mi jakaś rozmowa w odpowiedzi na moją
aplikację. widac -nie wszyscy tak mają......
ps. ja nie wymagam powtarzania danych na LM

  Nocna wyjazdowa pomoc lekarska - opinie
Nocna wyjazdowa pomoc lekarska - opinie
Interesują mnie opinie lekarzy i pacjentów na temat nowego pomysłu ministra
zdrowia. W swoich założeniach zmusza on lekarzy podstawowej opieki (tych z
przychodni)do udzielania wizyt domowych w godzinach nocnych. Po zgłoszeniu
telefonicznym pacjenta dyspozytor - bez wykształcenia medycznego (sic!) ma
decydować czy do pacjenta jedzie pogotowie czy dzwoni się do lekarza
rejonowego i ten udziela wizyty.
Do tej pory większość lekarzy rodzinnych organizuje punkty stacjonarne
dyżurujące całą dobę gdzie lżej chorzy mogą przyjść po poradę i pomoc, a w
cięższych przypadkach i tak możliwość udzielenia pomocy przez lekarza jest
znacznie ograniczona i wzywa się pogotowie lub transport do szpitala.
Pytania:
- jak można przez telefon ocenić czy to co zgłasza niefachowo pacjent jest
stanem zagrożenia życia czy nie?
- jaką pomoc może udzielić w nocy lekarz dysponujący termometrem stetoskopem
aparatem do mierzenia ciśnienia, no nawet glukometrem i receptami po wypisaniu
których umierający pacjent pojedzie 10 km do apteki dyżurnej.
- kto będzie odpowiadał za stratę czasu - wezwanie - 10min - poinformowanie
lekarza - 10min - dojazd 20 min - badanie 5 min - ocena że stan jest nagły -
lekarz domowy wzywa pogotowie - 5 min - dojazd tym razem pogotowia -15 min
badanie przez lek PR -5min - przewóz na sygnale z wentylacją i kroplówką 15
min - dojazd do prosektorium bo po łącznie 85 min pacjent nie doczekał
przyjęcia na izbie przyjęć. :-((
- kto ubezpieczy lekarza jadącego w pojedynkę w nocy i spacerującego po
blokowiskach szukając właściwego numeru co jest bardzo bezpieczne zwłaszcza że
70% lekarzy rodzinnych to kobiety. Pogotowie to co zwykle trzy osoby - lekarz,
sanitariusz, kierowca i KRÓTKOFALÓWKA. Nocni taksówkarze mają chyba
bezpieczniejszą pracę. Ach detal - 40% wezwań w nocy to skutki libacji
alkoholowych
- kto zapłaci za ewentualną ochronę lub towarzystwo policjanta.
- Czy lekarze podstawowej opieki medycznej powinni zwrócić się do ministra
spraw wewnętrznych o wydanie zbiorowego wydania zezwolenia na broń z ostrą
amunicją :-(((

Proszę o opinie - mogą być krytyczne

  po co komórka
Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

> po co więc komórka Wam w życiu?
>
> czy po to by mieć lepszy kontakt z koleżanką gdy właśnie zgubiłyście siebie
> nawzajem w centrum handlowym? czy po to by kochanemu misiaczkowi wysłać 20
> smsów na dzień i by misiaczka mieć pod okiem
> bo jedyna praca wymagająca komórki to przdstawiciel handlowy, a to raczej
> niepopularny zawód, bo każdy woli swoją dupencję umieścić za biurkiem
>
> więc po co służy Wam komórka, oświećcie niezorientowaną

przykro czytac takie głębokie refleksje.
najwidoczniej nie jestes dobrze zorientowana i nie tylko w temacie telefonów
komórkowych jak i obecnych "popularnych" zawodów, skoro myślisz że
przedstawiciel handlowy to niepolularny zawód przejrzyj sobie choć raz gazetę
wyborczą w poniedziałek to może ci sie cos rozjasni w tym temacie a póżniej
wydawaj opinie o swojej znajomości rynku pracy. po drugie skoro myślisz, że
tak "niepopularny" człowiek jak pzedstawiciel handlowy jest takim
szczęściarzem że tylko on potrzebuje telefonu kom. to co mi powiesz o osobach
prowadzących własne firmy, o sekretarkach i księgowych, pośrednikach
finansowych, agentach ubezpieczenionych, maklerach, a gdzie banki, prasa, inne
media, urzędy, taksówkarze, kierowcy np.tirów, studenci tez maja sobie zkładać
telefony stacjonarne u siebie w pokoju w akademiku??? (nie przypominam sobie
aby byli włascicielami np. pokoju 712 i aby rada wydzialu wydawała na takie
działania zgodę) nie wiem w jakim ty świecie żyjesz. wiec mi nie gadaj głupot o
tym, że telefon słuzy do dwóch rzeczy: żeby sie kontaktowac z misiaczkiem i
zagubiona koleżanka w centrum handlowym, to że spotykamy sie na forum "moda"
nie oznacza wcale iz naszym życiem sa tylko zakupy i latanie od galerii do
galerii, i nic poza tym w swoim życiu nie robimy
poza tym teraz już nie czasy aby latac z karta w zębach i szukac budki
telefonicznej (czasem mozana sie podczas swoich poszukiwań natknąc na
niekompletną wersje, np. bez słuchwki), nie każdy może sobei pozwolic na
marnowanie czasu
zreszta skoro operatorzy komórkowi stwarzają przed nami nowe możliwości,
zmniejszają nawsze ograniczenia trudno temu nie wyjśc na przeciwi.
no i jeszcze jedno kocham słowo konkurencja: nasza kochana Telekomunikacja
Polska S.A. i my jako jej abonenci mamy takie opcje jak naliczanie jedno
sekundowe, damowe minuty wliczone w abonament miesięczny, stałą możliwośc
kontaktu z innymi, GPRS, grupy biznesowe i wile innych nie przypominam sobie.
(do pewnego czasu nie bylo nic tez słychac o poczcie glowsowej, krótkich
wiadomosciach tekstowych, o tajszych numerach ba nawet nie mielismy wyboru co
do zasadniczej kwesti tj. opcji naszego abonentu - a jednak ze wzgledu na
konkurencje telefoni komórkowej coś sie pozmienieło w ofercie "monopolisty" o! )

A to, czy dany czlowiek zamiast mleka kupi sobie szampana - czy zamiast tanich
klapek kupi telefon komorkowy - to naprawde nie ma zadnego znaczenia, skoro
czuje taką potrzebę.

aha. i nie każda "dupencja" da się umieścić za biurkiem i nie misiaczek bedzie
decydował o jej życiu zawodowym
pozdrawiam

  Tele, tele, telefony...
Tele, tele, telefony...
Naciąganie na nabijanie
Agnieszka Felisek, Kielce, współpraca sław2006-08-23, ostatnia aktualizacja
2006-08-22 19:48
Przestroga dla szukających atrakcyjnych ogłoszeń. Jeśli długo czekasz, aż
ktoś podejdzie do telefonu, to znaczy, że nabijasz konto w jego komórce.
"Oddam gratis kino domowe" - ogłoszenie takiej treści kielczanka Małgorzata
Kosierkiewicz przeczytała kilka dni temu w "Anonsach". - Zadzwoniłam pod
podany numer komórkowy. Był to abonent Ery. Mężczyzna poinformował, że zaraz
podejdzie do telefonu osoba, która zamieściła ogłoszenie - opowiada
czytelniczka. Pani Małgorzata czekała blisko kwadrans. - W końcu się
rozłączyłam - mówi.

Sprawdziliśmy kilka podobnych ogłoszeń. Pod numerem telefonu z anonsu "oddam
gratis telewizor 29 cali, kolorowy, z powodu wyjazdu" sygnał długo był
zajęty. W końcu się udało. - Proszę poczekać, zaraz ktoś podejdzie do
telefonu - stwierdził miły kobiecy głos. I zapadła głucha cisza. Czekaliśmy
kilkanaście minut, do telefonu nikt nie podszedł. Podobnie było z
ogłoszeniem "oddam gratis meble skórzane".

Takie ogłoszenia to skutek m.in. usługi "Bonus", którą wprowadziła spółka
PTC, operator sieci Era, Tak Tak i Heyah. Dzwoniąc na te numery z telefonu
nienależącego do sieci PTC, za każde dwie minuty rozmowy nasz rozmówca
otrzymuje dodatkową minutę.

O coraz popularniejszym sposobie oszustów rozmawiają też internauci na forum
portalu www.telepolis.pl.: "Wrzuć na >Anonse< (albo jakaś inna gazeta
ogłoszeniowa) masę ogłoszeń, że szukasz opiekunki do dziecka, oferujesz prace
w postaci roznoszenia ulotek, sprzedasz tanio telewizor z płaskim ekranem,
dobre telefony za grosze i zobaczysz, jak się ludziska rozdzwonią na Twój
numer Ery. Najlepiej jeszcze zrób to w paru województwach. Przy okazji
będziesz miał dobrą rozrywkę, a zapewniam że telefon nie będzie milknął przez
parę dni".

Miejski rzecznik praw konsumenta w kieleckim magistracie nie ma wątpliwości,
że to nowa forma wyłudzenia pieniędzy. - Pierwszy raz spotykam się z taką
sytuacją, to nadużycie ze strony użytkowników Ery - mówi Dariusz Pyk.

Policja podkreśla, że naciągacze są bezkarni. - Wprawdzie w kodeksie karnym
jest artykuł dotyczący wyłudzaniu korzyści majątkowych, za które grozi
więzienie od 6 miesięcy do lat 8, ale w takim przypadku bardzo ciężko
udowodnić wyłudzenie. Pokrzywdzony musiałaby bowiem udowodnić, że ta osoba
nie posiada danej rzeczy z ogłoszenia. A to jest niezwykle trudne - twierdzi
Paweł Sieczkowski z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Zdaniem policjantów nie można mieć pretensji do operatora. - Tworząc taką
usługę, Era chciała po prostu zachęcić do korzystania z tej sieci komórkowej -
dodaje Sieczkowski.

Poprosiliśmy o komentarz PTC. Niestety, mimo kilkakrotnych monitów nie
otrzymaliśmy odpowiedzi. - Musimy tę sprawę dokładnie sprawdzić - powiedziała
nam jedynie Kalina Ostoja-Chyżyńska z biura prasowego PTC.

"Aktywując usługę Bonus, za 2 minuty ze wszystkich odebranych połączeń spoza
sieci należących do PTC Sp. z o.o. (do PTC Sp. z o.o. należą sieci: Era, Tak
Tak, Heyah) oraz z telefonów stacjonarnych otrzymujesz minutę na swoje
połączenia w sieci Era, Tak Tak lub z numerami stacjonarnymi.

Ze strona internetowej www.era.pl

"Bonus naliczany jest za rzeczywistą, łączną długość trwania połączeń z
dokładnością co do 1 sekundy. Jeśli w danym miesiącu liczba należnych
Erajednostek wyniesie minimalnie 10, a maksymalnie 2000 - to raz w miesiącu
konto Użytkownika Tak Tak będzie doładowane skumulowaną wartością Bonusa.
Doładowanie Bonusem może nastąpić do 48 godzin od dnia rozliczeniowego".

Z regulaminu oferty promocyjnej PTC Sp. z o.o., operatora sieci Era

Mój numer zaczyna się na 604, więc też należy do PTC ERA, jeśli macie
jakiekolwiek pytanie dotyczące tego artykułu, śmiało dzwońcie do mnie:-)

  Jak niedrogo telefonowac?
albert122 napisał:

> Telekom wychodzi drogo jak kazdy wie.Arcor i Hansenet sa tansi ale nie mozna
> wtedy korzystac z numerow preselekcyjnych(choc jest na to rozwiazanie-nalezy
> kupowac karty zaczynajace sie od 0800 i wtedy jest mozliwe dzwonienie do
> Polski po 2,3 centy za minute ale jest to klopotliwe tak samo jak szukanie
> ciagle aktualnych tanich numerow w przypadku telekomu.

Nie musisz szukac. Za 1 € Mindestumsatz miesiecznie dzwonisz do Polski za 2,6
Ct/Min.

> Jesli ktos ma internet to mysle ze skype z wykupionym guthabe na numery
> stacjonarne jest wygodniejszy(oczywiscie mam
> na mysli ludzi majacych internet i flatrate)
> Co do Niemiec -to mialem na mysli firme 1&1,ktora oferuje dsl(od 16.99-za 1
> Mb) plus €4.90 za Flatrate ale dostajemy za jednorazowo €29 subwencjono
> wany Router firmy AVM (ktory na wolnym ryku kosztuje bardzo drogo)Jest to
> Wlan Router ktory bezprzewodowo laczy nasz komputer z internetem a dodatkowo
> podlanczamy do niego telefom analogowy i wtedy telefonujemy juz tylko przez
> internet za cene 1c/min
> podczas gdy rozmowy w Arcorze,Telekomie czy Hansanecie w ciagu dnia kosztuja
> wielokrotnie wiecej.

To zalezy od wybranej taryfy. W telekomie rozpietosc od 4,9 do 0,0 Ct/Min. Wiec
placac wiecej za taryfe mozemy miec PRAWDZIWE flat czyli 0,0 Ct/Min.
Nie wolno rowniez zapomniec co dzieje sie gdy dzwonimy przez dsl za granice
lub na Handy :)
Aby rzeczywiscie zaoszczedzic trzeba by bylo zrezygnowac zupelnie z lacza
telefonicznego a wiec zaakceptowac ceny rozmow per dsl na polaczenia
zagraniczne oraz z telefonami komorkowymi. No i zostaje jeszcze maly problem z
wybieraniem numerow 110 i 112. Z tego co slyszalem numerow tych nie mozna
wybrac uzywajac polaczenia dsl.

Nie zamierzam nikogo przekonywac o wyzszosci Swiat Bozego Narodzenia nad
Swietami Wielkiej Nocy ale aby moc porownywac i szukac mozliwosci
zaoszczedzenia trzeba najpierw ustalic dokladne parametry jakie nas interesuja
(ilosc rozmow za granice, lokalnych, na Handy, predkosc lacza dsl itp.) i
dopiero wtedy mozna zauwazyc, ktore rozwiazania sa lepsze/tansze. Nie wolno
rowniez zapomniec o pieniadzach, ktore trzeba jednorazowo zainwestowac lub np.
o tym, ze do korzystania z telefonicznych polaczen przez dsl uzywac mozna tylko
aparatow analogowych a wiec jesli ktos posiada juz telefon(y) ISDN to mozna je
chyba zapomniec.

> Po podlaczeniu tego urzadzenia nie widzimy w zasadzie roznicy
> ze dzwonimy przez internet po wykrecamy jak zwykle nasz numer naszym starym ap
> aratem a komputer nie musi byc wlaczony bo wszystkie rozmowy odbywaja sie
> poprzez Router.
> Dla ludzi ktorzy w tym nie siedza brzmi to pewnie niewiarygodnie ale
> osobiscie pomagalem w instalacji dwom znajomym i sa z tego rozwiazania
> niewiarygodnie zadowoleni.

Poniewaz jestes fachowcem mam kilka pytan:

-Jak wyglada kwestia podlaczenia kilku aparatow telefonicznych? Trzeba ciagnac
Netzwerkkabel od routera do kazdego pokoju czy mozna tez jakos kabellos
-Pod iloma numerami jestes osiagalny?
-Ile linii telefonicznych masz do dyspozycji jednoczesnie?
-Co z faxem?
-Jesli mozliwe jest podlaczenie kilku aparatow telefonicznych to czy mozna
bezproblemowo pomiedzy nimi prowadzic konferencje/weiterschalten/intern
verbinden?

  Listy. Czy rzeczywiście winna jest administracja?
Mam sporą ilość osób mi znanych na studniach stacjonarnych i z rozmów z nimi nie wynika nigdy to, że niby jest im trudniej, ba mógłbym rzec nawet, że mają łatwiej pod względem częstszych kontaktów z wykładowcami i z powodu codziennego przebywania na uczelni w razie jakichkolwiek kłopotów mogą bezproblemowo zgłosić się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, gorzej już takie coś wykonać np. komuś kto pracuje na 3 zmiany i ma powiedzmy 8 godzin jazdy na uczelnie... ale prawdę mówiąc te osoby najmniej narzekają na terminy i trudności, a najwięcej niezadowolonych widzę wśród ludzi którzy maja blisko i wszytko na miejscu, a do tego dziennie ;)

Ale już taka nasza natura na wszytko narzekać, nigdy nie patrzyć na to, że ktoś może mieć gorzej, a przede wszytki nie starać się o poprawę sytuacji, a tylko jeszcze więcej narzekać.

Prawdę mówiąc nie wiem na jakim wydziale studiujesz, ja studiuje na WIMiC i jakoś nie mam najmniejszych problemów ze znalezieniem wszystkich potrzebnych informacji czy to w gablocie, czy też na stronie wydziału

Co do starosty który nie spyta wszystkich... nie macie czegoś takiego jak forum lub mail grupowy/roczny ? To najlepsza forma komunikacji między studenckiej, nawet forum na naszej-klasie z tego co widzę przez co niektórych jest do tego wykorzystywane widać z dużym powodzeniem, więc trzeba tylko odrobinę pomyśleć ;)
Zebrać numery telefonów, maile i inne dane kontaktowe do wszystkich osób z roku czy grupy też nie jest problemem.

> W gablotach znajduje się rozkład zajęć, ew. lista przyjętych bądź skreślonych i
> informacja o obozie integracyjnym z roku 2006. Nie ma tam nic o wypełnianiu
> indeksu, w ostateczności wzór przedstawiający jeden wykład, bez wszystkich
> przypadków konfiguracji zajęć.

a od czego masz plan zajęć ? tam znasz konfigurację ćwiczenia/wykłady/laboratoria/projekty i już można wypełniać indeks

obowiązki etc.:
agh.edu.pl/files/common/rozne/Regulamin_Stududiow_z_popr_2009_04_21.pdf
oraz: www.agh.edu.pl/pl/dokumenty/statuty-i-regulaminy.html

jakieś 1-2 minut szukania na głównej stronie uczelni i masz tam wszytko ;)

spr. z praktyk zanosisz do opiekuna praktyk

> Dodatkowo wszystkie informacje mają przeważnie charakter ogłoszeń na jednej
> kartce A4, czyli student musi przyjść obejrzeć każda gablotę na wydziale i
> domyślić się co akurat jest dla niego istotne.

no stary na tym polega studiowanie, oddzielić informacje przydatne od nieprzydatnych, zastosować, a nie uczyć się wszystkiego na pamięć, to tak jak byś chciał słowo w słowo zapisywać wszytko z wykładu, zapisuje się tylko najważniejsze rzeczy

jak dla mnie całe to narzekanie na uczelnię uważam za zwykłe narzekanie na własną nieudolność narzekających, którzy pod kloszem opieki szkoły, rodziców czy czego tam jeszcze nie potrafią się później zebrać i samemu coś załatwić, ale mi to nawet na rękę, bo chociaż z taką nieporadną osobą nie przegram podczas starania się o prace na danym stanowisku :)

już widzę za kilka lat narzekanie na łamach gazety na kolejne aspekty życia takie jak: nie potrafię się przedstawić na rozmowie kwalifikacyjnej, nie wiem jak wziąć kredyt, jak wypełnić pita, a w ogóle jakie mam prawa jako pracownik, bo nie ma tego w mojej umowie o pracę ;)

Drodzy koledzy i koleżanki czas najwyższy wziąć się za siebie i zacząć myśleć, szukać informacji (co teraz jest niezmiernie łatwe z powodu dobrej dostępności do usług internetowych w Polsce) i działać, a nie zamykać się w sobie i narzekać na wszystko dookoła nawet nie dając sobie szansy na pomyślenie, że może wina leży po własnej stronie, a nie stronie oskarżanego

pozdr.

  Utrata zaufania czy może zdrada?
Utrata zaufania czy może zdrada?
Witajcie Dziewczyny!
Od pewnego czasu znajduję się w trudnej dla mnie sytuacji i nie potrafię
podjąć konkretnej decyzji jak z nią sobie poradzić.Otóż...
Jesteśmy z mężem 3 lata po ślubie, znamy się ponad 10. Niecałe 2 m-ce temu
dowiedziałam sie przypadkiem, że mój mąż bardzo często kontaktuje się z pewną
dziewczyną.Jak zwykle w takich sytuacjach wszystko wydało się
mimochodem.Opiekunka naszego dziecka (jest z naszej rodziny) spytała czy znam
Magdę, czy to nasza jakaś wspólna znajoma że mój mąż odbiera od niej telefony
(wyświetliło się na telefonie)i czy nie pozwalam mężowi dzwonić z telefonu
stacjonarnego, bo kilka razy był widziany przez nią dzwoniącego z budki
telefonicznej.Zdziwiłam się i zaniepokojona spojrzałam wieczorem do jego
książki tel. w "komórce". Faktycznie była tam Magda i aż 4 numery telefonów
do niej (dom, praca,itd).Potem przeanalizowałam bilingi i cóż....Niemal
każdego dnia kilka telefonów,czasem dzwonił do mnie po pracy a potem do niej,
nie wiem może wówczas wracał później, tego nie pamiętam.Przecież wiedział, że
jestem w domu z naszym dzieckiem, mógł mi powiedzieć co chciał, że ma klienta
(a mógł ją odwozić do domu), że robi zakupy (a mógł z nią gdzieś się
wybrać).Poprosiłam go o wyjaśnienie.Długo trwało zanim czegokolwiek się
dowiedziałam, gdyż w przeciwieństwie do mnie on jest osobą zamkniętą, nie
mówi o swoich odczuciach.To ja przez cały czas zabiegałam o rozmowę i
wyjaśnienie dlaczego to robił i co dalej, choć w pierwszym odruchu chciałam
spakować siebie i dziecko i się wyprowadzić.Gdybym nie miała dzieciątka
byłabym bardziej zdecydowana, to on musiałby wszystko wyprostować, postarać
się mnie przekonać że nasz związek ma sens po takich kłamstwach.Poczułam się
upokorzona, zdradzona.Z wielokrotnych z nim rozmów wynika, że zauroczyła go
bo ja ponoć przestałam być taka jak kiedyś (typowe tłumaczenie
faceta),krytykuję go, tłamszę i ograniczam. Poza tym ona jest do mnie podobna
(choć ja nigdy bym się nie spotykała z żonatym mężczyzną).A on czuł się
zmęczony swoją pracą, domem wiecznie tymi samymi zajęciami.Ze mną nie miał
ochoty porozmawiać a ona wdzięczna rozmówczyni.Ponoć jej pomagał bo miała
problemy ze swoim chłopakiem i fajnie się im rozmawiało. Skontaktowałam sie z
nią, chciałam z nią porozmawiać i rozeznać się w całej sytuacji, jak to
wygląda z jej strony.Ona jego traktowała jako kolegę, który jej pomagał i nic
ponadto.Ale czy ja mogę w to wierzyć? Ich znajomość rozwinęła się w lipcu a
ja odkryłam to w październiku, co się między nimi dokładnie wydarzyło, nie
wiem. Wiem tylko, że straciłam zaufanie do męża, stałam się podejrzliwa,
poczułam się upokorzona tym że mnie okłamywał, że o niej myślał,że musiałam
grzebać w jego telefonie, papierach. Mąż był zabójczo we mnie zakochany i
walczył kilka lat zanim mnie zdobył.Czy to że się pobraliśmy i zabrakło
adrenaliny w zdobywaniu sprawiło, że nagle stałam się jedną z wielu zamiast
tej jedynej.Mąż przeprosił mnie,mówi że kocha i obiecał że zerwie z nią
kontakty bo rodzina jest dla niego najważniejsza, ale potrzebuje czasu i
chciałby się z nią spotkać żeby powiedzieć jej o tym osobiście. Ona również
mi powiedziała, że go do szczęścia nie potrzebuje i nie będzie dzwonić.Nie
chciała się ze mną spotkać mimo iż nalegałam, stwierdziła że nie potrzebuje
go do szczęścia. Gdyby był dla niej tylko kolegą, przyjacielem to czy tak
łatwo zrezygnowałaby z tej znajomości?
Rozpisałam się, ale może któraś z Was znalazła się w podobnej sytuacji. Jak
postąpić? Chciałabym żeby wszystko było jak dawniej ale czy ja mu kiedyś
uwierzę,ufałam mu bezgranicznie wierzyłam że mogę mu ufać bo mnie kocha a
teraz? Oddaliliśmy się bo proza życia nas dopadła, nie jest już tak jak przed
urodzeniem dziecka ale dlaczego jeżeli czuł że coś jest nie tak nie próbował
podjąć wysiłku żeby naprawić nasz związek.Przecież nie jestem chyba taką
okropną dominującą babą? A może? Sama nie wiem.Poradźcie jak można zapomnieć
o takim bólu i przestać być taką przewrażliwioną. Aha, wiecie co, mój mąż
twierdzi że podświadomie szukał kobiety która urodziłaby mu drugie dziecko,
bo ja nie chciałam ponoć drugiego bobaska. Chciałam ale za jakiś czas i
jeżeli sytuacja finansowa na to pozwoli.I czy to się w ogole mieści w głowie?
Poza tym jest wspaniałym ojcem i do tej pory nie mogłam na niego narzekać? I
co o tym myślicie?
Pozdrowienia
Izabeluna

  www.geocities.com/pracaitalia- zna ktoś??
mysza_lbn napisała:

> Piszę z zapytaniem czy ktoś słyszał coś lub sam miał do czynienia
z
> tą firmą?? Natknęłam się na negatywną opinię ale chcę potwierdzic
> czy to prawda czy może 1razowy przypadek.... Będę wdzięczna za
opinie

Wlasnie pisze wielki bandyta PRACAITALIA:-

1.Mamy ten SAM NUMER TELEFONU KOMORKOWEJ OD PONAD 10 LAT! Jak idioci
szukajacy prace opieraja sie na STACJONARNYCH jako powaznosc kontro
komorki niech dzwonia do Leppera lub Jaruzelskiego - takie honorowe
gnojki tez maja stacjonarne i napewno im znajda dobre zawody np
rozdawanie obiadow za kratami.

2.Anonimowy szczur chyba kuzyn powyzszej "myszy" radzi o unikaniu
nas bo jestesmy "dzicy" z komorkami .Biedny debil chyba pomylil zoo
lub wioche gdzie sie urodzil z rzeczywistoscia:- od tych samych 10
ponad lat zalatwiamy Polkom prace w Italii :- Polkom ktore razem
milionami innych Polek wszedzie utrzymuja pracami domowymi pol
Polski razem niestety i prawdopodobnie takie szczochy-paranoje
jak "mysza" i szczur-radca.

Proponujemy PRACE STALE oraz TYMCZASOWE w ITALII jako PRACOWNICE
DOMOWE PRZY RODZINACH,DZIECIACH,STARSZYCH.
MOZLIWOSCI TEZ:- w hotelach i restauracjach oraz w innych zawodach
np PIELEGNIARKI.

Kwaterunek + PELNE utrzymanie + placa minimum(mniejsze odmawiamy) :-
800 euro miesiecznie. Wiek:- 18 do 55 i starsze pod warunkiem ze
ZDROWE.Wykluczone.- alkohol + tyton (tylko zewnatrz pomieszczen z
rzadkimi wyjatkami).

ZBEDNY-NIEPOTRZEBNY :- Italiano(jezyk). NIEZBEDNE-POTRZEBNE:-
rzetelnosc + odpornosc + sympatia + uczciwosc.Termin najlepszy:- 1
rok i dluzej z przerwami-wakacji do uzgodnienia z
pracodawca.Mozliwosc prac tymczasowych (studentki,itd) chociaz
wiekszosc pracodawcow woli na dlugi okres.Mozliwosc postepu-zmiany
finansowej (wiecej euro)+ pracy (tez do biurowej ) z postepem
osobistym i znajomosci Wloskiego.

Biura pracy prywatne + panstwowe + indiwidualni posrednicy = mile
widziane.

OFERTY ZAWSZE AKTUALNE.

Jest ironia swiatowa ze w biedniejszych krajach jest BRAK PRACY a w
bogatszych BRAK LUDZI DO PRACY bo tubylcy po prostu majac $ nie
chca pracowac w pewnych zawodach lub wogole. Tak jak twierdzil
Einstein:- "Sa dwie rzeczy bez granic :- wszechswiat i glupota
ludzka.- O pierwszym mam jeszcze watpliwosci." Z bardziej
inteligentnych ludzi rodzi sie EMIGRACJA stala lub tymczasowa.
Dzieki komunikacji bajer biednych emigrantow skonczyl sie lata
temu :- dzis np jesli bankier milioner Amerykanski ma lepsza oferte
lub/i bezpiecznosc(patrz Madonna w Anglii) w Paryzu bierze rodzine i
prywatny samolot i jedzie do Francji. Dzieki technologii tez
niestety wojennej i ekologii tez niestety brudasow przemyslowych(i
nie tylko) jak np (Ras)Putin i Chiny PLANETA ZIEMIA jest nasza
jedyna prawdziwa ojczyzna.

EMAIL:- ZYCIORYS + FOTO ( moze byc tez typ paszportowe) +
TELEFON (tez grzecznosciowy) do:-

pracaitalia@yahoo.it

Na WSZELKIE pytania mozna tez zadzwonic lub - jesli ma tylko
Kaczynskiego fundusze (czyli zero) :- wystarczy email lub sms lub
krotki telefon .- MY odzwonimy .- Jakakolwiek pora + po Polsku.
Wszyskie nasze telefony sa komorkowe i otwarte 24 godz. przynajmniej
na sms jesli poza zasiegiem.

Z Polski :-

0039 3397762166

albo

0039 3891886618

W Italii:-

3397762166

albo

3891886618

NASZA STRONA W INTERNET:-
www.geocities.com/pracaitalia

P.S.
OFERUJEMY TEZ ZAWSZE WSPOLPRACE W WERBOWANIU ZAINTERESOWANYCH OSOB
opisanych JAK POWYZEJ w ogloszeniu. Oferujemy posrednikom lub
komukolwiek - ktory przedstawi osobe - 200 euro za KAZDA
kandydatke ktora przyjedzie a mamy prace dla conajmniej 50 osob
miesiecznie.